reklama

Styczniówki 2010 !!

Mi skurcze jakos minely tylko tak mnie strasznie kluje na dole , ale napewno dzis nie rodze moge rodzic z wtorku na srode bo tesciowa bierze Nicole do czwartku.Pewno wtedy bedzie Mia strajkowala i tak nie mozemy sie z grac z teriminem.Pasowalo by mi tez na dzien babci albo 22 bo 22 urodzila sie nikol tylko miesiac bylby inny , ale tak jak piszecie urodzi ise jak bedzie chcialo.Co do M to ostnio przezywamy druga milosc czuje sie na nowo zakochana i to nawet bardziej niz wczesniej nareszcie sobie wszystko wyjasnilismy i jest poprostu cudownie.Ide sie do m przytulic i wam zycze przyjemniej nocki i do zobaczenia jutro na porannej kawie.

Ty to masz z tą córą :-D sama jestem ciekawa, kiedy zechce wyjść :-)
My też z M wszystko sobie wyjaśniliśmy, więc będzie dobrze. Jednak co mąż to mąż :-)

Tysiolek - łatwiej powiedzieć niż zrobić :-D

Mała została dzisiaj przez tatę wymasowana na całego, ale dalej idzie w zaparte i nie widać, żeby się pakowała ;-)
Oj ćwiczą te nasze dzidziolki naszą cierpliwość :-D

Życzę spokojnej, a tym na które już czas - efektywnej nocki :-D
 
reklama
Ja dziś chyab na nocną zmianę się pisze
nie zasnę :no:
popołudnie przeleżałam w łóżku na studiowaniu ornitologii i foczkologii :blink:

co do zakupów - do ciazy zakupy wygladały tak - najpierw coś dla małża - ewentualnie coś dla mnie :-D:-D

teraz - dla Borcia, dla małża a dla mnie nie bo nienawidze ciażowych ciuszków i wszystkie wywale albo wydam - wiec szkoda mi na nie kasy i chodze w jednych spodniach, tunice, sweterku i kiecce na zmiane

za kilka miesiecy - dla Borcia , a dla nas nie bedzie juz za co hahahaha :-D:-D


czy zaskocze kogoś jak napisze ze chciałabym juz sie rozpakowac?? :confused:
roxen... witam na nocnej zmianie....wlasnie sie obudzilam...:-)

ja tez chodze w jednych ciuszkach i tak jakos ...znudzilo mi sie:-D, zawsze tylko o synku myslalam, teraz dodatkowo o corci, ktora mam nadzieje wkrotce nas powita:happy2:, no a ja na koncu...
moj synek ostatnio zaczal przejmowac sie garderoba mamusi i jak jestesmy w sklepie to zawsze milusi znajdzie cos dla mnie i mowi ze to na pewno bedzie pasowac..hehhe:-)mam wtedy niezly ubaw z niego...hihihi


a co do porodu ,to ja tez juz chce by sie zaczelo!!!:tak:ale widocznie mala ma wieksze pojecie o terminie, wiec probuje grzecznie czekac:-p.
 
cześć
która rodziła w nocy, przyznawać się mi tu zaraz:tak:
Hehe ja spałam całkiem nieźle, choć w nocy śniły mi się zarówno skurcze jak i odchodzące wody:-D to się schiza nazywa:-D

dziewczyny - marsz na porodówkę!!! ja sobie do środy mogę poczekać, przynajmniej w poczekalni u lekarza spotkam kumpelę;-) poza tym ten 23 mi się chyba już w umyśle mocno wbił:-D

miłego dnia, pełnego radosnych skurczybyków i tulenia maluszków!!
 
Dzień dobry.
No to transfer ruszył pełną parą, postaram się teraz meldować przynajmniej ;-)
W piątek byłam na KTG i oczywiście ponownie musiałam autograf na IP zostawić, że nie wyrażam zgody na "leczenie szpitalne", jak im nie szkoda tych kartek :-) ciekawe jak długo to jeszcze potrwa....
Do wczoraj miałam L4 i za chwilkę będę musiała dzwonić do mojego lekarza z zapytaniem, co robimy, ale boję się odpowiedzi. Poproszę o przedłużenie jeszcze do piątku i jeśli nic samo nie ruszy, to zgłoszę się do szpitala.
Wydaje mi się, że wczoraj po kawałku traciłam PC, chociaż głowy uciąć nie daję, bo on tak wyczekiwany, że mogłam go spokojnie ze śluzem pomylić :-)

No to po krótce tyle co u mnie. Życzę wszystkim przeterminowanym aby w końcu ruszyło ;-) w tym samej sobie :-)
 
Witam w kolejny poniedziałek! Ku mej radości nie odwiedziłam Was na nocnej zmianie, ale widzę, że zastęsptwo miałam - dzięki dziewczyny;-) Spałam dziś jak niemowlę, obudził mnie dopiero budzik męża, szkoda że nie skurcze:baffled: Powinnam dziś umyć podłogo bo aż się o to proszą, ale kurde tak mi się nie chce.
Powinnam też wykombinować jakiś strój domowy, bo tak szwędać się w koszuli nocnej i szlafroku cały dzień to mało apetyczne, jak garkotłuk jakiś. Dresiki byłyby zdecydowanie lepsze, szkoda ze na wyglądają na mnie jak leginsy:sorry2:
 
Dażka a w szpitalu chcieli Cię zostawić ze względu na przeterminowanie? czy jeszcze z jakiegoś powodu?

ivi, oni mnie już chcą od 20 grudnia :baffled: bez żadnych sensownych wskazań medycznych, po prostu: "Pani już nie jest pierworódką, a tu już jest rozwarcie na jeden luźny palec, może się akcja rozwinąć, i co jak pani nie zdąży przyjechać?" - i takie teksty słyszę od grudnia, a ja nie jestem zwolennikiem leżakowania już od przedszkola :tak::-D:-D Zresztą, pierwszy poród właśnie tak wyleżałam dwa tygodnie zupełnie bezsensu w szpitalu, jak mogłam w domu. Tym bardziej, że jeżdżę, kontroluję i wszystko jest w porządku :-)

A tak sobie analizuję i wiecie co?......mnie się wydaje, że ten mój mały uparciuch siedzi tam przeze mnie, bo kilkakrotnie wspominałam o tym, że łysych nie lubię i On pewno czeka aż mu się fryz sypnie :-) oby tylko nie czekał do pierwszego zarostu :szok::-D:-D:-D:-D
 
dażka a usg miałaś ?? mi w piątek zrobili tylko KTG, na kolejne idę jutro a od czwartku chcą, żebym już na patologii leżała. Ty widzę bardziej przeterminowana niż ja i póki co nie kładziesz się.
Jeśli będą jakieś wskazania to oczywiście położę się bez dwóch zdań, ale tylko dlatego, że jestem tydzień po terminie to do mnie nie przemawia.
 
dażka a usg miałaś ?? mi w piątek zrobili tylko KTG, na kolejne idę jutro a od czwartku chcą, żebym już na patologii leżała. Ty widzę bardziej przeterminowana niż ja i póki co nie kładziesz się.
Jeśli będą jakieś wskazania to oczywiście położę się bez dwóch zdań, ale tylko dlatego, że jestem tydzień po terminie to do mnie nie przemawia.

lilka, USG i KTG miałam w środę, a w piątek samo KTG, i wszystko było w porządku, łożysko jak to pan doktor stwierdził - bez oznak starzenia, wody płodowe w normie, dzidziolek aktywny na maksa, więc po co ja im tam potrzebna? Dla kasy? Ja nienawidzę szpitali, a naprawdę nie mam daleko, bo raptem 5 min. jazdy samochodem :tak:
Zaraz zadzwonię i zobaczę co mój lekarz mi powie, bo nie było go w piątek, i mam mu zdać relacje....pewnie się zdziwi, bo on również nie należy do tych co to bez potrzeby w szpitalu trzymają ;-)
Zdam relacje. Zresztą......widziałam, że Gosia bardziej ode mnie przeterminowana i też w domku jeszcze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam porannie , ja bym jeszcze pospala , ale Nicol jest innego zdania .Ostatnio to bym tylko spala, objawy porodu minely wiec nie rodze , ale tez nie czekam , bedzie co mam byc byle by sie nie przrterminowac, chociaz z Nicola tez tak bylo ze najpierw sie pchala na swiat a potem sie przeterminowala.Ciekawe jak teraz bedzie.Milego dnia ic iekawe ktora teraz sie rozpakuje.
Roxen-zycze Tobie abys to byla dzisiaj ty , juz Ci wystarczy .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry