Roxen! Sto lat... Napisze krótko: Szczęścia i Mołosci zycze, bo bez tego zyc sie nie da!!!!
Agatke uszka okropnie bolą, nie da sie ich nawet dotknąć:-(Płacze przy karmieniu i to nagle taki wrzask..., od wczoraj miałysmy jazdy, a ja dopiero dzis zajarzyłam, zeby dotknąć jej uszek:-(
P. pojechał z nia do szpitala niedawno, bo ja juz ryczałam jak na nią patrzyłam:-(Czekaja w kolejce na ordynatora.
Siedze jak na szpilkach, mam nadzieje, ze wrócą szybko do domu:-( i modle sie, zeby jej na oddziale nie zostawili:-( :-( :-(