macy
Fanka BB :)
Ivi, ten ortopeda nazywa się Piotr Sieliwończyk. Przyjmuje na Miszewskiego. A tu numer 58 302 66 13. Moga byc kolejki albo trzeba bedzie zadzwonic za jakis czas, ale warto. Jest najlepszy.
Sylwia, kciuki. A cos mowilas o tesciowej?
SercaDwa, po pierwsze wyluzuj. Dwa dania? Salatki? Czysta podloga?
Chcesz byc matka, zona i gospodynia domowa idealna? Po co? Odpusc troche. Moj maz w domu wynosi tylko smieci. Caly dzien pracuje, wraca zorany po kilkunastu godzinach pracy, wiec juz mu nic nie karze. Bylabym wniebowzieta, gdyby przez chwile zajal sie mala, ale zazwyczaj ona juz spi. Wyluzuj troche. Wez sobie dluzsza kapiel, daj sie nacieszyc dzieciaczkiem mezowi. I co ze uleje? I co ze zle trzyma glowke? Nauczy sie przeciez. Ty tez na poczatku tego nie wiedzialas. Jak bedziesz ciagle zwracac uwage, przestanie robic cokolwiek. A tesciowej pozazdroscic. Moja by pewnie z mojego domu nie wychodzila. 
Makunga, dalabym sobie spokoj z taka kapiela. Ty masz swoja flore bakteryjna, dziecko swoje. Mojego meza kuzynka kapala sie ze swoja mala coreczka. Ta ciagle lapala jakies grzybice!
Sylwia, kciuki. A cos mowilas o tesciowej?
SercaDwa, po pierwsze wyluzuj. Dwa dania? Salatki? Czysta podloga?
Chcesz byc matka, zona i gospodynia domowa idealna? Po co? Odpusc troche. Moj maz w domu wynosi tylko smieci. Caly dzien pracuje, wraca zorany po kilkunastu godzinach pracy, wiec juz mu nic nie karze. Bylabym wniebowzieta, gdyby przez chwile zajal sie mala, ale zazwyczaj ona juz spi. Wyluzuj troche. Wez sobie dluzsza kapiel, daj sie nacieszyc dzieciaczkiem mezowi. I co ze uleje? I co ze zle trzyma glowke? Nauczy sie przeciez. Ty tez na poczatku tego nie wiedzialas. Jak bedziesz ciagle zwracac uwage, przestanie robic cokolwiek. A tesciowej pozazdroscic. Moja by pewnie z mojego domu nie wychodzila. 
Makunga, dalabym sobie spokoj z taka kapiela. Ty masz swoja flore bakteryjna, dziecko swoje. Mojego meza kuzynka kapala sie ze swoja mala coreczka. Ta ciagle lapala jakies grzybice!



chyba go meczyla bopo przebraniu i umyciu od razu odplynal:-)
chcialam go na sile uszczesliwiwc bo wydawalo mi sie niemozliwe zeby sam zasnal
to u mnie zdarzyło się jak mama była tydzień u nas i gotowała;-)poniewaz jestem tak jak ty calutkie dnie sama z dzieckiem to wychodze z założenia, że jak dziecko śpi to ja odpoczywam, a nie haruję. Sprzątam raz na tydzień i w bałaganie wcale nie żyjemy, gotuję jak mam czas i ochotę - jak nie to lecimy z mrożonek przygotowanych przez mame, albo przeze mnie. Mąż też się dużo małą nie zajmuje - ale zawsze ją kąpie, kiedy trzeba ponosi - no i rzecz jasna, że sobie gorzej radzi, ale staram sie mu pomagać - poprawiam mu dziecko jak źle złapie itp - zresztą maój sam prosi o takie rzeczy, bo się czuje nieporadnie z takim małym dzieckiem. Wzorując się na Agbar ustaliliśmy, że jeden dzień w tygodniu jest dniem rodzinnym i on zajmuje się Miśką, a ja tylko karmię, no i pomagam mu jak trzeba. Na razie z różnym skutkiem, ale czasem wychodzi