reklama

Styczniówki 2010 !!

Mledujemy sie ze zyjemy,jestesmy objedzone tzn głownie ja;-)
Wiolcia była grzeczna cały dzien u babci i bardzo zainteresowana szczegolnie rybkami w akwarium.efekt byl taki ze prawie caly dzien spedzilysmy patrzac na rybki a mala spaa tylko na spacerze.jak tylkow rcosilysmy do domku i sie zorientowala ze jedst u siebie zażądałą mlesia i odpłyeła;-)
to i ja ide umyc to moje sadelko po świątecznym obżarstwie;-)
 
reklama
Cześć:)
mam nadzieje że wszystkim super świeta upływają:)

Kaja - coś mi się wydaje, że moi dziadkowie byli na chrzcie Twojego Tymka ;) ;) Chrzest był w kościele "u Floriana"?
 
E_milcia - pięknie! To nic że teraz tak mało = będzie coraz więcej i nie poddawaj się.

Co do szyszek to ja dzisiaj też potrzebowałam wrrr..... mój o 9 stwierdził że wstawać nie będzie bo są święta i wszyscy wypoczywają - tiaaaa - a ja to zajmując się dwójką dzieci w szczególności... no więc po 11 wybrałam się ze starszą na rower - M. dostał szczegółowe informacje co i jak, oczywiście powiedział że wie jak się ma zajmować dzieckiem - okej obej , wyszłyśmy i nie wzięłam telefonu - po powrocie okazało się że mała po 20 minutach spania stwierdziła że ma dość i tatuś biegał wokół córy przez następne 90 minut bo nie wiedział o co jej chodzi - był lekko zmęczony jak wróciłyśmy... ooo i tak a zemsta moja..

Nie mówiłam co ostatnio zmalował mój piękny - otóż starszej odparzyła się pupa (nie wiem jak ale fakt jest faktem) - sudokrem się skończył był za to bepanthen - ja byłam na dole i jadłam kolację - nagle słyszę pytanie jaki krem użyć po instrukcjach (gdzie leży krem, jakiego koloru jest tubka itp) usłyszałam że znalazł.
Nazajutrz coś mnie tknęło bo bepathen nie był otwarty i spytałam profilaktycznie jakim kremem smarował pupę Gabrysi - pokazał mi tubkę - wszystko się zgadzało z moimi instrukcjami ... no może oprócz nazwy, koloru tubki, umiejscowienia tubki i przeznaczeniem kremu...okazało się że posmarował jej pupę kremem do rąk... no comments
 
witaaaaam :-)

i już jeden dzień świąt za nami - jutro zleci szybciusio i już po świętach - łeeeeee :-(

my dzisiaj bylismy u teściowej na kasusi, potem na spacerki i Mała już wykąpana, najedzona , śpi i chrapie i mam nadzieje ze lepiej pośpi niż woczorak - wczoraj dosłownie jak zasnęła około 20 tak mi sie co 1,5 godz budziła na kroytko maaatko myślałam w nocy że ją udusze ;-) :baffled:

a i musze się pochwalić ze smiała się dzisiaj w głos hihih normalnie jak dorosły taki chichracz mały ! coś niesamowitego :tak::tak::tak:

Kama tak jest ! szyszka dla małżona i sie nie przejmuj - szszków u ns to pod dostatkiem ;-):-)

e_milcia no super że mleczko wraca ! naprawde ! u mnie też już super - wziełam z 3 dawki ricinus comunis i mleczko mnie od wczoraj zalewa - oby tak dalej !

czechow no nie powiem że zdolny Twój facet hahah - ważne ze krem do rąk nei zaszkodzi a nóż widelec pomógł hehehe ;-) ahhh te nasze dziadygi !! ale bez nich było by nam tak smutno - nie było by na kogo się złoscić i na kim wyurzywac hihih :tak:;-)

lece do małżona polezakować truszkę przed tv :-)
 
E_milcia - pięknie! To nic że teraz tak mało = będzie coraz więcej i nie poddawaj się.

Co do szyszek to ja dzisiaj też potrzebowałam wrrr..... mój o 9 stwierdził że wstawać nie będzie bo są święta i wszyscy wypoczywają - tiaaaa - a ja to zajmując się dwójką dzieci w szczególności... no więc po 11 wybrałam się ze starszą na rower - M. dostał szczegółowe informacje co i jak, oczywiście powiedział że wie jak się ma zajmować dzieckiem - okej obej , wyszłyśmy i nie wzięłam telefonu - po powrocie okazało się że mała po 20 minutach spania stwierdziła że ma dość i tatuś biegał wokół córy przez następne 90 minut bo nie wiedział o co jej chodzi - był lekko zmęczony jak wróciłyśmy... ooo i tak a zemsta moja..

Nie mówiłam co ostatnio zmalował mój piękny - otóż starszej odparzyła się pupa (nie wiem jak ale fakt jest faktem) - sudokrem się skończył był za to bepanthen - ja byłam na dole i jadłam kolację - nagle słyszę pytanie jaki krem użyć po instrukcjach (gdzie leży krem, jakiego koloru jest tubka itp) usłyszałam że znalazł.
Nazajutrz coś mnie tknęło bo bepathen nie był otwarty i spytałam profilaktycznie jakim kremem smarował pupę Gabrysi - pokazał mi tubkę - wszystko się zgadzało z moimi instrukcjami ... no może oprócz nazwy, koloru tubki, umiejscowienia tubki i przeznaczeniem kremu...okazało się że posmarował jej pupę kremem do rąk... no comments

Bardzo zdolnego meża masz :szok:
 
W sumie to macie racje - bez nich byłoby nudno, tylko czasami mi brodawki opadają jak coś zrobi. To dobry chłop dużo zajmuje się starszą kiedy ja nie mogę - nawet bawi się domkiem dla lalek i ubiera lale w sukienki (co jest dużym wyczynem jak na faceta) i rzadko kiedy mogę na niego narzekać.

Tak naprawdę to śmieje się z tego incydentu do dziś i dokuczam trochę staremu ale przede wszystkim cieszę się że starszej nic nie było po tym kremie.
 
Witam swiatecznie kobitki! Nie odzywam sie, bo dysk mi padl w kompie i rzadko w zwiazku z tym bywam w internecie ostatnio. Mialam rano zajrzec, jak wysylalam maile z zyczeniami na notebooku, ale nie zdazylam juz. Jakkolwiek myslami bylam przy Was wiele razy w ciagu dnia. Teraz tylko krotko napisze, bo mloda mi na rekach zasnela. Stad tez brak polskich ogonkow, wybaczcie.
Z okazji Swiat Wielkiej Nocy zycze Wam wszystkim kochane, Waszym drugim polowkom oraz malenstwom (i tym starszym tez:)) wszystkiego dobrego, radosci i duzo duzo sil oraz blogoslawienstwa Bozego. Zeby wszystko ukladalo sie pomyslnie i zeby kazda z nas mogla i potrafila cieszyc sie macierzynstwem. Trzymajcie sie cieplutko!!!
 
Witajcie kobiety:-)
Jestem obzarta jak smok....bylismy dzis z wizyta u znajomych.Troche sie balam,ze Alex bedzie plakal w nieznanym sobie miejscu ale moje obawy byly niepotrzeabne:-) Porozgladal sie,pogadal,wypil butle mleka i odplynal...A my siedzielismy,gadalismy-nic mu nie przeszkadzalo.Jestem dumna z synusia.


Czechow a moze Twoj M. odkryl przez przypadek nowy srodek na odparzenia pupy hihi:-)
 
Witam wieczornie,
Widzę, że większość świętuje bo produkcja malutka...

My już w domku, byliśmy u mojej mamy, było bardzo fajnie. Teraz Maksiu zasypia w swoim łóżeczku, po całodziennych wrażeniach jest troszke niespokojny, ale juz się wycisza i myślę, że za chwilkę zaśnie.

Czechow - dobrze, że to okazał się krem do rąk, bo na pewno nie zaszkodzi

Emilcia - brawo, cieszę się, że mleczko zaczęło płynąć. Ja też codziennie walczę o poprawienie laktacji. Na początku miałam bardzo mało mleka i się strasznie martwiłam, miałam doła. Potem powiedziałam sobie, że przecież można dziecko dokarmić i nie jest to koniec świata, kupiłam Bebilon, wyluzowałam temat... i mleczko popłynęło. Może nie mam rzeki mleka, ale potrafię już jednorazowo odciągnąć nawet 130-150 ml. Dla poprawienia laktacji wstaję 1x w nocy, by odciągnąć mleczko.
 
reklama
I ja się witam świątecznie :)
Wy to babeczki umiecie podtrzymać na duchu...
A więc, pisałam że mój M nie chce jechać ze mną do babci, więc rano na śniadanie pojechaliśmy do teściów. Tam posiedzieliśmy do 12:30 i powiedziałam że chce już jechać do babci i rodziców....
Do ostatniej chwili miałam nadzieję że z mną pojedzie bo wczoraj było między nami jakoś tak cieplej itp.... Ale niestety nie pojechał ze mną, strasznie smutno mi było, aż po drodze płakałam. Ale tam już było bardzo fajnie, mały pospał sobie 3 h na dworze. Oczywiście rodzinka zapytała mnie gdzie jest mój "ukochany". Jutro są chrzciny małego więc przynajmniej powiedziałam że pomaga mamie przygotować to i owo i nie pytali więcej. No przecież im nie powiem że się mu nie chciało tam jechać!!!! Wiem, że moja rodzinka to wścipskie ciocie a szczególnie jeden wójek i mu się nie dziwie, że woli spędzić święta spokojnie u swoich rodziców ale powinien mnie też zrozumieć :( Teraz się podlizuje jak nie wiem co. Ale jakoś wróciłam i chyba złość mi przeszła, jestem oziębła dla niego ale nie umiem tak długo, chyba święta tak na mnie działają.
No i od około 2 tyg jestem chora i mój M też coś łapie. Ale my to pikuś, mój skarbuś coś dzisiaj zaczął pokasływać, mam nadzieję, że nic mu się nie rozwinie
No i wesołych świąt Wam życzę

wiecie co, może jestem nienormalna ale jak czasem tak piszę o prywatnych problemach to się boję że ktoś o kim pisze coś przeczyta. Np. ciocia lub wujek. Niby wiem, że mała szansa że ktoś akurat zajrzy na takie forum ale tak jakoś mi się pomyślało :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry