Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Normalnie to robimy - kładziesz się na łóżku - bierzesz miskę mandarynek lub co tam lubisz, włączasz laptopa i sobie leżysz na lewym boczku - czytasz i jesz - cala filozofia leżeniaWitam popołudniowo, ja dziś biegałam od rana po sklepach , mieście, kuzynkach itp.ciągle coś do załatwienia. Teraz zrobiłam sernik i gotuję bigos, później sprzątanie podłóg. Nie wiem jak to robicie że potraficie tak porostu sobie leżeć. Boję sie że urodzę w grudniu i sama na siebie bedę wściekła![]()

Przychodzi mąż z pracy i mówisz - kochanie naczynia trzeba wymyć i zakupy zrobić, bo już nie ma co jeść
wszystko inne gotowe czeka w zamrażalniku! choinka ubrana, wszystko wyprane i wyprasowane - porobiłam, jak był w Krakowie i nie widział, tylko sprzątanie domu nam zostało, ale to już mąż sam wszystko odkurzy i wymyje:-)No my też się wybieramy do Auchana jutro rano - no i fakt - tam zawsze kolejki, ale są kasy uprzywilejowane na szczęście! My to raz dwa, bo już prawie wszystko mamy:-)my jutro po śniadanku też jedziemy co licze na to że niebędą takie kolejkino ale znając życie w auchanie nie ważne kiedy o jakiej porze są kolejki tym bardziej przed świętami
![]()
No pięknie ważą twoje dziewczyny i super, że cię wypuścili na święta. Widziałam raz w tych programach na Discovery poród sn ciąży bliźniaczej - raz dwa kobieta urodziła i jakoś nie było strasznie;-)dasz radę do stycznia wytrzymać!Witajcie kochane!!! Nareszcie wypuscili mnie ze szpitalaDalej jestem w trópaku
Polezalam od piatku.
Ja z natury leniwa jestem, więc jakoś nie miałam z tym wielkiego problemu - mi sie robota w rękach nie pali;-) Zawsze sobie mówię - aaa świat sie nie zawali, jak zrobię to jutro, albo pojutrzeMnie to chyba trzeba przywiązać do łóżka, albo pozabierać kable od komputeratylko odrobinke lepiej się poczułam i już wylazłam
ale i tak za długo w pozycji pionowej nie wytrzymuje, bo brzuszek zaraz twardnieje
Aga, ja cię podziwiam, że tyle wyleżałaś.
![]()


Heehe to samo mówię swojej - tyle wyleżałam to już Misia nie rób sobie żartów z matki i te 9 dni czekaj na styczeń! No własnie tez tak kombinuję - że jak mi dzis opadł to tak do 2 tygodni czekania jescze:-)Ja tez sie ciesze:-)Jak pomysle jak drzalam o kazdy dzien...podobnie jak Ty....A teraz malemu zapowiedzialam zeby jaj nie robil i jesli do wczoraj nie wylazl to niech siedzi do stycznia....chyba sie obrazil, bo jak mi przyrabal z rana to az mnie w pol zgielo;-)a teraz siedzi cicho....:-)
Brzuszek mi opadl juz...hmmm z dwa tygodnie temu...i nic...taki opadniety nosze, a moj malzowinek twierdzi,ze co dzien wydaje mu sie jakby brzuch byl nizej..Ja to widze tylko dlatego,ze skarpetek od paru dni nie potrafie zalozyc sama;-)Wiec kolega maz pada przede mna na kolana i ubiera
Niewiarygodne.....tyle lat czekalam na TEN styczen....
Weź ty może poproś co by ci już dali koszulę szpitalną do porodu, że niby musisz się z nia oswoić i tam sobie kieszonkę wszyjesz i zachomikujesz te granulki i po problemieMatko - a ja mam znajomą pielegniarke na oddziale i kiedyś jej rzuciłam, że chętnie obejrzalabym oddział zanim mnie tam pokroją i ona mi wlasnie zadzownila ze ma dzis malo pracy i mam przyjechać. Umówilyśmy sie na 17.00 - jakies dreszcze mnie oblecialy jakby jechala naprawdę ... ihhiih
Ale pojade, lepiej sobie na luzie poogladać jeszcze to pokoiki
Co ja robię... co ja robię ....
ale moze schowek na granulke też znajde ihhihi






uważajcie co wam lekarze robią







Ja swojemu zapowiedziałam, już przy naszej pierwszej wigili, że jeżeli chce karpia to go musi sam zabić i wypatroszyć (łowić nie musi) , ja ewentualnie moge usmaażyć
i nie idę na żadne cięcie
Jak mnie strach ogarnie to koniec. Jakoś dalej nie dociera do mnie że do tego szpitala trzeba będzie jednak pójść
Nie wyobrażam sobie jak ja to przeżyję czytając relacje ( oczywiscie nie wszystkie)...

abgar - pochwal się czym tam się raczysz... lawenda?
Agbar, piękny prezent na święta szykujecie dla teściowej. Ale chyba nie będziecie go w pudełku trzymać aż do wigilii?;-):-)

Zrobiłam piernik :-) oszukany bo delecty (dodac jajka, wode, margaryne wymieszac i do piekarnika) ale nikt nie musi o tym wiedziec;-) Pachnie ślicznie. Teraz będę odpoczywać:-)


i potem powiedzial,ze on jednak woli jak sama cos ukrece


A po choinke jutro idzie mój m. i chyba po raz pierwszy pójdzie sam, no tylko ma mi ładne drzewko wybrać![]()




Bylismy dzis w sklepie i jak wrocilismy to moj G powiedzial do mnie tak:
"Jak bylismy w sklepie i sie na chwile oddalilas to patrzylem sie na Ciebie i szlas typowo jak kobieta w ciazy. Wygladalas slicznie. I sie na nowo w Tobie zakochalem".
I wiecie co kurcze wzruszylam sie, i to bardzo. To byl chyba najladniejszy komplement w moim zyciu, jaki otrzymalam. Slicznie mi powiedzial.
A ja przecez mam samopoczucie jak upasiona kaczka![]()
Mowi,ze nie chce zebym sie czula osamotniona;-)