No właśnie wczoraj znowu niestety skończyło się izbą przyjęć i zastrzykiem rozkurczowym , ale ogólnie to wszystko wygląda nie najgorzej, także mimo to jesteśmy dobrej myśli

\
A prezent naprawdę niesamowity, tylko ty w tą rocznice to się musiałaś też nieźle napracować:-)
Rozmawiałam na temat ewentualnej szkodliwość usg z moim wujkiem lekarzem specjalistą II stopnia w chorobach wewnętrznych co prawda, a nie ginekologiem i powiedział mi że przez 30 lat(czas wykonywania na szeroką skalę usg ciąży) nie powstało, żadne opracowanie naukowe stwierdzające, potwierdzające szkodliwość badania dla płodu. Myślę, ze facet wie o czym mówi bo nie głupi jest, ale pewnie ilu lekarzy tyle opinii ;-)