reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Pasibrzuch, jak nie zejdzie to jutro a najpóźniej pojutrze chyba pójdę im pokazać... dzisiaj to nawet nie ma takiej opcji że z domu wyjdę....

Kaja - sama :baffled: Mężol w pracy, ale może to i lepiej bo pewnie dalej bym się na iego darła.. Zupełnie nie wiem czemu jestem taka podminowana dzisiaj.... U mnie jest po 22, czyli 2 h różnicy z PL (GMT+3h)

Morka - nie wiem zupełnie jaki wpływ mają więzły czy ew infekcje na znieczulenie i cc. Mi anastezjolog wczoraj osłuchiwała płuca, badała więzły, gardło i tętno Do tego 3 fiolki krwi ze mnie spuściła... No i oczywiście 1000 pytań do.... :sorry2:
 
Pumpkin dobrze ze sie na wylot nie przewiercilas bo ja tak kiedys zrobilam!:-(
A z kasy sie koles bardzo ucieszył i od razu zadzwonil do mnie i potem przelał pieniazki, dobrze ze na uczciwego faceta trafilam, bo przez glupote moglam nie dostac tej kasy z powrotem. Gosc sie usmiał a ja sie wytlumaczyłam roztargnieniem ciazowym:baffled:

A gula mysle ze ma szanse sie wchłonąc jeszcze.


Na bóstwo się nie robię bo uznałam, że jestem bóstwem i tak .. :-D:-D

Kaja i masz racje:tak:

Ja juz jestem spokojna, ze córcia nie bedzie z 2009 roku;-)

Ja tez jestem spokojna:) kurcze fajnie ze tylu nam sie udalo dotrwac:)
 
Kupiłam wypełniacz i idę zalepiać dziurę w ścianie... Ciekawe czy uda mi się jeszcze bardziej zdemolować Polciowy pokój czy już raczej nie...
A! bo zapomniałam wam napisać, że wyłamałam drzwiczki w nowej komodzie mojej córy jak układałam pieluchy.... :baffled: Zapomniałam, że są otwarte i chciałam odejść na bok i nogą wyłamałam. Drewno sosnowe więc mięciutkie.. Ryczałam pół dnia. Mąż już chciał jechać nową komodę kupować ale nie chciałam. Sklei listwy i powinno być ok...

Macy nie kuś lodami! Ciasteczkami z budyniem też nie! Zabraniam! :-D
 
Już zalepiłam. Kupiłam taki gotowy wypełniasz, wycisnęłam trochę na obszar, wyrównałam szpachelką (podczas jej poszukiwania znalazłam gwoździe...:dry:) i koniec. Niech sobie schnie. Po drodze jeszcze zalepiłam dziurkę w łazience bo mi się spodobało :-p Rączki i szpachelka już umyte.:-D
 
Już zalepiłam. Kupiłam taki gotowy wypełniasz, wycisnęłam trochę na obszar, wyrównałam szpachelką (podczas jej poszukiwania znalazłam gwoździe...:dry:) i koniec. Niech sobie schnie. Po drodze jeszcze zalepiłam dziurkę w łazience bo mi się spodobało :-p Rączki i szpachelka już umyte.:-D
Pumpkin zdecydowanie mąż ci jest zbędny w domu - oświadczam :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry