reklama

Styczniówki 2010 !!

A teraz mniej przyjemny temat-
Mój synek jak pije mleko (karmię cycem) to co jakiś cza bardzo się krztusi!Mam wrażenie że on pije bardzo łapczywie .Czy to możliwe że od tego??? dzis mnie tak prze straszył bo pił i nagle zaczął się dusic bo się zachłysną!Do pediatry mamy dopiero na 8 marca a ja się tak boje czym to może byc spowodowane i czy to groźne????

Krztusi się bo najprawdopodobniej mleczko na początku leci ci bardzo szybko i nie nadąża pić - 100% sposobu na to nie ma - możesz jedynie albo odciągać trochę mleka, albo układać dzidzię tak by główka była wyżej niż reszta ciała i bardziej skierowana do ciebie tak by nie leciało do gardła.
 
reklama
czechow tylko że on nie krztusi się na poczatku picia !różnie czasem w połowie a nawet zdaża mu się juz na końcu! A le dzięki za rade wyprubuje j napewno:0 a teraz ide jeśc bo mi m obiadek pyszny wlaśnie zrobił i podaje!:)
oj czy zycie nie może byc piękne :))
 
Czasem mu się zdarza na chwilkę zawiesic się ale za chwile pije dalej!Opróżnia obie piersi wypluwa sutka i dopiero zasypia!
Ale wiesz teraz tak mysle i faktycznie on najczęściej się krztusi jak właśnie ma taką krótką zawieche w piciu!
Moze nie połkną wszystkiego do końca i nowe ciągnie? Wtedy może miec za dużo w buźce i wtedy się krztusi??????
 
Czasem mu się zdarza na chwilkę zawiesic się ale za chwile pije dalej!Opróżnia obie piersi wypluwa sutka i dopiero zasypia!
Ale wiesz teraz tak mysle i faktycznie on najczęściej się krztusi jak właśnie ma taką krótką zawieche w piciu!
Moze nie połkną wszystkiego do końca i nowe ciągnie? Wtedy może miec za dużo w buźce i wtedy się krztusi??????

O to to, o tym samym pomyślałam.

A moje starsze dziecię stwierdziło że chce by tata ją dzisiaj wykąpał i uśpił - młodsze śpi od 10 minut - normalnie czuję się opuszczona:laugh2:
 
Czechow, to moze jeszcze jedno sobie zafundujesz?;-):-D:-D
Moje mlodsze tez odplynelo, ale cos dzis byla nie w sosie. Jest tak przyzwyczajona, ze codziennie z nia wychodze na spacer po poludniu. Dzis nie dalo rady, bo padalo, wiec musialam sobie spacerek odpuscic, ale zeby nie bylo - bylam do poludnia. Niestety, malej nie gralo. Do tego wypralam jej posciel do koszyka, wiec kolejna rzecz, ktora wyprowadzila ja z rownowagi i wszystko bylo be. W koncu przed 5 dala taki koncert, widocznie domagajac sie kapieli - potem zasypia. Jak tylko wyciagnelam wanienke, zamilkla.:eek: A niby dzieci nic nie rozumieja
 
Jestem załamana:-(:-(:-(:-(

Bartusia wywieziono do szpitala w Gdańsku:-(:-(:-(musiał powrócić do inkubatorka ma coś z serduszkiem nie wiem jeszcze co dokładnie dopiero tam zajmą się dokładniej tym bo w Kościerzynie nie wiedzieli co jest:-(:-(:-(:-(

Siostra jutro jedzie z rana do niego:-(:-(:-(

Prosze pomódlcie się o Bartusia:-(
 
:sorry:

jutro znów wykorzystam okazję, i będę okupować maminą łazienkę, mam nawet nowy lakier do paznokci, a co, muszę w końcu skonsumować mojego męża, bo jak na razie mały nam nie daje!:sorry:no nic jutro ja się nie dam, zaczaimy się i może się uda:cool2::ninja2:

nam smoczek zostaje wyplunięty we śnie...
zasypiamy przy świetle, no i od paru dni śpimy w ciemności, ja się chyba bardziej bałam, że Jaś sie przestraszy, niż sam zainteresowany:sorry:po nocnym przebudzeniu w dooopce ma światło czy zmianę pieluszki, glośno krzyczy "gdzie jest mleko!!!!':-D

heh Dorcia ja własnie próbowałam skonsumowac męża...i jak na złość w niańce odezwała się płaczaca Amelka i szybko spodnie do góry i biegiem do łożeczka - te dzieci chyba jakiś radar mają szok :szok: teraz wykąpaliśmy, nakarmiliśmy i usypiamy i mam nadzieje że wkońcu uda nam się ten "pierwszy raz" :tak:

co do lamki to u mnie czasem pale lammpkę czasem nie - ale mam też taką solną jak Kaja bodajże - bardzo fajne przytłumione światełko ! :tak:


a smoczek - róznie - czasem zasypia bez smoka - a jak ze smokiem to jak wypluje to nie szukam - wkońcu miękki jest i jakoś chyba nigdy jej nie przeszkadzał bo słodko śpi :)

macy moja mała ryczy i ryczy a jak widzi wanienke to banan ogromny ! takie małe a juz kumają co jest grane !! gorzej jak się wyciagnie z wanienki to...ryku ciag dalszy - więc szybko szybko cycusia trzeba dać :) nie martw sie moja dzisiaj tez nie w sosie - zwłaszcza ze duuużo gości dzisiaj było i wymęczona jest biedulka :-(

patrysia86 na pewno sie pomodlimy !!! jejku oby z bartusiem, wszystko dobrze było :( biedny maluch . niech twoja siostra dzielnie isę trzyma !!!:tak:

no nic ide pomóc M usypiac Malude i mam nadzieje ze uda nmam się wkońcu poserduszkowac - trzymajcie kciuki hihihiihih :-);-)
 
Patrysiu, na pewno wszystko będzie dobrze. To jeszcze maleństwo, więc może to tylko jakaś drobnostka. Będziemy się modlić. Przecież wiesz, że nikogo w potrzebie nie zostawiamy.

Tysiolek, to życzę stosunkowo udanej nocy.;-):-) Oby tym razem się udało. A co kupiłaś swojej Maludzie? Bo się nie pochwaliłaś.

Kaja, a Tobie w końcu kosztorys zrobili czy jeszcze zniżki liczą? ;-)

Karoli, jak mam przesłać książkę, daj znać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry