reklama

Styczniówki 2010 !!

HELLO:-)
A ja na 12 jedziemy na ostatnie szczepienie pneumokoków ze synkiem:-)

BETI u mnie też tak bywa ja poprostu wybucham i mówie rozwód hehe a potem przytulamy sie jakby niby nic:-phormonki działają:-D

BLACK WIZARD hehe szybko mineła ci ochota:-D

Ogólnie siostra do mnie dzisiaj na kawke wjedzie co się ciesze:tak:
 
reklama
dziewczynki ja tez mam dola,piesek mi sie pochorował, próbował wyskoczyć przez ogrodzenie i uszkodził sobie łapki a poza tym od 2 dni jest jakis osowiały,nie cieszy sie...a ja dopiero teraz pokojarzylam ze mial kleszca i moze to być jakas choroba spowodowana kleszczem....a teraz siedzę w pracy i będę mogła pójść z nim do lekarza dopiero wieczorem. a oczywiście naczytalam się juz w necie że na takie zachowanie psa należy szybko reagowac szczegolnie jesli mial kleszcza...:baffled:mam nadzieję ze nic mu nie bedzie bo jest moim oczkiem w glowie...sorki ze wam pisze tak trochę nie na temat ale złapałam przez to dołka;(
 
ehh te nasze ciążowe nastroje są paskudne, czy to tak będzie przez całą ciążę?:confused:

Z Julką tam miałam do końca.
Najgorzej było jak zaczynałam robić się okrągła, a brzuch coraz większy. Miałam taki okres czasu, że mężowi nie dałam się dotknąć, bo uważałam się za nieatrakcyjną, grubą i paskudną. A jak mnie tylko przytulił to już była wojna. Później jakoś mi przetłumaczył, że się mylę i wcale nie jestem taka straszna. W połowie ciąży miałam jazdy, że nie jestem gotowa na dziecko itp. Pod koniec miałam manię sprzątania pokoju, który czekał na Julkę i układania wszystkiego 1000 razy dziennie :-D A niech ktoś by mi tylko zwrócił uwagę, że za dużo czasu na to poświęcam to zabiłabym :-D Za to na samej końcówce się uspokoiłam i byłam wdzięczna mężowi, że ubiera mi codziennie skarpetki i nogi mi goli, bo brzuch miałam tak wielki, że sama nie dawałam rady się schylić. Teraz się z tego nabijam, ale pewnie i w tej ciąży będzie podobnie :-D No i jak mnie ktoś wkurzył do robiłam taki dym, że aż się dziwię, że mąż wtedy mnie nie zostawił :-D:-D:-D

A apropos kleszcza babeszjoze można leczyć :) Ja jestem właścicielką hodowli psów. W temacie troszkę jestem :-) Udaj się jak najszybciej do wterynarza i na pewno będzie ok
 
Z Julką tam miałam do końca.
Najgorzej było jak zaczynałam robić się okrągła, a brzuch coraz większy. Miałam taki okres czasu, że mężowi nie dałam się dotknąć, bo uważałam się za nieatrakcyjną, grubą i paskudną. A jak mnie tylko przytulił to już była wojna. Później jakoś mi przetłumaczył, że się mylę i wcale nie jestem taka straszna. W połowie ciąży miałam jazdy, że nie jestem gotowa na dziecko itp. Pod koniec miałam manię sprzątania pokoju, który czekał na Julkę i układania wszystkiego 1000 razy dziennie :-D A niech ktoś by mi tylko zwrócił uwagę, że za dużo czasu na to poświęcam to zabiłabym :-D Za to na samej końcówce się uspokoiłam i byłam wdzięczna mężowi, że ubiera mi codziennie skarpetki i nogi mi goli, bo brzuch miałam tak wielki, że sama nie dawałam rady się schylić. Teraz się z tego nabijam, ale pewnie i w tej ciąży będzie podobnie :-D No i jak mnie ktoś wkurzył do robiłam taki dym, że aż się dziwię, że mąż wtedy mnie nie zostawił :-D:-D:-D

A apropos kleszcza babeszjoze można leczyć :) Ja jestem właścicielką hodowli psów. W temacie troszkę jestem :-) Udaj się jak najszybciej do wterynarza i na pewno będzie ok


no to pięknie miałaś z tymi humorkami...obawiam się że u mnie będzie podobnie:angry: az starch pomyśleć bo oboje mamy spory temperament i coś czuję że będą wojny;) ale cóż...jakja to mówię-sama sobie dziecka nie zrobiłam:-)
a z babeszjozom to wiem że można leczyc tylko boję się zyby nie było za późno....
 
Witam Kobitki:-)
Właśnie nadrobiłam zaległości, sporo ich miałam, choc tylko z 2dni.
Ja duzo teraz pracuje i czuję sie nadal kiepsko. Cały czas czekam na ten przypływ energii:zawstydzona/y: Już nie mogę sie doczekać urlopu, jeszcze 4tyg:tak:
KachaWawa cieszę się, że z Olisiem wszystko super:-)
Co do wagi dzieci to mój Szymek miał 58cm i 3.82kg, a moja chrześnica tylko 2.2kg taka malusia była (wcześniak). Za to teraz nadrobiła i waga praktycznie dorównuje Szymonowi, który jest półtora roku starszy:szok:
BlackWizard mój K też mi golił nogi i nawet malował paznokcie u stóp:-D
Zyczę Wam wszystkim miłego dnia;-)
 
ostatnio pisałyście o snach o poronieniu? To mnie dziś taki koszmar dopadł...
w ogóle to sniło mi się że zaczęłam krwawić , trafiłam do szpitala i robili mi USG i..zanim się dowiedziałam czy z dzidzią wszystko ok, to zadzwonił cholerny budzik:wściekła/y:
obudziłam się taka rozbita i załamana że nie poszłam do pracy.. (bo to krwawienie było ze zmęczenia i przepracowania..... )
straszne są takie sny :-(:-(
 
ostatnio pisałyście o snach o poronieniu? To mnie dziś taki koszmar dopadł...
w ogóle to sniło mi się że zaczęłam krwawić , trafiłam do szpitala i robili mi USG i..zanim się dowiedziałam czy z dzidzią wszystko ok, to zadzwonił cholerny budzik:wściekła/y:

O poronieniu mi się nie śniło jeszcze, ale za to już dwa razy mi sie poród śnił - to chyba przez te bóle kręgoslupa - w nocy mnie łupie i cos mi sie to łączy w podświadomości z porodem, że to tez boli. A dziś we śnie to się z mężem kłóciłam na tej porodówce jak glupia - i z tego wszystkiego nie zauważyłam nawet co urodziłam - chłopca czy dziewczynkę:)
 
reklama
witam Was i przepraszam za moje nieobecnosci ale ostatnio duzo na glowei,
wczraj jeszcze od rana na wyciecze bylismy - m zrobila nam niespodzianke :-)
potem korzystanie z pogody i siedzenie z malym na dworze a potem to juz sil nie mam :sorry2::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry