reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
Ja co prawda sie nie interesuje ale zaciekawiłaś mnie co w dzisiejszym dniu jest nie ten tego - bo mi dziś 3 osoby zapowiedziały że NAPEWNO dziś urodze :cool2:[/COLOR]
...
A kto ci to powiedział, że dziś :confused:

Jestem po wizycie u gina. Postepow zero, szyjka dalej zabyrykadowana, ktg plaskie jak stol i jeszcze mi sie na koncowce grzyb przyplatal :wściekła/y:
Nastepny termin na 4 lutego - ginu stwierdzil, ze na pewno sie wtedy jeszcze zobaczymy :szok::szok::szok:.
Lutowką chcesz być czy jak :confused:
Ale jesteście dzielne w tym oczekiwaniu

Ukłony dla BB, bo bez tego chybabyśmy powariowały same :-D
Ja sobie myślałam, ze jak urodzę to na bank nie bedzie mi się chciało tu tyle zaglądać a tu masz.... ciekawią mnie wasze losy, mam sama potrzebe dzielenia się tu - no niesamowite.. macy wybacz.... że na stare lata mi się takie instynka wirtualne odezwa. :-D
Naprawdę mi z wami fajnie :tak:
 
Agbar przeczytałam twój opis porodu zresztą jak wszystkie i chyba pierwszczy przy którym się popłakałam :sorry2:jesteś silną kobitką !

Ja po dzisiejszym porannym skurczu stwierdziłam, że jeśli TAK bolą przepowiadające to ja chcę ZZO. Boje się bólu, bo zawsze miałam bardzo bolesne miesiączki i przez 3 dni byłam na przeciwbólowych i nie wiem czemu skojarzyłam, że w takim razie bóle porodowe też będą silniejsze.
ja miałam zawsze bolesne miesiączki zawsze na ketanolu jechałam i wymiotowałam z bólu i Cię jedynie pocieszę ze po 1 porodzie całkowicie zapomniałam co to ból przy miesiączce ;-)

a co do porodu ja akurat miałam Zzo i powiem szczerze że jakoś się nie nacierpiałam bo do momentu podania ZZO tzn ból był znośny ?....choć czasem już miałam łzy w oczach że nic nie postępuje ale po Zzo to cały ten ból podbrzusza poszedł sobie w cholerę i mogła bym nawet spać wspominam dużo gorzej inne momenty :tak:jak masaż szyjki ból po nacięciu krocza :sorry2:



Gosiu masz rację, lista coraz krótsza... :tak:
Myślę, że u Ciebie to kwestia 2-3 dni :tak: I będziesz tulić swoje maleństwo!! :-) (jestem tego pewna ;-))


Na dziś ^Joasia^ ma termin cesarki... Ciekawe czy się odezwie do nas po wszystkim!!
co do pępuszka to jak zagojony i odpadł to już nie trzeba nic robić ;-)

co do Joasi właśnie też czytałam ze dziś ma cesarkę w sumie się nie oddzywa wiec nie wiadomo czy może coś wcześniej się wydarzyło czy nie :sorry2:

co do mnie na pewno kwestia dni jutro już wtorek a ja w środę do szpitala :shocked2:

także oficjalnie moge powiedzieć że przez całą ciążę nikt mnie nigdy nie przepuścił:sorry2: ide coś wszamać na polepszenie humoru
mnie też nie ;-)w sumie się nie proszę zawszę jadę tam gdzie nie ma kolejek i ludzi jak inni nie chcą nam ułatwiać np zakupów w sklepie to ja tam zakupów robić nie będę ;-)
Muszę też się zebrac na opis porodu, mam to nadal w głowie i nawet mam potrzebe wyrzucić ale cięzko mi zacząć.
to czekamy :tak:

Witajcie

U mnie nastroj podly i weny brak :-(

Jestem po wizycie u gina. Postepow zero, szyjka dalej zabyrykadowana, ktg plaskie jak stol i jeszcze mi sie na koncowce grzyb przyplatal :wściekła/y:
Nastepny termin na 4 lutego - ginu stwierdzil, ze na pewno sie wtedy jeszcze zobaczymy :szok::szok::szok:
mi jak wywróżył ginekolog tak jest:baffled:

dziś mam na 19:00 wizytę ale pojechał teraz mój mąż może załatwi mi samo skierowanie bo mi szkoda kasy na dzisiejszą wizytę jak w środe idę do szpitala a na chole...ma mi wtykać palce i powiedzieć że nic się nie dzieje :dry: a wizyta 200zł wiec mi szkoda

edit no i załatwił mi skierowanie środa 8-9:00 idę do szpitala jak nic się nie rozkręci

a mała wariuje na całego :szok:
 
Ostatnia edycja:
agbar Twój opis porodu tak mnie doprowadził do łez ze niemoge przestać. Zaraz mąz w domu sie zjawi i zpyta co sie stało???

Nieuwierzy ze znowu płacze bo czytałam opowieści z porodówki:tak:;-)
 
Wiecie tak właśnie sobie leżałam i czytałam gazetę "M jak mama"No i natrafiłam na temat dodatkowych dwóch tygodni urlopu macierzyńskiego dla osób które mają umowę na czas określony.
No i jest możliwość abyśmy dostały te dwa tygodnie dodatkowe.
Postarałam się zeskanować ten artykuł i wkleję go w temacie porady prawne mam nadzieje że będzie czytelny dla was jak nie to dajcie znac postaram się bardziej:-)
 
Abgar słów mi zabrakło... Wspaniali jesteście!! Krwiaczkiem się nie martw!! Wszystko będzie dobrze!! :*

I znowu się popłakałam...
Już mam dość tego :-(

Labamba oby szybko minęło...
Kaja muszę iść, bo mam projekty do oddania, muszę je pokazać i omówić... Projekty, których nie mam jeszcze zrobionych... :-(
Głowa mi pęka i nie mam siły ich robić... Prześpię się i wtedy zacznę... :tak: Może będzie lepiej... :tak:

Mama wróciła do domu i się z nią pokłóciłam :-( Ta coś do mnie powiedziała, ja odpowiedziałam i ... :-( Nawet nie wiem o co poszło!! :-(
Nie potrafię sobie poradzić sama ze sobą... Nie potrafię...
Jak leżałam w wannie, to myśli takie miałam, że strach...
Zapomnieć muszę o moim porodzie, zapomnieć!! Jak najszybciej!!
Najchętniej zabrałabym dziecko moje i uciekłabym na koniec świata!! :-(
 
Dziewczyny kochane ,kazdej z Was dziekuje za dobre slowo...ale naprawde najwiekszy podziw nalezy sie mojemu mezowi....Gdyby nie on...:no:

Zzeraja mnie nerwy przed wizyta u lekarza....pazury obgryzam,normalnie....
 
Ivi, Tobie już dawno odszedł ten czop:confused: I wogóle nie masz żadnych bóli nawet jak na okres:confused: Mi zaczął odchodzić wczoraj rano i cały czas leci ze mnie galareta, a przy tym boli jak na okres:sorry: Ale myślę, że to przez ten masaż

no więc czop odchodził mi już dwa tygodnie temu (bezbarwne glutki, ale małe... ) w zeszły weekend było ich znacznie więcej (też bezbarwnych) a w ostatni piątek to myslalam że zaraz rodzić zacznę tyle go wyleciało i to mocno krwią podbarwionego. Ale bolesnego skurczybyka ani jednego nadal;-)
mogłabym ewentualnie powiedzieć że czasem brzuch mnie lekko muli jak na @, ale do bólu mu jeszcze daleko...

zobaczymy co ginka powie teraz w środę na kontroli:tak:
 
Opowiedziałam M o porodzie Agbar, stwierdził, że niepotrzebnie czytam takie przykre opowieści (chłopy!). To mu wytłumaczyłam, że to nie są przykre opowieści, tylko dowody jak wiele potrafimy znieść dla naszych dzieci i że to tylko podnosi na duchu, że damy radę!
 
reklama
Agbar, przeczytałam Twój opis porodu przed pójściem z synkiem do przedszkola. Ryczałam całą drogę jak głupia. Nosisz w sobie wielką siłę. I wielką miłość do swoich chłopaków.

A teraz zmiana nastroju...
Wróciłam do domu. Usiadłam w pokoju. Patrzę a w ogrodzie trzy koty siedzą przed moimi drzwiami i patrzą. Nie wiem, o co im chodzi. Chyba zwariowały. Toż przecież ja nie suka i cieczki nie mam.:confused:

Idę spać. Mała odleciała na spacerze i na razie grzecznie śpi, więc i ja się skuszę...;-)

Roxeen, bardzo mi się Twój suwaczek podoba! :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry