Witajcie
My juz po spacerku. Udalo sie nam dzisiaj wytrzymac 2 godzinki

Nawet zdolalam przeczytac pare stron ksiazki i rozprostowac chwile nozki na laweczce.
Maz po swietach (czyt. po dwoch dniach opieki nad Michalkiem) powiedzial, ze jedno dziecko nam wystarczy

i ze mnie podziwia jak ja z nim wytrzymuje. Ha ha nic dziwnego w niedziele marudzil przez caly dzien i nie zmruzyl oka, wiec dal mu troche popalic

Ale ale... maluch spi od paru dni od 20.00 do 5.00 i potem do 8.00 i baaardzo mi to odpowiada :-)
Jolcia - teoretycznie jest to mozliwe, zeby malego wystawic na balkon, bo na gorze mam nosidelko i moglabym ustawic na stoliku, w praktyce... niestety brak ruchu rowna sie wrzask... Choc przyszlo mi na mysl teraz, ze moglabym sie tez naubierac i usiasc z nim z ksiazka i bujac tym nosidelkem, moze sie uda... dzieki za natchnienie
Agbar - wow magnolie... u nas dopiero male zalazki paczkow, a ja sie cieszylam ze pierwsze tulipany zobaczylam
Kaja - super, ze chrzciny sie udaly... i Tymek ze byl grzeczny

kto by sie tam groszkiem przejmowal

Zreszta, jak sama pisalas, nawet nie zauwazylas
Szkoda, ze nie moge poogladac fotek :-(
Agniecha, zdrowka dla Ciebie i Twojej Kruszyny
Monika - przejrzyj lozeczka na allegro i zobacz co Ci najlepiej przypasi. Na podroze wg mnie najlepsze sa z przewijakiem i dodatkowym wyzszym poziomem, zebys nie musiala sie schylac, a jednak jeszcze potrwa, zanim nasze szkraby zaczna siadac. Polecalabym jednak koniecznie dokupic konkretniejszy materacyk, bo te z wyposazenia to nie materacyki ;-)
... no i jak Agbar pisze, torba tez praktyczna sprawa.
Beti - glowka do gory, moze nie jest az tak zle... na pewno da sie wszystko naprawic... trzymam kciukasy
U mnie tez po swietach waga w gore
Milego dzioneczka laseczki, uciekam na kawke... z ciachem... albo nie!!!