reklama

Styczniówki 2010 !!

Nikki - przeczytałam Twojego posta i zamówiłam spodnie dwie bluzki, tunikę i sweterek:-) Wysyłają za granicę, jestem szczęśliwa! Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak zakupy!
 
reklama
no ale tak to jest w państwowej służbie zdrowia;) no ale ja pomyślałam za nią i zrobiłam sobie całą morfologię i we wt na wziytę pójdę z tymi winikami.Może tennowy gin da mi jakieś witaminki. Ona mi nie dała jak robiłamostatnio badania boniby miałam wyniki w pożądku no alemogła cośpowiedzieć żeby po 3mieś powtórzyćbadania i zobaczyć czy czegoś mi tzn.nam:-D nie brakuje.


hmm no tak ale ja powiem ze tez poprostu to zależy od ginekologa bo ja z pierwsza ciażą chodziłam na nfz(teraz do tego samego gina chodze prywatnie)to on mi mówił o wszystkim odpowiadał na pytania i zapisywał na badanie które powinny być robione co też to od gina zależy;-)hmm bo tak szczerze co to za ginekolog który dba o ciąże pacjentke tylko dlatego bo płacisz a jak chodzisz na nfz olewa:confused:
 
Nikki - przeczytałam Twojego posta i zamówiłam spodnie dwie bluzki, tunikę i sweterek:-) Wysyłają za granicę, jestem szczęśliwa! Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak zakupy!



oj tak ja uwielbiam zakupy:-D ale ja mam dużo po pierwszej ciąży ciuszki no i teraz odkupuje pare od kumpeli mojej która sobie nakupowała a juz urodziła :tak:
 
oj tak ja uwielbiam zakupy:-D ale ja mam dużo po pierwszej ciąży ciuszki no i teraz odkupuje pare od kumpeli mojej która sobie nakupowała a juz urodziła :tak:

Patrysia - hehehe... Ja po drugiej ciąży wszystko oddałam, powyrzucałam a jedne spodnie zatykają wylot kominka żeby nie wiało:-) Mam za swoje teraz muszę za karę kompletować garderobę. OSTATNI RAZ!!!!
 
Hej Dziewczynki :-)
Mam nadzieję, że w końcu wrócę do normalnego pisania na BB :-) Ktoś nam się na lewo do netu podłączył i wyłapywał nasz sygnał, internet nam chodził jakby chciał, a nie mógł. Na szczęście dzisiaj nasz operator zadzwonił do nas i powiedział, że sprawa została już wyjaśniona i teraz internet powinien nam normalnie chodzić. W końcu, bo mnie trafiało jak mi się strona 3 minuty otwierała:tak:
 
Posprzatalam , kalafiorowa zrobiona wykompana , teraz Nicol pluszcze sie wannie, wiec jest troche spokoju.Co do tycia to ja stoje w miejscu ale tez nei obiadam sie i stram sie jesc zdrowo tzn zadnego bilego pieczywa tylko razowe , zadnych slodyczy, tylko owoce itp.
 
Hej Dziewczynki :-)
Mam nadzieję, że w końcu wrócę do normalnego pisania na BB :-) Ktoś nam się na lewo do netu podłączył i wyłapywał nasz sygnał, internet nam chodził jakby chciał, a nie mógł. Na szczęście dzisiaj nasz operator zadzwonił do nas i powiedział, że sprawa została już wyjaśniona i teraz internet powinien nam normalnie chodzić. W końcu, bo mnie trafiało jak mi się strona 3 minuty otwierała:tak:



no prosze to ci niespodzianka:baffled:no mam nadzieję że do nas zaczniesz zaglądac;-)

ANAKLIM hehe no tak teraz na nowo:-D ja tez ostatni raz mam taka nadzieję bo tylko dwójke planujemy z M;-)
 
a jak jest ze szkołą rodzenia? od którego tygodnia tam się chodzi?
Ja się zapisałam na zajęcia od 16 września(to będzie mój 24-25 tydz. mniej więcej), a to dlatego, że kolejne zajęcia w tej szkole do której będę chodzić są dopiero od 28 października, a zajęcia trwają 6 tygodni i powinno się skończyć conajmniej miesiąc przed porodem. Ale położna, która będzie mi poród odbierać mówi, że u mnie już w połowie grudnia ciąża będzie donoszona i mogę urodzić wtedy w każdej chwili, jak się dzidzi zachce wyjść (termin z OM jest na 28 grudnia, ale USG na styczeń). Poza tym potem będzie chłodniej i będzie większy brzuch, więc pomyślałam, że lepiej się zapisać ciut wcześniej niż się potem męczyć, stąd 16 września zaczynam.

zgadzam się że powinni a u mnie z reguły kończy się to tak że ginka się krzywi i mnie zbywa.tak było jak zapytałam o opryszkę jak mi się pojawiła na początku ciąży, o badania genetyczne (nawet na test PAPPA nie chciała mi dać skierowania), o naczyniaki które wystąpiły u mojego taty. za każdym razem słyszę odpowiedź że nic na to nie poradzimy i zero wyjasnienia. no tak już mnie to irytuje że szok

Chodze do przychodni na Karowej, a ty? Ja z ginki jestem zadowolona, tez ciągle coś wymyślam, ale mi cierpliwie tłumaczy i odpowiada, choć skierowania jakieś szczególne to ciężko z publicznego wybębnić. np. chciałam na przeciwciała różyczki czy jakoś tak, bo nie przechodziłam, a moja na to: jak pani chce to na własną rękę, bo z NFZ nie dofinansowują, ale jak pani nie przechodziła to teraz juz nic na to nie poradzimy, tylko trzeba się wystrzegać chorych...
No ale ona może tylko to, co NFZ finansuje? Generalnie jak na publicznego lekarza to i tak sie mna przejmuje w miarę:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej Dziewczynki :-)
Mam nadzieję, że w końcu wrócę do normalnego pisania na BB :-) Ktoś nam się na lewo do netu podłączył i wyłapywał nasz sygnał, internet nam chodził jakby chciał, a nie mógł. Na szczęście dzisiaj nasz operator zadzwonił do nas i powiedział, że sprawa została już wyjaśniona i teraz internet powinien nam normalnie chodzić. W końcu, bo mnie trafiało jak mi się strona 3 minuty otwierała:tak:
Ludzie to maja pomysły - podpiąc się do kogoś pod neta.... Chociaż jak mieszkałam na studiach na stancji u starszej pani, to sąsiad miał lewe podłączenie pod kablówkę normalnie z puszki na klatce ciągnął Aster- korzystało z tego pół klatki, choć sygnał właśnie był kijowy i zawsze się zastanawiałam, czy komus przez to gorzej kablówka nie chodzi....
 
reklama
Ale położna, która będzie mi poród odbierać mówi, że u mnie już w połowie grudnia ciąża będzie donoszona i mogę urodzić wtedy w każdej chwili, jak się dzidzi zachce wyjść (termin z OM jest na 28 grudnia, ale USG na styczeń).

Agagsm - to masz dokładnie, ale to dokładnie tak jak ja. Termin z OW na 28 grudnia, a z USG na 10 stycznia. Nie stawiam na 28, ale pewna jestem, że do 10-go nie donoszę. I za pierwszym i za drugim razem urodziłam wcześniej. Kajka dwa dni przed terminem, Sashę 4 dni przed:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry