reklama

Styczniówki 2010 !!

Kacha - słusznie im nadmieniłaś... swoją droga współczuje. Dzis czytałam na gazeta.pl na forum o jednej rodzince co uprzykrzała życie dziewczynie w kilka dni po porodzie. Koszmar jakis. Matko jak wiele ludziom brak wyczucia to szok. Ja moich najblizszych juz zaprosilam ale oni jak beda u mnie godzinke to wszystko, inni dopiero jak powiadomie.
Od poniedzialku zaczynają sie u nas ferie ziemowe i dzięki bogu, bo starszy ma nauczanie indywidualne i ja mam w domu 12 nauczycieli w tygodniu. Maja swoj pokoj ale to jest wykonczajace już mnie. Wiec ciesze sie, że 2 tyg bedzie ciszy dla nas bo inaczej odwolalabym w cholere wszystko.
Przypomne, że jestem nauczycielką i z kazdym 2 -3 mn trzeba pogadać. Teraz jak otwierram drziw to musze najpierw odpoewiedzieć "tak.. jeszczesie kulam". "tak jeszcze nie urodziłam" i jak sie czuje itd...
:wściekła/y::wściekła/y:
Nadal nie wiem czy się kłaść czy nie ale chyba podejście jakieś zrobie-najwyżej wroce. Matko kochana ostatnia noc w domu bez Tymka... :nerd::nerd:
 
reklama
Ja jeszcze zaglądam czy coś wiadomo o rodzących ;-)

u mnie najgorzej jak mnie nic nie ruszy a ja 20 pójdę na wywołanie bo albo wrócę na imprezę w domu wtedy stado ciotek będzie :baffled:albo nie wrócę i jeszcze jakaś wpadnie na pomysł by do szpitala przyjechać :shocked2:
 
to zależy jak kto patrzy ;-):-D

rodzinka z mojej strony mówi że podobna do mnie a z męża strony że do niego ;-):-Dja twierdzę że za mną ma na pewno to między nogami ;-)

:-D:-D:-D:-D:-D

-------------------
O- to agbar się wkońcu zdecydowała i urodziła:-D mam nadzieje,że już zapomniała - ze bolało:blink:

---------------
To ja już chyba spadam do łóżeczka. Co prawda spać mi się nie chce, ale włącze jakiś film, to może usne. Nie lubie sama spać:no:;-)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Kochane:-)
Ja uprzejmie donoszę, że 6.01.2010 o godz. 14.13 przez cc przyszedł w końcu na świat MÓJ SYNEK KAROL - KAMIL - 4300 g i 58 cm długości:-) Wielki, zdrowy okaz :-)
Rodziliśmy się w W-wie w szpitalu im. Św. Rodziny przy ul. Madalińskiego 25
Jesteśmy już w domu chociaż ja podczas cc 2 razy "zeszłabym ze stołu" przez ciśnienie i swoją astmę. Jestem także po przetoczeniu krwi...... Ale mam nadzieję, że z każdym z dniem będzie już tylko lepiej:-)

Gratuluję!


Pumpkin spokojnie - mojej niuni tez można wszystko zrobic i nie płacze - wybudzanie mojej co 3h na karmienie to męczenie się, bo jej nic nie przeszkadza - wydaje mi się, że jakby cos jej dolegało, to by płakała, więc ciesz się, bo po prostu masz spokojne dziecko;-) Moja płacze tylko jak w kąpieli myję jej głowę albo jak jest wygłodzona po 4-5h snu jak nie może dobrze złapać piersi, to sie denerwuje:happy2: A ty karmisz przez kapturki czy bez? Bo cos pamiętam, że o tym pisałaś i chciałam zapytać czy już odstawiłaś to i bez nakładki Polcia ciągnie czy z?
W szpitalu nakłądałam na oba sutki, po powrocie do domu lewą pierś dawałam z kapturkiem a prawą bez. Pola nie miała żadnego problemu żeby ciągnąć ładnie w obu opcjach. Dzisiaj pierwszy dzień full natural bez silikonu :-D

O jej miałam opowiedziec wam moj dzisiejszy sen!:-)Obudziłam sie o 5 rano i tak sie smiałam że obudziłam mojego m:-)
Otóż sniło mi się że jestem na porodówce,ale zamiast mnie rodził mój m. Mówi do mnie ,że jak ja się tak boje to on mi pomoże:-DNo i słuchajcie rodził! Już był na etapie skurczy partych i mówi do mnie .Dobra dalej to juz musisz sobie sama poradzic bo mój ptaszek nie bedzie miał tak duże go rozwarcia:-D:laugh2:
I tu się obudziłam więc niestety nie urodziłam:baffled:

Dobre...

może i chwilowo czerpie (wiec niech się chłop cieszy póki ma ) ale to z kozyscią dla mnie - bo ja bym chciała zeby te hormony co on tam posiada przyczyniły sie do ladnego rozwarcia :-)
wiec tu nastapił mały kompromis...

ale sopokojnie - ja wredna jestem - w koncu ruda !!!

jaka ruda.... farbowana!!!!! to się nie liczy :-p

Biedna Paulinaa jeszcze czeka, ciekawe jak agbar - nie piszę narazie myslę, że jak będzie po da znać.
A ja.... :szok::nerd::nerd:powoli schizuje, dzownilam do znajomej w szpitalu, czeka na mnie izolatka. Oficjalnie sie to tak na nazywa ale udało jej się mnie wpisać w jedną jedynkę na oddziale - ufff
Ja chce już byc spowrotem... :nerd::nerd::tak:
nika - wspólczuje tych telefonow; u mnie mało kto wie, że jutro wyjazd i mam spokoj.

Trzymam kciuki :-D O której jedziesz 12go?

mi od ostatniej wizyty 30-go grudnia przybyło 2 kg :shocked2: razem to +22 :shocked2: i znów się bede porzed ginką tłumaczyć:shocked2:Ale co ja zrobie, jak ostatnio cały czas jestem głodna:-p:-D później będe myśleć o odchudzaniu, a narazie korzystam ;-):-D mam nadzieje, że po porodzie będzie o połowe mniej:-p

A tak właściwie rozpakowane mamusie, o ile jesteście lżejsze po porodzie? Nic się nie chwalicie sukcesami:-p:-)

Dycha poszła w siną dal... ale oponka jest tragiczna i mam nadzieję, że szybko się "wchłonie"...

CZEKOLADY DAJCIE!!!!!!!!!!!!!! Z ORZECHAMI!!!!!! Ja jestem jakaś masochistka bo zamiast pochować słodkości to mam czekoladki i batoniki na centralnym miejscu widokowym... :baffled::sorry2: Ale jestem twarda :cool:

Idę do Polci spać, miłej nocki. Jutro ( w sumie u mnie już dziś) do portu wpływa statek z moją wyprawką. Mam nadzieję, że się chłopcy marynarze szybko wyrobią i niedługo będę mogła posłać m po odbiór.. Tak się cieszę, że szok!

Do mamuś z maluszkami: po ilu dniach odpadł wam kikut? Bo nasz już chyba szykuje się do powiedzenia good bye ale nie wiem czy to jakoś nie wcześnie....
Poza tym, czy wasze dzidzioły reagują intensywnie na dzwięki? Mam schizę, że Polcia jakoś dziwnie wszystko olewa. Na szczęście mam wizyte u pediatry na 14go to go pomaltretuję (siebie i P zresztą też bo to min 40 min samochodem jazdy.... :-()
Miłej nocki kochane!
 
reklama
Ale sie dotleniłam, byliśmy na działce i w śniegu wydeptywaliśmy nasz dom:) Łażenie w takim wysokim śniegu jest bardzo męczące, ale Stach ani myśli ruszać się gdziekolwiek z mojego brzucha. Jak wracaliśmy dokazywał jak tylko pozwalała mu na to przestrzeń. Wróciałam i od razu znikłam w lodówce, cała ciąże nie miałam takiego ciągu jedzeniowego. Teraz siedzę z Wami i kątem oka obserwuję lodówkę.
Mam nadzieję, że to faktycznie jeden z objawów zbliżającego sie wielkimi krokami porodu.
Śpicie już wszystkie ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry