a ja mialam dziś takiego lenia,że NIC nie zrobiłam w domu

więc jutro czeka mnie meeeega sprzątanie. zabawki zuzy walają się po podłodze, butelki czekają aż je wyparzę, zlew przepełniony, pranie niepowieszone :-(aaaaaaa..
Moja gwiazda dziś rano dostała takiej wysypki,że aż się wystraszyłam.. Przebierałam ją rano z piżamki, patrzę,a tam plamka na plamce .. obawiam sie ze to reakcja alergiczna na ten głupi antybiotyk.. A pupe ma tak odparzoną i wypryszczoną po tym antybiotyku że aż płakać się chce,jak człowiek patrzy!. zadzwoniłam do zaufanego pediatry,który mnie i mojego brata od dziecka leczył .. Powiedział,żeby odstawić antybiotyk i wykąpać małą w rumianku, a na noc tetrówka i żadnych maści

OBY pomogło!!! Jak bedzie gorzej,to jutro o 8ej rano mamy być w przychodni i bedziemy wchodzić bez kolejki.
Mąż jakiś milutki dla mnie.. wczoraj była u mnie taka wredna koleżanka.. taka zazdrośnica.. :-) zaprosiłam ją w sumie z grzeczności na kawę a siedziała chyba z 4h. Cały czas opowiadała jaki to jej Maciek jest rewelacyjny (jej facet),ze tak o nią dba.. I że u nas po ślubie już się pewnie nudno w związku zrobiło

aż tu nagle wchodzi D z pracy, z dużą butelką malibu i mówi: "kochanie.. dzis cie upije, uśpie zuzie a pozniej zaszalejemy " :-)hihi.. ale miała mine ;-):-)i
dziś przeszliśmy na nowe pampersy.. pożegnaliśmy nasze kochane dwójeczki;-) ale szczerze mówiąc, nie spodziewałam się,że 3-ki są takie wielkie!

chyba kupie jeszcze jedną małą paczke dwójek
Aaaa... wiecie jaki wstyd






kupiłam sobie nowe buty. Tak mi sie podobały,że och i ach. Dziś myślę: "ide z dzieciakiem do przychodni na kontrol,to włoże". Odpicowałam się, a na schodach w przychodni mi obcas odleciał!!! I prawie runęłam na podłogę.. A było tyle ludzi




matko.. wyglądałam jak jakas gówniara,która pierwsze w życiu buty na obcasie pod choinke dostala

musiałam dzwonić po tatę przy tych wszystkich ludziach i tłumaczyć: "tatusiu..przywieź te trampki czarne..one stoją w pokoju, koło komody"