reklama

Styczniówki 2010 !!

Kaja dziekuje bardzo:-)



Labamba my tez nie zamykamy samochodow,tak sie do tego przyzwyczailam ,ze jak jestesmy w Polsce to juz tysiac razy sie wracalam auto zamykac;-)Co z tego,skoro raz pamietam weszlam do sklepu,auto zamknelam,wrocilam po 15 minutach i mialam wybita szybe i stacyjke wyrwana...Jakbym zlapala takiego jednego z drugim co sie na cudza wlasnosc lakomi to bym rece poobcinala....

A tak w ogole to bylam dzis rano na zakupach,i malo co jakas kobieta by we mnie nie wjechala...Wymusila pierwszenstwo...Gdyby nie moj refleks to siedziala by z boku auta...a z tylu siedzial Alex....jeszcze sie nie moge uspokoic....stanelam z boku gdzies i normalnie sie poryczalam....Jeszcze mi sie rece trzesa....
Też bym łapska pourywała:wściekła/y: I kup sobie fajny samochód w tym kraju, ach szkoda gadać:no:
Tak to jest, to ze my jesteśmy rozważnymi kierowcami wcale nie chroni nas przed wypadkiem:no: Ale na szczęście nic się nie stało i na strachu się skończyło:tak:
Ja dzisiaj jadę na zakupy na święta, ale nie lubię jezdzić po żarcie:no:
 
reklama
Patrysia to dobrze że już wam wszystki lepiej ! nie ma co chorowac bo wiosna wkońcu za okienkiem :-)

Roxeen to co Ty jesz że Twój mały takie kupska wali hehehehe - nieźle naprawde !! :-D:-D:-D

heheheh ciekawe czy Amelka tez będzie się tak własnymi stópkami zajadała :-)

agbar całe szczeście że tylko na strachu się skończyło ! ale moge sobie tylko wyobrazić jak się czułąś !! przytulasy dla Ciebie na iuspokojnie ! :tak:

a ja własnie mam chwilunie czasu na posprzatanie pokoju bo babcia wzieła Amelke na spacerek i do sklepu i małą żuzke siory tez wiec cisza w domu jak nigdy hyhyhyhy :-D
 
czesc dziewczyny

my juz po szczepieniu. Wiolcia dzielna byla bardzo, tylko chwile poplakala i zaraz sie usmiechnela;)
co do wagi to przez 7tyg przybrala 1kg.pediatra powiedziala ze tragedi nie ma ale rewelacji tez nie,dala skierowanie na usg jamy brzuszka i kazala podawac zageszczac a jesli po zageszczaczu nie przejdzie to mamy przyjsc po skierowanie do chirurga ,ale kurde po co do chirurga????

no i wrocilysmy do domku, Wiolcia zjadla i znowu rzygneła ale tak ze na podłodze zrobiła sie niezla kałuża.kurczeeeee dziewczyny tak mi jej szkoda bidulki!!!
 
czesc dziewczyny

my juz po szczepieniu. Wiolcia dzielna byla bardzo, tylko chwile poplakala i zaraz sie usmiechnela;)
co do wagi to przez 7tyg przybrala 1kg.pediatra powiedziala ze tragedi nie ma ale rewelacji tez nie,dala skierowanie na usg jamy brzuszka i kazala podawac zageszczac a jesli po zageszczaczu nie przejdzie to mamy przyjsc po skierowanie do chirurga ,ale kurde po co do chirurga????

no i wrocilysmy do domku, Wiolcia zjadla i znowu rzygneła ale tak ze na podłodze zrobiła sie niezla kałuża.kurczeeeee dziewczyny tak mi jej szkoda bidulki!!!

Powiem ci to co powiedziała mi pediatra kiedy Gabi rzygała dalej niż widziała --- jeśli małe przybiera na wadze i nie spada w centylach to nie ma się czym martwic. Refluks mija ok 9 miesiąca życia i dopiero wtedy trzeba się tym denerwować (oczywiście jeśli nie spada w centylach).
 
czechow dzieki-staram się nie schizowac....najlepsze jest to ze i lekarka i pielegniarka jak ją zobaczyly to powiedziały ze fajna pucka;-) zmieniły zdanie jak wsadziły ją na wagę;-)
 
czechow dzieki-staram się nie schizowac....najlepsze jest to ze i lekarka i pielegniarka jak ją zobaczyly to powiedziały ze fajna pucka;-) zmieniły zdanie jak wsadziły ją na wagę;-)


Rozumiem że się martwisz ale Boże jedyny każde dziecko jest inne i może przybierać na wadzę w różny sposób - jedne szybciej drugie wolniej - jeśli dziecko nie jest apatyczne, nie śpi ci 24 na 24 h to jest okej - pewnie że trzeba kontrolować ale bez przesady. Spójrz sobie w książeczkę zdrowia - czy mała utrzymuje się w tym samym centylu czy spada?
 
Roxeen, tylko raz mieliśmy takie megakupsko, jak mała przez 4 dni kupy nie zrobiła i pomogłam jej czopkiem. Matko jedyna, co się działo! Nie nadążaliśmy z podkładaniem pieluch, w końcu poddaliśmy się, tylko później musiałam myć przewijak i podłogę :-D

Emki śpi sobie słodko przy otwartym oknie, a ja lecę zaraz dalej pichcić.
Dałam jej dzisiaj syropek na przeczyszczenie i w końcu walnęła kupsko, nie powiem, do najmniejszych nie należało :-) Mam tylko nadzieję, że teraz będzie ładnie w nocy spała i nie będzie się rzucała w łóżeczku.
To lecę dalej robić szałot (po ślunsku to sałatka ziemniaczana ;-):-D).

Aha! Postanowiłam Emi zrobić święconkę i do koszyczka zapakujemy jej mleczko, a niech ma ;-)
 
Ostatnia edycja:
Rozumiem że się martwisz ale Boże jedyny każde dziecko jest inne i może przybierać na wadzę w różny sposób - jedne szybciej drugie wolniej - jeśli dziecko nie jest apatyczne, nie śpi ci 24 na 24 h to jest okej - pewnie że trzeba kontrolować ale bez przesady. Spójrz sobie w książeczkę zdrowia - czy mała utrzymuje się w tym samym centylu czy spada?

dobra pokrzycz na mnie jeszcze bo ja z natury straszna panikara jestem i przyda mi sie jak ktos mnie sprowadzi na ziemie;-)

a tych centyli to ja chyba do konca nie kumam;-) nie wiem dokaldnie jak to odczytac.pomożecie?;-) w 3 tyg wazyła 3500, 6tyg- 4300 i teraz w 13 tyg wazy 5300kg.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry