F
Fiołek2010
Gość
Mledujemy sie ze zyjemy,jestesmy objedzone tzn głownie ja;-)
Wiolcia była grzeczna cały dzien u babci i bardzo zainteresowana szczegolnie rybkami w akwarium.efekt byl taki ze prawie caly dzien spedzilysmy patrzac na rybki a mala spaa tylko na spacerze.jak tylkow rcosilysmy do domku i sie zorientowala ze jedst u siebie zażądałą mlesia i odpłyeła;-)
to i ja ide umyc to moje sadelko po świątecznym obżarstwie;-)
Wiolcia była grzeczna cały dzien u babci i bardzo zainteresowana szczegolnie rybkami w akwarium.efekt byl taki ze prawie caly dzien spedzilysmy patrzac na rybki a mala spaa tylko na spacerze.jak tylkow rcosilysmy do domku i sie zorientowala ze jedst u siebie zażądałą mlesia i odpłyeła;-)
to i ja ide umyc to moje sadelko po świątecznym obżarstwie;-)


