Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

no co ty za zimnops.a powiedz mi bo byłaś w szpitalu i w sumie miałaś mieć wywoływany poród...jednak jest dobrze i możesz czekać aż samo ruszy
czy jednak wstawić się będziesz musiała bo teraz nie wiem niedoczytałam jak pisałaś
![]()

Mam nadzieje, że tym razem szybko się za mnie wezmą
Teraz to już sie nie dam wypisać bez małego
będzie okupacja porodówki, przywiąże się do kaloryfera 






witaj i czekam na wieści:-)Cześć dziewczynki
jesteśmy już w domu, Jaś śpi, niestety muszę go troszke dokarmiać bo mi na cycu zasypia i nie ciągnie, przeżylismy też najazd rodzinny istna masakra, dzisiaj pierwsza samodzielna kąpiel już się cykam, Boże jakie to szczęście mieć dzidzię jestem wniebowzięta!!!!![]()
acha hmm...no mogla ginka wtedy tak nie obiecywaćNo miałam mieć wywoływany, bo było podejrzenie gestozy.
W sumie to byłam przekonana, że wyjde ze szpitala już z małym. Zreszta moja ginka mówiła , ze bez dzidziusia to mnie już nie wypuści. Ale jak już byłam w szpitalu to mnie olała.
Skończyło się na tym, że poleżałam 4 dni, porobili mi badania i jeszcze mieściłam się w normie, chociaż to już była górna granica normy.
Zapisali leki i wygonili do domu .
Jeśli samo by się nie ruszyło w ciągu tygodnia (czyli do 28-01) to w czwartek mam się stawić u mojej ginki i a w piątek chyba w szpitalu. Znowu będzie powtórka z rozrywki, nerwy, stres i czekanie... Tylko w międzyczasie zdążyłam się już przeterminować.Mam nadzieje, że tym razem szybko się za mnie wezmą
Teraz to już sie nie dam wypisać bez małego
będzie okupacja porodówki, przywiąże się do kaloryfera
![]()
no ale teraz na bank już wyjdziesz z dzidziusiem do domku
Teraz to już spokój tu, większość rozpakowana i zajęta dzieciaczkami i już tyle stron dziennie nie produkujecie!
No i promyk słońca - w końcu lewa pierś zaczyna sie przyzwyczajać i przyssanie na niej prawie nie boli, prawa to się wygoić nie może i ból nadal towarzyszy, ale co tam, wytrzymałam miesiąc i jest nadzieja, że ból minie, więc wytrzymam jeszcze trochę bólu - serce mi się rozpływa jak ona tak ślicznie ssie cycusia

Pewnie tak jak przy Olisiu ujrzę dopiero w dzień porodu 
:-)


