reklama

Styczniówki 2010 !!

Dziewczyny spalalm i obudzily mnie bol jak na @ teraz coraz bardziej boli ale czekam mam nadzieje ze sie nie rozrusz bo ja nie chce dzis ani jutro rodzic Nicol ma garaczke a i M cos smarka wolalabymm to przeczekac nic ide sie polozyc moze przejdzie.
 
reklama
dormark - oj chyba będziesz przykładem tego że dzieci wybierają moment im pasujący, a nie ich mamom:-D trzymam kciuki (ale nie wiem za co bardziej, czy za wyciszenie akcji czy za jej rozwój?:-D)
 
Hmm Dormark, nadajemy chyba na tej samej fali:-) Mnie dzisiaj rano taki ból obudził, już myślałam, że na porodówkę będę jechać, ale jak samo przyszło tak samo poszło :sorry2:
Morka dacie radę, psiak jest troszkę zazdrosny, ale w końcu mu przejdzie :tak: Tak jak Ivi Ci napisała, małymi kroczkami do przodu i zobaczysz, że Młoda i psiak wkrótce najlepszymi kumplami będą :tak:
 
dziewczyny... przed chwilą nadawali nowe relacje z Haiti.. o kobietach w ciąży, które rodzą pod gołym niebem, które mają CC przeprowadzane przez lekarzy, w szpitalach-namiotach albo na ulicach..
Powinnyśmy tak na prawdę każdego dnia dziekować za spokojną ciążę i super warunki w jakich mamy możliwość się nią cieszyć...
jenyy myslę o tych kobietach i ryczę... :-(:-(

morka - wiadomość na PW
 
Ostatnia edycja:
No i skończyło się rumakowanie:-(!!Mój m miał wolne trzy dni i tak było milo codzienne wspólne spacerki ,wspólny obiadek i było z kim pogadać cały dzionek a od jutra znów samotny tydzień:baffled::-(
Nikoś też ma mamę gdzieś i się nie szykuje do wyjścia!miejsca już nie ma a kopie kręci się aż mnie cały brzuch boli:-(:zawstydzona/y:
Oj ale mnie wzieło na melancholie:sorry2:
 
Patrysiu powodzenia :tak::tak::tak:
Labamba a szkoda co ;-)
Roxeen :-D ja pierwsze co zawsze kupuję coś dla córy potem dla mojego a na szarym końcu jak jeszcze znajdę czas dla siebie :sorry2:
Sandrq to szybko Ci te kg uciekły :tak:czekamy na nowy suwaczek ;-)
Kasiu doczytałam super kolejna rozpakowana :-)
Ivi mówisz że na mnie nastał czas ;-):confused::-D dziś mi się tylko brzusio cały dzień napina a tak to nic :-(:zawstydzona/y:chyba zajadę bez żadnych objawów na porodówkę i powiem że rodzę może mnie zostawią :-D
Pasibrzuch głowa do góry ostatnie dni dają nam popalić humorki nie ciekawe a ty pamiętaj że jeszcze my tu jesteśmy w razie co ;-)
 
reklama
Humor już lepszy, to pewnie przez te hormony, ale z drugiej strony po prostu smutno beż M w domu i tyle.

Dziekuje kobitki za kciukaski:tak:
Weszłam jeszcze zobaczyć co słychac i w sumie powiedzieć papa bo jutro już czasu brak aby zaglądnąć no a dzisiaj to już też wieczorek z M i też ze synkiem i przygotowanie całkowite...:tak:
Smsy bede pisać i mam nadzieje że napisze że synek jest już z nami:-)trzymajcie się mocko:-)
PAPAPA

Trzymamy kciuki i czekamy na wieści :-)

Patrysiu zaciskam kciuki:-):tak:
My walczymy z psem:baffled: Początek koszmarny.Skakał caly czas i chciał ją zjeść chyba:-(Ale jak założyłam kaganiec to jakby nie ten pies ,leży koło nas i w nosie nas ma:sorry2:No zobaczymy jak to dalej pójdzie:dry:

Naszego psa kaganiec też pacyfikuje totalnie,na szczęście zakładamy tylko, kiedy np. jedziemy autobusem, więc psina nie męczy się w nim długo :-)


w razie czego dzwon;-) ja juz jestem na chodzie, mąż jeszcze tydzien w domu wiec zostanie z dziewczynkami, a ja podjade pod sam blok jakby cos:-);-)
duzo sił zycze!!!

Dzięki :-) Jesteś wielka! Od razu raźniej, że jakby co to można do kogoś zadzwonić. Ale na firmę męża i tak pozostaję cięta :-)

kochane, ja już mam na plusie 22 kg.. ciekawe kiedy to zrzucę.. A moja mama, w dobrzej wierze oczywiscie, stwierdziła że do rozmiaru sprzed ciąży raczej nie wrócę:szok:nie ma to jak pocieszenie:-D

Ja mam na plusie 27-28 kg, która chce mnie przebić? :szok:

Dziewczyny spalalm i obudzily mnie bol jak na @ teraz coraz bardziej boli ale czekam mam nadzieje ze sie nie rozrusz bo ja nie chce dzis ani jutro rodzic Nicol ma garaczke a i M cos smarka wolalabymm to przeczekac nic ide sie polozyc moze przejdzie.

Widzisz, jak to jest? Chcesz rodzić, to dziecko ma to gdzieś, a nie chcesz to się pcha :-D;-) pozostaje spokój, ciepła kąpiel i nadzieja, że przejdzie :-)

No i skończyło się rumakowanie:-(!!Mój m miał wolne trzy dni i tak było milo codzienne wspólne spacerki ,wspólny obiadek i było z kim pogadać cały dzionek a od jutra znów samotny tydzień:baffled::-(
Nikoś też ma mamę gdzieś i się nie szykuje do wyjścia!miejsca już nie ma a kopie kręci się aż mnie cały brzuch boli:-(:zawstydzona/y:
Oj ale mnie wzieło na melancholie:sorry2:

No to my znowu jak słomiane wdowy. Do doopy z czymś takim :-D

A co do psów, to moja mama zaproponowała, że weźmie naszego jak urodzę, ale absolutnie się nie zgodziliśmy. Nie dość, że później pies mógłby nie zaakceptować dziecka, to jeszcze moją mamę widział 2 razy w życiu i nie będę stresować psa pobytem u obcych ludzi (no niestety, ale nasz pies mojej mamy i męża nie zna). I tak jak mi wszyscy wmawiali, że dzień ślubu z psem to nieporozumienie (bo zabieganie, pełno ludzi w domu) a udowodniłam, że się da. I tym razem też uważam, że jak się postąpi właściwie to będzie ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry