Edith86
Aktywna w BB
Z tymi skurczami to już wogóle jakaś porażka przynajmniej u mnie. Ostatnio 2 noce sie meczyłam a teraz nawet na zegarek niezerkam jak mnie coś chwyta poprostu leze i czekam. Właśnie w tej chwili mnie coś dopada![]()
tak tak..
w nocy skurcze sa najgorsze, bo nie daja zasnac.. u mnie wywoluja takie podekscytowanie i z czasem rowniez poirytowanie, ze hej...
czasami sobie mysle, ze chyba najwyzszy czas poprac i porozwieszac firanki, pobiegac na 5. pietro... ale jeszcze ostatkiem sil sie powstrzymuje..


