reklama

Styczniówki 2010 !!

Agbar spokojnie i cierpliwie czekamy aż dojdziesz do siebie i zdasz nam szczegółowe relacje. Współczuję wizytacji teściowej, mieszkacie daleko więc pewnie wpadła na dłużej i nie za bardzo można ją wygonić. Mi strasznie zależy, żeby moi rodzice jako pierwsi poznali Stasia a nie teściowie...

Czechow czy Twój lekarz prowadzący jest z madalińskiego ?? Masz się wcześniej umowić czy zwyczajnie przyjść jak nadejdzie Twój dzień ??
Dzwoniłam tam dzisiaj, żeby umówić się na KTG, ale nie umawiają, więc może podjadę tam wieczorem, albo jutro po KTG na inflanckiej.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witam poniedziałkowo wszystkie przeterminowane mamusie i nieprzeterminowane tez, i te co jeszcze mają czas i no i oczywiście te z maluszkami:tak::-) Życzę Wam ,aby ta chwila nadeszła już
:-)Wiem jak to jest, też kiedyś się przeterminowałam o niemalże 2 tygodnie i pamiętam jak się miotałam;-)będzie dobrze:-)
 
Czechow czy Twój lekarz prowadzący jest z madalińskiego ?? Masz się wcześniej umowić czy zwyczajnie przyjść jak nadejdzie Twój dzień ??
Dzwoniłam tam dzisiaj, żeby umówić się na KTG, ale nie umawiają, więc może podjadę tam wieczorem, albo jutro po KTG na inflanckiej.


Nie, nie mam tam lekarza prowadzącego ale chodziłam tam do szkoły rodzenia więc mam kilka kontaktów

Mam skierowanie do szpitala - i tak jak pisałam w terminie mam się do nich zgłosić.

Zawsze możesz pójść na izbę przyjęć i powiedzieć że się źle czujesz albo czujesz mniejsze ruchy malucha i wtedy na pewno ci zrobią.
 
Czechow i tak też zrobię. Dam znac jaką mają sytuację z rodzącymi. W piatek na inflanckiej była cisza, byłam tam około dwóch godzin i nie widziałam żeby przyjęli choć jedną nową rodzącą. Byla kupa babek na KTG albo pobrania, ale bardzo niewielu odwiedzających i żadnej rodzącej
 
Witam kobitki! Miałam dzisiaj bliskie spotkanie z Panem Skurczybykiem, naprawdę bolesne. I co? I nic?! Nie chciał się kontynuować... Coraz bardziej rozumiem Dormark, ileż można mieć bezsensowne skurcze?
Za to koleżanka do mnie zadzwoniła, że śniło jej się dzisiaj, że urodziłam. Dzięki Ci o wielka kobieto, oby szybko sie spełnił ten sen :-D



A tak sobie analizuję i wiecie co?......mnie się wydaje, że ten mój mały uparciuch siedzi tam przeze mnie, bo kilkakrotnie wspominałam o tym, że łysych nie lubię i On pewno czeka aż mu się fryz sypnie :-) oby tylko nie czekał do pierwszego zarostu :szok::-D:-D:-D:-D[/COLOR]

My ostatnio stwierdziliśmy, że po takim czekaniu to mała urodzi nam się chyba z włosami do pasa ;-)
I nie dawaj wpakować się do szpitala na siłę. Tylko zdołować się tam można, choćbyś nie wiem jak pozytywnie była nastawiona do porodu. Wystarczy pół dnia słuchania opowieści współlokatorek i człowiekowi się odechciewa w ogóle rodzić...

Agbar, nadgorliwość gorsza od faszyzmu... Ja nie wiem, skąd w ogóle podejście innych kobiet, że matka nie poradzi sobie z opieką nad własnym dzieckiem?! Bo przecież o to chodzi. Życzę dużo cierpliwości :-)

Dorcia!!! STO LAT, STO LAT! Wszystkiego najlepszego :-) Podeślij nam po kawałku tego torta ;-)
 
Czechow i tak też zrobię. Dam znac jaką mają sytuację z rodzącymi. W piatek na inflanckiej była cisza, byłam tam około dwóch godzin i nie widziałam żeby przyjęli choć jedną nową rodzącą. Byla kupa babek na KTG albo pobrania, ale bardzo niewielu odwiedzających i żadnej rodzącej


Oki. Daj znać.

Byłam tam kilka razy i był spokój i błoga cisza.... może i ja któregoś dnia pojadę.. chociaż nie odczuwam na razie potrzeby.... małe się rusza, skurcze mam nieregularne i tylko na "czubku" brzucha (co jest lekko dziwne) ale jest okej.

Mam kilka mini artykułów (od ginki prezentacja) na temat samego porodu, połogu, karmienia piersią i depresji okresu ciąży i okresu poporodowego - czy któraś mi podpowie gdzie to umieścić? Będę wdzięczna
 
dażka co to za lekarze co od 20 grudnia planuja poród i rok sie wyrobić nie mogą :-D

Kaja, bo tu chyba o statystyki chodzi, my Polacy kochamy się w cyferkach ;-)

Dażka ja też nie mam zamiaru się wcześniej kłaść jak wszystko jest ok;-) właściwie teraz to nie mam wyjścia i idę w środę choć myślałam że gin mi powie że w czwartek mam iść no ale może trzeba ten 1 dzień jakoś się przygotować ;-) a po co miałam tam kwitnąć jak by mi tylko badana robili i czekali aż samo się zacznie bo u nas od razu nie ingerują w to by urodzić dopóki wszystko jest ok to te 2 tygodnie można przenosić...;-) a za córą w domu bym się zaryczała chyba już w 1 ciąży byłam na ciśnienie i chciałam uciekać :shocked2:już się boję do kiedy będę teraz w szpitalu i jak będzie wszystko ok to chce do soboty wyjść tylko boje się że dziecko żółtaczkę silną dostanie bo z córą przez to wyszłam później :sorry2:

Gosia, ja też nie miałam zamiaru, ale w moim szpitalu widocznie takie panują zasady. I niestety z tego co się dowiadywałam to i w 37 tygodniu potrafią poród wywołać.......ech......nie wiem co robić.

Witajcie kobitki:-)
Dażka jak jesteś przeterminowana to lepiej zmień szpital:tak:Się napatrzyłam trochę na bidulki które chciały żeby im pomogli urodzić:baffled:

morka, no to mnie pocieszyłaś :-( Ja wybrałam ten szpital, bo jest tak bliziutko i w każdej chwili może do mnie ktoś przyjechać, bo ja tam sama zwariuję.....a tu masz Ci babo placek.
Napisz mi co trzeba mieć dla dzieciaczka ;-)
 
Hej kobitki. Nie było mnie tylko jeden dzień a dwie się rozpakował. Paula w końcu uradowana że ma Zuzię przy sobie. Wymęczyła się pewnie;-) Fajnie. U mnie żadnych postępów. Pogodziłam się z M. W tygodniu jedziemy po panele i farby. W piątek przyjeżdża wujek położyć płytki w łazience W KOŃCU!!!:-D Od dziś zaczynam molestować M dwa razy dziennie, coby mi rozwarcie zrobił. A jak nie będzie chciał to mu filmik puszczę i się mu zachce:-D No dobra idę inne wątki poczytać, potem prasowanko, kąpanko, i depilowanko:-D:-D
 
Ankaaa - heh, PC to wielka ściema wg mnie ;-) ja nie powinnam go mieć już w ogóle, szczególnie po tym co w piątek przez cały dzień żegnałam, a porodu ani widu ani słychu.. Tylko sobie nadziei narobiłam;-)
także teraz marzę o takiej kolejności: porządne przeczyszczenie organizmu i odejście wód płodowych, pojawienie się superaśnych skurczy (bez podawania oxy):tak:
Ale marzyć to sobie mogę, a zobaczymy co młody mi zafunduje :-D

dażka - pewnie, też bym w szpitalu nie zostawała na Twoim miejscu. Ale to aż dziwne że chcą "zapychać łóżko" jak skurczy pożądnych nie masz.. No chyba że chcieliby jakos akcje przyspieszać? Daj znać co Twój gin powie!

dormark - a jak zdrówko małej?

lilka29 - hehe ja dziś też podłogi chcę umyć... ale zobaczymy jak z siłami wyrobię:tak: bo priorytetem jest czesanie psa dokończyć i przeprowadzić "pranie" kudłacza:-D
Ivi, Tobie już dawno odszedł ten czop:confused: I wogóle nie masz żadnych bóli nawet jak na okres:confused: Mi zaczął odchodzić wczoraj rano i cały czas leci ze mnie galareta, a przy tym boli jak na okres:sorry: Ale myślę, że to przez ten masaż

Czołem wszystkim, grubym i tym już nie grubym:-p
Mnie dzisiaj mocno boli brzuchol, ale wolałabym dzisiaj nie rodzić. Nie wiem czy któraś interesuje się numerologią, dzisiaj nie jest najlepsza data aby przyjć na świat, no ale co my tak na prawdę mamy do gadania:rofl2:
 
reklama
Dorcia -wszystkiego najleprzego.
Ja mam znowu skurczebyki , ciekawe czy sie powiekrza czy jak zwykle mina.Ja juz w nic ne wieze i M tez patrzy na mnie tak blagalnie zeby to bylo juz to, tez mam dosyc tego czekanie i patrzenia jak sie mecze.Wie czekam, na rozwuj sytuacji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry