Dzień dobry!
U nas też pogoda lipna, ale na spacerze byliśmy, jednak nie obyło się bez koła ratunkowego czyli folii na wózek i parasola.....ale muszę przyznać że ciepło było, aż musiałam wrócić zmienić kurtkę, a C bez kocyka jechał i z rozpiętą kurtką, pod spodem sweterek.....
Ale coś mi się chyba ten mój szkrab z kaszelkiem męczy, od tej nocki co spał pod kołdrą i się rozkopał, tj. od 8 maja.... ale temp. nie ma, kataru też nie....chyba na razie wizytę sobie darujemy....
nie wiem....
zobaczymy jak sprawa będzie przed weekendem wyglądać.....
Dzięki dziewczyny za słowa z tym telefonem, ale ja na nic nie liczę....
a mój telefon to naprawdę było padło....więc na bank albo ktoś sobie wziął by dzwonić z tego szło albo wywalić nie wiadomo gdzie, albo za flachę opylił... ale lubiłam tą moją mydelniczkę....
Już tu międzyczasie pisałam ale przypomniało mi się że zapomniałam napisać
Emilce że fajnie że ciemieniuch sobie poszła, u nas wciąż resztki...mikro ale są, widocznie sam szampon emolium to za mało...kupię chyba ten żel czy coś....
Emilka rano tym smarowałaś czy co?
Ivi mi jeszcze olejuszkę polecała, ale nie kupiłam bo myślałam że starczy sam szampon emolium ale widzę że muszę się na coś zdecydować....
JoL- a może tacie jakieś dobre wino???
Koleżance- bata na męża albo wiem szyszkę

tak w razie w....
Justyś PRZEGILANE, a może jakies maści pomogą....a co do grzyba - może na basenie, nie wiem???
Pomysłu na dzień dziecka jeszcze nie mam, ale jak pogoda dopisze może jakaś wyprawa do zoo i słynnej słoniarni



ale ponoć słoniów gejów już tam nie ma
I nic więcej nie pamietam....
solidaryzuję się z tymi co mają lenia...
e: widziałam że coś tam jeszcze pamiętam... matko, współczuję Wam z tymi kroczami po porodzie, mnie tylko niezbyt piękna blizna ciągnie, ale to i tak lighcik z tego co u Was czytam....
Atrid- A kiedy jedziecie do Zakopanego, my też planujemy ale jakoś w wakacje?
A słuchaj ja tak się zastanawiam, bo czytałam jakiś artykuł że dziecko nie może wyżej niż ileś tam metrów - chyba 1200 - nie wiem maisto samo jest niby niżej, Gubałówka też, Giewontu nie zamierzamy zaliczać tylko dolinki i nie wiem co o tym myśleć, jak byliśmy tam wiele razy ludzie z dziećmi byli tylko nie wiem czy takimi małymi.... Mnie się uszy an Gubałówkę zatykały, dziecku wystarczy smoka?