reklama

Styczniówki 2010 !!

Napewno śmiesznie to wygląda, ale jak nie bedziesz konsekwentna to mały bedzie "głupi "ze raz to moze a raz nie i dostanie bęcki.

Ale wiem ze łatwo się mówi... Zuzka tez się przedrzeźnia i jak mówię nie to kiwa głową nie ,nie ,nie
 
reklama
topoleczka u nas bramka jest na schodach ale do kuchni się nie da bo jest otwarta na salon a w łazience po prosty drzwi zamykam i koty muszą wołać jak chcą wejść:)))

kaammaa mądry kotek;))))
 
Wiw nie wiem czy mądry, jak na kota to trochę nie normalny. Wskakuje do wanny i drze się na cały dom jak już się do niego przyjdzie, to trzeba go zdrowo polać wodą i wtedy przestaje się drzeć, idiota:-D
 
Ja też chciałam bramkę do kuchni, ale m. twierdzi, że u nas nie da się zamontować :(
Jak coś mam ugotować, czy wymyś naczynia- to jest makabra. Młody albo robi remament w szafkach, albo idzie do psa i jego miski (pies warczy), albo kręci się koło gazu. Także gotowanie jest jak młody śpi, albo m. jest w domu.
A do łązienki to zamykam drzwi i jest ok.

A na moje nie wolno- robi mi pa, pa ;)
 
kaammaa ciekawego masz kota, mój króluje w bidecie?????

andzia z tymi bramkami jest problem bo dodatkowe elementy są dość wąskie i jak przestrzeń jest bardziej otwarta to juz odpada, największą znalazłam chyba na 138 cm:( a poza tym czasem trzeba do mebli mocować a to przecież tylko czasowe zabezpieczenie a dzura zostaje:(
 
Wiw to patrzę że nasze koty mają podobne zapędy.

My też mamy kuchnię otwartą na salon więc jakiekolwiek bramki odpadają. A do łazienki zamykamy drzwi z kotem nie ma problemu, bo sam potrafi sobie drzwi otworzyć, skacze na klamkę i po kłopocie.
 
kaammaa ...My też mamy kuchnię otwartą na salon więc jakiekolwiek bramki odpadają. A do łazienki zamykamy drzwi z kotem nie ma problemu, bo sam potrafi sobie drzwi otworzyć, skacze na klamkę i po kłopocie.

haha... nasz też sobie otwierał i włąsnie dla tego jakis czas temu zamieniliśmy klamki na gałki żeby móc mieć jakiś bezierściowy azyl:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry