Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ale nie to mnie cieszy najbardziej. Rozmawiałam z położną, powiedziała, że dziwne jej się wydawało że mam jej dawać butelkę, bo 420g w 2 tygodnie ti jest bardzo dobry przyrost i mam WYRZUCIĆ BUTELKĘ! 






ja też jestem sama i to całymi dniami, czasami też w nocy, już się przyzwyczaiłam.Hej , mam do Was małe pytanko... Czy kąpałyście się może ze swoimi maluszkami w jednej wannie ? Zastanawiam się czy można bo to dla dzidziulków na pewno duuuuża frajda (dla mamuś pewnie też ), nawet ze względu na dużą ilość wody...
Ja wczoraj mialam odmrazane golabki,dzis odmrazam krokiety albo bigos,mimo,ze spokojnie maly da mi ugotowac obiad albo chociaz naszykowac a malzon przygotuje jak wroci.Ja owszem wycieram codzien ale tylko dlatego,ze mamy psa...To akurat zajmuje 10 minut...Kobietko daj sobie trochę luzu bo długo tak nie pociągnieszWitam dziewczyny!
Przyznaję się bez bicia ,że od jakiegoś czasu nie było mnie na forum.Mały daje mi popalić.Niby nie mam poważniejszych problemów a jakoś ciezko sobie na nowo zycie poukładać.Mati cora mniej śpi.Coraz częściej i więcej chce jeśc.jak mam wolną chwilkę to prasuję,sprzatam ,gotuję.Dbanie o siebie ograniczyłam do ...mycia.Po prostu na nic nie mam czasu.W nocy wstaję 3 razy,ale potem ciężko mu zasnąć wiec siedzę przy nim i głaszczę go po główce lub dopycham smoka
.Padam na twarz czasami.Maż całe dnie w pracy a ja sama ..sama..sama...:-(i samotna.Czasami staram się wejśc i poczytac ale nic z tego.Mam nadziję ,że niedługo będzie łatwiej.A może powinnam zmienić podejście.Myślę żeby sobie trochę odpuścić.No bo jak by nie było codzienie mam obiad z dwóch dań plus jakies sałatki do śniadania,podłoga lśni ...tylko ja jakaś coraz bardziej zmeczona.Ale z kolei nie mogę nie ugotować bo i nie zjem.Tesciowa mieszka 2 klatki dalej!!!Szlag by ją trafił!!!!mogłaby pomóc.Strasznie mi brakuje mamy teraz (już jej nie mam:-()
Dziewczyny jak Wy sobie radzicie?czy maz dużo Wam pomaga?wstają z Wami w nocy jeśli pracują?Ja mojego baaardzo oszczedzam...chyba kosztem siebie.
Oj ,przepraszam za taki post pesymistyczny...ale jaka ulga!
Pozdrawiam Was mamuski ciepło.
Najważniejsze to szczęśliwe dziecko i mama
więc skoncz z tymi obiadami jak z restauracji;-) A faceci to lenie z natury
Wiesz ja też zaczynam wątpić że u mnie to skazaSylwia trzymam kciuki za mieszkanko
Kaja moja też tak śpiale zrobiłam rozpiskę z godzinami spania i karmienia i i wychodzi że mała ma chyba zegarek ustawiony
Niestety dalej walczę z tą niby skazą. Piszę niby bo cały nabiał odstawiony mleko dla alergików do doapjania, maść smarowana a BUBU całe czerwone na szczęście tylko na buzi. Więc jak było tak jestNormalnie bym tych lekarzy kopła w...
Mi dokuczają ogromne bóle głowy i cholera nie wiem czy kiedyś w końcu przejdą :-(
Co do gotowania ja gotuję codziennie, chociaż czasem gotowanie bardziej przypomina akrobacje
Miłego dnia dziołszki kofane:-)
Ktoś mi poradził abym na noc wysmarowała całą buzię sudocremem, trochę mnie to zdziwiło bo buzia raczej sucha mi się wydaje ale spróbowałam i jest dużo lepiej
Oprócz tego kąpie w krochmalu i moim mleczku, więc spróbuj ale z diety na razie nie rezygnuj


Jak się rozmraża to nie powinno się wkładać do zbyt ciepłej wody, najlepiej by samo się rozmroziło, a pózniej podgrzać
To tak jakbyśmy miały katar i nie smarkały, bez sensu
No ale może się nie znam, w każdym razie ja wyciagam fridą jak coś mu tam przeszkadza

Zabukowałam bilety i 19 maja lecimy do Polski, na miesiąc:-)
Ja na razie nie bo nie moge jeszcze sie kapac w wannie ale maz owszem...chlopaki to uwielbiaja,wiec od czasu do czasu robia sobie dzien wielorybowHej , mam do Was małe pytanko... Czy kąpałyście się może ze swoimi maluszkami w jednej wannie ? Zastanawiam się czy można bo to dla dzidziulków na pewno duuuuża frajda (dla mamuś pewnie też ), nawet ze względu na dużą ilość wody...
A jeszcze wczoraj sie zalilam ze moje dziecko 8 odzin bez jedzenia nie wytrzyma o on 9 wytrzymal, jednak nigdy nic nie wiedomo:-)juz dzwonilam wczoraj do biura paszportowego ale jeszcze nie rozpatrzyli wnioskuJola.24, zawsze możesz jeszcze zadzwonic do konsulatu i sie upewnic, czy paszport bedzie i czy wszystkie papiery maja. Tak na wszelki wypadek. Na sam paszport sie czeka 2 tygodnie, ponoc.
Pani powiedziala ze 10-ego maja ostateczny termin
Kciuki zacisniete, powodzenia:-)Trzymajcie mocno kciuki bo ide obejrzec mieszkanie do wynajecia ,moze w koncu sie uda wyprowadzic bo juz nerwowo nie daje rady.....![]()
Super wiadomosci, wszystko na dobrej drodzedzwoniłam do przychodni i wreszcie dobre wiadomości![]()
jupi! lekarka zadowolona z poziomu bilirubiny! teraz kontrola za 3 tygodnie, chyba że odżółknie zupełnie
muszę tylko dobrze przemyśleć co ze szczepieniami.. ehh
wracam się ruszać póki młody śpi![]()

Zwolnij dziewczyno, wykonczyc sie chcesz? u mnie jak mam czas to obiad jest a jak nie to m robi jak wrociWitam dziewczyny!
Przyznaję się bez bicia ,że od jakiegoś czasu nie było mnie na forum.Mały daje mi popalić.Niby nie mam poważniejszych problemów a jakoś ciezko sobie na nowo zycie poukładać.Mati cora mniej śpi.Coraz częściej i więcej chce jeśc.jak mam wolną chwilkę to prasuję,sprzatam ,gotuję.Dbanie o siebie ograniczyłam do ...mycia.Po prostu na nic nie mam czasu.W nocy wstaję 3 razy,ale potem ciężko mu zasnąć wiec siedzę przy nim i głaszczę go po główce lub dopycham smoka
.Padam na twarz czasami.Maż całe dnie w pracy a ja sama ..sama..sama...:-(i samotna.Czasami staram się wejśc i poczytac ale nic z tego.Mam nadziję ,że niedługo będzie łatwiej.A może powinnam zmienić podejście.Myślę żeby sobie trochę odpuścić.No bo jak by nie było codzienie mam obiad z dwóch dań plus jakies sałatki do śniadania,podłoga lśni ...tylko ja jakaś coraz bardziej zmeczona.Ale z kolei nie mogę nie ugotować bo i nie zjem.Tesciowa mieszka 2 klatki dalej!!!Szlag by ją trafił!!!!mogłaby pomóc.Strasznie mi brakuje mamy teraz (już jej nie mam:-()
Dziewczyny jak Wy sobie radzicie?czy maz dużo Wam pomaga?wstają z Wami w nocy jeśli pracują?Ja mojego baaardzo oszczedzam...chyba kosztem siebie.
Oj ,przepraszam za taki post pesymistyczny...ale jaka ulga!
Pozdrawiam Was mamuski ciepło.
Pomagac tez musi, laski bez:-)
