reklama

Styczniówki 2010 !!

reklama
hej Kobitki :)
ja już po spacerku - 2 godzinki maszerowałam z Maludą :) tak łądnie śpiulkała :)
kupiłam kropelki na gorączkę jakby dostałą wieczórkiem po szczepieniu ale póki co się czuje dobrze - tfuu tfu zeby nie zapeszyć :)
 
Agniecha-idz i daj znac po powrocie , moze to tylko przeziebienie teraz ta pogoda taka zdradliwa.

Byłam rano u lakarza z Matim, na szczęście osłuchowo wszystko ok, nic nie ma w oskrzekach i płuckach i gardła tez nie ma czerwonego, ale i tak trochę kasszle co mnie martwi. Mam robić inchalacje, już mu zrobiłam dwa razy, zobaczymy, może pomoże. Najgorsze, że nie ma dla takiego malucha nic na kaszelek. A wy macie może jakieś sposoby na kaszel?
Po południu byłam z sob u lekarza, mam zapalenie tchawicy i dostałam antybiotyk. Lekarz zlał mnie z góry na dół, poprostu masakra z tą nasza służbą zdrowia. Jak lekarz usłyszał, że tak mozno kaszlę to kazał mi usiąść z daleka i patrzeć w stronę drzwi żeby go nie zarazić, nawet nie zaglądnął mi do gardła. Ja rozumiem że można się zarazić ale to jest jego praca. Ale to jeszcze nic, wczoraj popołudniu czułam się już bardzo źle i z goraczką 38,5 poszłam do przychodni na dyżór. Nie miałam przy sobie legotymacji więc pani lakarka bardzo uprzejmie powiedziała mi że albo płacę za wizytę albo wychodzę. Dodam, że chodzę do tej przychodni od x czasu. Nawet powiedziałm, że dzisiaj doniosę druk RMUA bo przeciez w lany pon praca moja jest nieczynna. No i poszłam sobie do domku..
 
Przykład agniechy to też dla mnie potwierdzenie jak super, że nie korzystam ze służby zdrowia. :nerd:
Naprodukowałam się w nowym wątku :-D z czasem zrobi się tam więcej.... ;-)
 
reklama
Ja juz po kolacj maz pojechal na zakupy dzieci spia wiec Jest cudownie.
Co do sluzby zdrowia to w polce naprawde lepiej chorowac niz sie leczyc .
Nie dosc , ze czlowiek placi to jeszcze laske robie , ze naprawde niekiedy lepiej isc prywatnie.
Ja sie na dzis zegnam dobranoc i spokojnej nocy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry