P
Pająk
Gość
sylwia100 - współczuje AZS. Nam pediatra także wspomniał, że Stach atopowy. Ja już 2 miesiace bez mleka. Czytam wszystkie etykiety i jakos daje radę. Uboga dieta ale cóż. Raz sobie pozwoliłam przez dwa dni znów jeść przetwory mleczne i Stasiu od razu miał krosty na twarzy. U nas jeszcze wychodza po rybie. I tak sie zastanawiam, bo wczoraj napiekłam kotletów z ryżu i oczywiscie sie najadłam i dzis mamy taka baardzo wodnista kupę. Mam nadzieję, że nie ma alergii na ryż ;-(. Do tego boli mnie gardło i mam lekki katar od wczoraj ;-(
agniecha83 - ja ostatnio ciagle narzekałam m., ze Stach cos mało je, ze zjada mi tylko połowe z piersi, ze wychudł na twarzy… A u pediatry po 2 tyg +0,5 kg. Kupy zaczął robic rzadko i chyba po prostu lepiej przyswajał pokarm.
asiowo - gratulacje nocnikowe
A propo przygotowań do ślubu - Pasibrzuch - nie zgodzę się z Tobą - faceci tez potrafią. Nasz ślub przygotował…. mój brat. My tylko wybieraliśmy jego propozycje ;-). Miałam slub bez stersów.
Trochę za póxno się obudziłam, ale chętnie oddam komuś dobremu moja suknie ślubną ;-), bo nie chcę już jej zabierać ze soba do nowego mieszkania. Gdyby któraś byłą chętna to oddam, za koszty przesyłki i czekoladę ;-). Suknia to Sincerity Bridal model 3326 - ja mam 167 + obcasy, rozm 38 i spory cyc.
agniecha83 - ja ostatnio ciagle narzekałam m., ze Stach cos mało je, ze zjada mi tylko połowe z piersi, ze wychudł na twarzy… A u pediatry po 2 tyg +0,5 kg. Kupy zaczął robic rzadko i chyba po prostu lepiej przyswajał pokarm.
asiowo - gratulacje nocnikowe
A propo przygotowań do ślubu - Pasibrzuch - nie zgodzę się z Tobą - faceci tez potrafią. Nasz ślub przygotował…. mój brat. My tylko wybieraliśmy jego propozycje ;-). Miałam slub bez stersów.
Trochę za póxno się obudziłam, ale chętnie oddam komuś dobremu moja suknie ślubną ;-), bo nie chcę już jej zabierać ze soba do nowego mieszkania. Gdyby któraś byłą chętna to oddam, za koszty przesyłki i czekoladę ;-). Suknia to Sincerity Bridal model 3326 - ja mam 167 + obcasy, rozm 38 i spory cyc.
Ostatnio edytowane przez moderatora:


Wczoraj była 1 wpadka, dzis tez... ale chyba to juz własnie to, koniec z pieluchami w dzien:-) Zobaczymy jak nam dalej bedzie szło, ale narazie jest super!!!!!!

To jej drugie poronienie, choć teraz twierdzi że podchodzi do tego inaczej, ma już córeczkę, najgorszy ten szpital
Wczoraj odebrałam zdjęcia małej, włożyłam w ramki i M miał dzisiaj w przerwie wieszać ... szalałam z metrem, żeby było idealnie równo i przy wierceniu okazało się, że postawiłam kropeczkę idealnie w miejscu przewodu o imponującej szerokości 0,5cm ... a jakbym się z kimś o milion założyła, że trafię, to by się nie udało
dobrze, że kochany M sam wszystko naprawił i nie trzeba było elektryka wzywać ... teraz nas tylko czeka szpachlowanie i malowanie, ale to już wieczorem, jak M wróci z pracy 
my przy generalnym remoncie domu porobliśmy zdjęcia elektryki i nie ma teraz problemu.