P
patrysia*
Gość
No oczywiście najważniejsze, żeby dzidzia cała i zdrowa się urodziła, nawet w grudniu... Ale tak sobie gdybam i jak zawsze martwię się na zapas...
pewnie i to jest najwazniejsze
tak wogóle jeśli chodzi o zamartwianie sie na zapas zawsze chciałam ominąć listopad wieciemoje dziecko urodziny osiemnastki a tu na groby trzeba iść
no i tu to bym nie chciała
np. mój kolega ma urodziny w święto zmarłych i jak tu się cieszyć idziesz na groby i teraz co zyczenia składać a tu wiecie takie troche dziwne
bardziej się zawsze śmiałam że jak moi rówieśnicy będą mieli to 50 lat to ja jeszcze będe w tej 40
a tak wogóle jedyne było to że ja moje urodziny spedzam zima co jej nie lubie ale tez i było fanie bo byłam w centrum uwagi bo święta no i ja