reklama

Styczniówki 2010 !!

Beti tak sobie myślę, że może wcześniej więcej tyła ale ty karmiłaś piersią przeciez, a teraz już nie, więc może zwolniła tempo przybierania bo mleko matki jest lepiej przyswajalne. Pamiętam, że położna laktacyjna mi mówiła, że min. to 17g na dobę żeby dziecko przybierało i jest OK., a to raptem 0,5 kg na miesiąc wychodzi:tak: Więc się nie martw - Wiolcia nie chce być grubaskiem ;-)

Tak piszecie o święconce dlas dziecka - może dam księdzu poświęcić piersi - co tam będę buteleczkę dawała - piersi wypnę i niech święci - będzie przynajmniej bez podgrzewania i od razu święcone mleczko:-D
 
reklama
dobra pokrzycz na mnie jeszcze bo ja z natury straszna panikara jestem i przyda mi sie jak ktos mnie sprowadzi na ziemie;-)

a tych centyli to ja chyba do konca nie kumam;-) nie wiem dokaldnie jak to odczytac.pomożecie?;-) w 3 tyg wazyła 3500, 6tyg- 4300 i teraz w 13 tyg wazy 5300kg.


Okej mogę nawet przylać jeśli pomoże ;-)

W 3 tyg była mniej wiecej w 10 centylu; w 6 tyg byla mniej więcej w 25 centylu w 13 tyg jest w mniej więcej w 25 centylu. Piszę mniej więcej bo jest trochę poniżej ale nie będę pisac 23/24 centyl bo to śmieszne. Centyle oznaczają że (w jej przypadku) że 25% dzieci jest równych jej wagi a 75% jest cięższych.

I po pierwsze sama widzisz że podskoczyła z 10 centyla (czyli z granicy normy) na 25 centyl - to świetnie.

Po drugie nie spada z centyli a to jeszcze ważniejsze. Od normy odbiegają 2 grupy dzieci - te które spadają z centyli i te które "skaczą" po centylach zbyt dużo. Jeśli dziecko albo stoi w centylach albo delikatnie się przemieszcza to jest wszystko w porządku.

Olej lekarzy i piguły które chcą ci coś wmówić - może i nie ma rewelacji ale dzieci poniżej 10 (7) centyla są brane pod lupę. 25 to niezły wynik - po prostu będzie albo szczupła albo w pewnym momencie dostanie speeda i zacznie ci przybierać na wadze
 
Beti tak sobie myślę, że może wcześniej więcej tyła ale ty karmiłaś piersią przeciez, a teraz już nie, więc może zwolniła tempo przybierania bo mleko matki jest lepiej przyswajalne. Pamiętam, że położna laktacyjna mi mówiła, że min. to 17g na dobę żeby dziecko przybierało i jest OK., a to raptem 0,5 kg na miesiąc wychodzi:tak: Więc się nie martw - Wiolcia nie chce być grubaskiem ;-)

Tak piszecie o święconce dlas dziecka - może dam księdzu poświęcić piersi - co tam będę buteleczkę dawała - piersi wypnę i niech święci - będzie przynajmniej bez podgrzewania i od razu święcone mleczko:-D

Tylko się nie obnażaj by mu pokazać bo jeszcze ataku serca dostanie ;-)
 
czechow dzieki bardzo!!!!! juz mi troszke lepiej!!!

ja nie panikowałabym z wagą tak gdyby nie te ulewania ciągle a wręcz chlustania. np. dzis w nocy zjadla, beknela. ulała troszke i poszła spac. po czym po 3h sie obudziła i trząchała głową dotąd aż ulała...jak sie obudziłam to była juz zalana..ona mokra, przecierdało mokre...to nic.ale najgorsze jest to ze nie moze bidulka spokojnie spac bo jej to przeszkadza. zapisalam nbas wlasnie na usg ale dopiero na 29 kwietnia;-(
 
czechow dzieki bardzo!!!!! juz mi troszke lepiej!!!

ja nie panikowałabym z wagą tak gdyby nie te ulewania ciągle a wręcz chlustania. np. dzis w nocy zjadla, beknela. ulała troszke i poszła spac. po czym po 3h sie obudziła i trząchała głową dotąd aż ulała...jak sie obudziłam to była juz zalana..ona mokra, przecierdało mokre...to nic.ale najgorsze jest to ze nie moze bidulka spokojnie spac bo jej to przeszkadza. zapisalam nbas wlasnie na usg ale dopiero na 29 kwietnia;-(

Spokojnie - nawet jeśli ma refluks to niekoniecznie musicie coś z tym robić (chyba że waga spadnie dramatycznie). Wiem że takie ulewanie nie jest przyjemne dla oka i wiem że dziecko się męczy (znam to z autopsji) ale spokojnie - moja z tego wyrosła - przestała ulewać niedługo po skończeniu 9 miesiąca. Wiem że to teraz marna pociecha, bo jeszcze tyle miesięcy ale z tygodnia na tydzień będzie lepiej. Młodsza też ulewa ale już teraz widzę że coraz mniej i wiem że nie ma się czym denerwować.


haha nie no cos ty - by mnie z koscioła wyprosili:)) sie wyprostuję jak chlapać będzie wodą i gotowe:)


Ale jakbyś pokazała to przez lata by o tym opowiadali :-)
 
witam

My tez juz zaliczyłysmy spacerek, ale Paulina jak zwykle poleciała na plac zabaw i zjezdzając ze zjezdzalni tak wyrżnęła orła, ze zaryła buzią o ziemie i krewka z nosa poleciała:-(:zawstydzona/y: Oczywiscie wscyscy na mnie spojrzeli jak na wyrodna matke, która dziecka nie potrafi upilnowac:-( heh...

Dzis na obiad Lasagne, a co, zachciało mi sie:-p;-) poza tym ja na szczescie na swieta nic robic nie musze, bo swieta u rodzinki:tak: Tylko na sniadanie poniedziałkowe zrobie jakies jaja i kiełbaski:tak:

Agatka lezy w wózku i gada do firanki, a ja nie wytrzymalam i pije sobie kawke, mam nadzieje, ze nie zaszkodzi małej;-)A P. miał miec urlop i oczywiscie nie dostal go:-( Auto słuzbowe w naprawie i jezdzi prywatnym,a ja uziemiona, nie lubie tego:-(

milego dnia mamusie!
 
reklama
Beti, u nas był ten sam problem, że Emi za mało przybierała. Nie ma co martwić się na zapas, najważniejsze, że waga rośnie, problem byłby, gdyby spadała albo stała w miejscu. Przecież nie wszystkie dzieci muszą rosnąć tak samo! U nas ulewania zaczęły się przy butelce, chyba nie da sięna to nic poradzić. A podniosłaś materacyk w łóżeczku? Zawsze to jakieś zabezpieczenie przed zakrztuszeniem się.

Oglądałam ostatnio Express Reporterów i był temat o kupowaniu dzieci. Zobrazowali reportaż zdjęciami z domu dziecka i kurcze popłakałam się. Pokazali pokój, przy ścianach te same łóżeczka, z tą samą pościelą, opiekunki miały taki koszyczek z kilkoma butelkami i tak hurtowo karmiły te maleństwa. A najbardziej ścisnęło mnie za gardło, jak taki mały dziubalek spał ulany, ze stróżką mleka na buzi. I pomyślałam sobie, ile jest dzieci, którym nie ma kto nawet buźki wytrzeć.
M powiedział mi wtedy, że Emi jest szczęściarą, że ma kochającą mamę, która o nią dba. Tylko tych innych szkrabów tak szkoda, bo czemu one winne?
Nasze dzieci naprawdę mają szczęście, że mają takie cudowne, troskliwe i kochające mamy.

Przepraszam za smęta, ale tak mi się przypomniało.
Też zauważyłyście, że odkąd jesteście mamami to jesteście bardziej wrażliwe? Ja to kurde kołysanek nie mogę śpiewać, bo od razu mam łzy w oczach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry