reklama

Styczniówki 2010 !!

a my po spacerku

czy wu was też już roje meszek się pojawiły ? kurde że też zima ich nie wybiła normalnie już musiałam uciekać :baffled:

co do spacerków ja wyboru nie mam u nas na osiedlu wszystkie ławki zlikwidowane i albo muszę pospacerować gdzieś indziej na ławeczkę ;) albo iść na plac zabaw ale jak mały śpi to potem go dzieciaki budzą więc ruszam w trasę między domkami a tam dziury i wtedy wyprawa że hej ! dziś samo błoto 10cm na każdej oponie na koniec;-) potem płukanko w kałuży i do chaty ;-)
 
reklama
a mój dzisiaj pospał dobre 3 godziny na spacerze ;)))
tez nie lubie włóczyć sie bez celu, ale tak słodko spał.... :)))
jak ja zazdroszcze tym, co mogą sobie maleństwo nas taras lub do ogródka wystawić ;))) u mnie tylko balkon:( Ale jak wózek nie jedzie, to mały nie chce spać :)))
 
Ostatnia edycja:
u nas to samo jak wózio jedzie to uda jej się nawet zasnąć a jak stanie to tragedia nawet pogadać nie można jak kogoś spotkam tak samo jak jedziemy autkiem na światłach zaraz się budzi
 
Dziewczyny,
Znalazłam opiekunkę, jestem szczęśliwa :-):-):-)

Moja znajoma, która opiekowała się 2 letnią dziewczynką (mała idzie do przedszkola od września, a w wakacje zostaje w domu z dziadkiem nauczycielem) szukała pracy od lipca i wychaczyła mnie na niani.pl, zgadałyśmy sie i mam już umówioną nianię, której mogę zaufac,
Boże Kochany ja już mogę wracać do pracy spokojnie.
 
A ja się dopiero teraz witam, bo dziś to pierwsze odpalenie kompa!!!!
Dziś był i spacer i pierwsza marchewka- młody oszalał na punkcie słoiczków, myślałam że mnie zje w przerwie miedzy łyżeczką wędrującą do buzi ...na koniec ryk....

Co do nauczycieli -ja napiszę tak że doskonale zdaję sobie sprawę jakie jest o nas zdanie, a o nauczycielach w przedszkolu to szczególnie-pewnie kawkę sobie piją i pilnują bawiących się dzieci...A mój mąż na własne oczy się przekonał ile siedziałam by dzieciaki przez przez zabawę rozwijały aktywność, ciekawość świata i chęć do nauki itd....- do późnych godzin.... A jak jego kolega z pracy, 10lat od niego straszy usłyszał że bronię mgr i dowiedział się w jakim zawodzie to był w szoku że "tam w ogóle magister jest potrzebny?" ....no to tyle mej skromnej wypowiedzi w tym temacie, a co chciałabym jeszcze dodac napisały yol i kaja-więc powielać nie będę tylko amen napiszę....


No i zajrzę jak C zaśnie... bo zaraz kąpiel i bez szans, a jutro goście cały dzień....
 
Witam Panie,
Mari_anna - gratuluje niani i zazdroszczę ;-)

Czy Wasze szkraby tez dostały jakiegoś kopa? Kurcze mojemu się gęba nie zamyka od 3 dni ;-). Po prostu dziamga non stop ;-)

Ja też nie bardzo lubię spacerować... a to dlatego, że wokoło same budowy trwają i nie bardzo mam ochotę przegryzać piachem w zębach ;-). No i do tego nie mam windy i jak mam tachać wózek z II pietra to mi sie odechciewa - ale dzieciak musi być na dworze wiec wystawiam go na balkon najczęściej, a jak m wraca z pracy to jeszcze spacerek wieczorową porą (na budowie juz wtedy pusto ;-).
Dziś m przykręcał karnisze w nowym mieszkaniu a ja buszowałam po okolicy nowej no i....tak to mogę spacerować, bo.... jest winda. Ubieram sie na spokojnie i wychodzę nie będąc spoconą ;-). I bardzo ładny plac zabaw będzie miał mój Stasio na nowym osiedlu ;-).
 
heeej Kobitki moje :-)
no to już jestem ofisjalnie Żona :-D
zdjęć póki co nie mam ale spoko mam 3200 zdjęc więc jakies na pewno sie wybierze hahahaha :D
ogólnie cała imprezka udana - z małą wpadka hihi - zaczynamy podziękowania dla rodziców a tu psikus...gdzie są kwiatki?! :D ale znalazły sie :D

jak będe miec więcej czasiku np jutro opowiem więcej :-)
 
u nas to samo jak wózio jedzie to uda jej się nawet zasnąć a jak stanie to tragedia nawet pogadać nie można jak kogoś spotkam tak samo jak jedziemy autkiem na światłach zaraz się budzi

U mnie jest to samo:sorry2: cud jak mi sie uda cos w banku zalatwic:tak:

My wlasnie wrocilismy z miasta, potem wyladowalismy na spacerze na plazy i teraz w domku...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry