reklama

Styczniówki 2010 !!

Dziekuje kobitki za kciukaski:tak:
Weszłam jeszcze zobaczyć co słychac i w sumie powiedzieć papa bo jutro już czasu brak aby zaglądnąć no a dzisiaj to już też wieczorek z M i też ze synkiem i przygotowanie całkowite...:tak:
Smsy bede pisać i mam nadzieje że napisze że synek jest już z nami:-)trzymajcie się mocko:-)
PAPAPA
 
reklama
Dziekuje kobitki za kciukaski:tak:
Weszłam jeszcze zobaczyć co słychac i w sumie powiedzieć papa bo jutro już czasu brak aby zaglądnąć no a dzisiaj to już też wieczorek z M i też ze synkiem i przygotowanie całkowite...:tak:
Smsy bede pisać i mam nadzieje że napisze że synek jest już z nami:-)trzymajcie się mocko:-)
PAPAPA

trzymamy kciuki mocno i czekamy na radosnego smska!! :) :)
 
witam
zadko zagladam bo nie mam sily:sorry2: w dzien walczymy z kupkami malutkiej a w nocy probuje spac ile tylko moge:sorry2::sorry2: no i dzis potworny bol glowy:-( mam nadzieje ze sie nie zaziebilam... widze ze pisalyscie o kg ja juz zgubilam 17 niewiem jak i kiedy :-)
patrysia jestes,y z toba!!
 
Patrysiu zaciskam kciuki:-):tak:
My walczymy z psem:baffled: Początek koszmarny.Skakał caly czas i chciał ją zjeść chyba:-(Ale jak założyłam kaganiec to jakby nie ten pies ,leży koło nas i w nosie nas ma:sorry2:No zobaczymy jak to dalej pójdzie:dry:
 
Ja też chce zgubić 17.. :szok::-D mimo, że w ciązy przytyłam 14 ale tez 3 to też było wstępnie za dużo - chcęęe tak, chcęęęę :-):-)
roxeen - ja to kupować się boje, to co w szafie też kurde... narazie i tak ciązowe wchodze ale... ja nie mam co na siebie włożyć :szok: nie lubiłam rozpinanych koszulke czy bluzek i teraz tragedia, jak sie ubierac aby szybko jakby co sprzęt do karmienia wyciągnąć? to wiekszy dylemat niż brzuszek nosić :nerd:

Przeszliśmy odwiedziny, bylo dobrze, maly sie spisał, pokazal jak pięknie pije, robi kupkę, rozgląda się i śpi.. - full zestaw rodzinka zadowolona ;-)
 
No i dupa z fajnej niedzieli. Okazało się, że M znowu ma w tym tygodniu na popołudnie. Pokłóciliśmy się i w efekcie popłakałam się na całego. Już mam dość siedzenia samej, jak się zacznie to nawet nie ma do kogo zadzwonić, bo ani rodziny ani znajomych na tym zadupiu nie mamy :-( poza tym podobno tak jest lepiej, bo z popołudniowej zmiany łatwiej się wyrwać. No sorry, ale to może w ogóle mam swój poród zaplanować tak, żeby firmie pasowało?! Dół i jeszcze raz dół :-(


w razie czego dzwon;-) ja juz jestem na chodzie, mąż jeszcze tydzien w domu wiec zostanie z dziewczynkami, a ja podjade pod sam blok jakby cos:-);-)
duzo sił zycze!!!
 
czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego najsilniejsze twardnienie brzuszka czuję pod prysznicem?? Jak jestem maksymalnie rozluźniona?

kochane, ja już mam na plusie 22 kg.. ciekawe kiedy to zrzucę.. A moja mama, w dobrzej wierze oczywiscie, stwierdziła że do rozmiaru sprzed ciąży raczej nie wrócę:szok:nie ma to jak pocieszenie:-D
 
Wizyta zaliczona teściowie 100 razy pytali czy nie płacze czy śpi ile razy w nocy wstaje i czy ma kolki, normalnie popieprzeni. Przyzwyczaili się że wnusia daje w dupę to i moje musi:no::wściekła/y:.
Jakaś taka ta niedziela jak nie niedziela.
Paatrysiu Powodzenia i czekamy na radosne smsy

Roxeen Stan o którym piszesz przechodzi gdzieś po około 4 latach i wtedy chcesz coś sobie kupić, ale wtedy robi się drugie i znowu obdartus:-):tak:

Morka powodzenia z psiakiem życzę:tak:

PAsibrzuch Zawsze my jesteśmy, to po co Ci mąż? nie chce foczkować to niech idzie do pracy, a my się tu Tobą zaopiekujemy.

KAja co do kilosów ja miałam ok. 13 na plus, zostało mi 3 do zrzucenia, ale mam nadzieję, że pójdzie więcej, wcale się nie obrażę:tak::cool2:

Black ja też mogę coś dorzucić, ale faktycznie chudzina z Ciebie.:szok:

Pisałam z głowy, więc pewnie kogoś pominęłam z góry przepraszam.:tak:;-)
 
reklama
Patrysiu zaciskam kciuki:-):tak:
My walczymy z psem:baffled: Początek koszmarny.Skakał caly czas i chciał ją zjeść chyba:-(Ale jak założyłam kaganiec to jakby nie ten pies ,leży koło nas i w nosie nas ma:sorry2:No zobaczymy jak to dalej pójdzie:dry:

z kagańcem to uważaj.. pies teraz jest grzeczny bo ma coś na pysku, ale to nie załatwi sprawy na długo..
Proponuję aby jedno z was trzymało Bubu na rękach (tak żeby pies nie mógł dosięgnąć)a drugie niech wpycha w psa kiełbaskę (pokrojoną na małe kawałeczki). I sukcesywnie, godzina po godzinie albo dzień po dniu (zależy jak szybko pies się "przestawi") zmniejszać odległość między psem a dzieckiem. Powinniście dojść do momentu w którym pies jest w bezpośrednim kontakcie z dzieckiem - wtedy dajcie mu jeszcze więcej kiełbasy ;) (chodzi o to że dziecko MUSI się kojarzyć z czymś pysznym, a pies kojarzy i uczy się najlepiej smakołykami). I zawsze jak się zajmujecie dzieckiem, niech drugie gdzieś w pobliżu będzie zajmować się psem.. No chyba że np karmisz, to wtedy spróbuj ręką głaskać psa albo dawać mu coś pysznego.. On nie może poczuć się "drugi" i "gorszy". Powodzenia!!

edit: parę artykułów:
http://pies.onet.pl/17835,13,17,przygotuj_psiaka_na_niemowlaka,2,artykul.html
http://www.canistic.pl/male-dziecko-a-pies.html
http://pies.onet.pl/13910,13,17,dziecko_i_pies_-_to_sie_moze_udac,2,artykul.html
itd
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry