reklama

Styczniówki kulinarnie!

A ja znowu zaczynam ze słodkim, az jestem sama na siebie zła:angry:
Jutro wyjeżdzam na pare dni, ale jak wróce, to talerz marchewki przed nos i koniec z batonikami, czekoladkami, itp.
ciekawe co wyjdzie z tego mojego postanowienia:confused:

Ja chyba kupię sobię marchewkę, bo dziś ze zmartwienia i nerwów wpierniczyłam 20 dag. ciasteczek. A do 4 miesiąca słodycze mi niesmakowały, a teraz ciągle coś za mną chodzi...

Sylwia te pierogi marzenie - aż mi ślinka pociekła, a godzine temu obiad jadłam:tak: Ehhh bym sobie wydrukowała ten twój talerzyk i zjadła:-D
 
reklama
Ja chyba kupię sobię marchewkę, bo dziś ze zmartwienia i nerwów wpierniczyłam 20 dag. ciasteczek. A do 4 miesiąca słodycze mi niesmakowały, a teraz ciągle coś za mną chodzi

Dokładnie mam to samo:-D Już mój mąż chowa przede mną czekolade, bo on zjada tabliczke dziennie i zawsze leżała, nawet na nią nie popatrzyłam, a ostatnio mu dziwnie wyparowuje ta czekolada...chyba przez te upały, tak topnieją jego zapasy...;-)
Ale od poniedziałku obiecuje poprawe :)
 
Jeeenyyy a mi przez tą płeć znowu się woda spod ogórów przypomniała i skąd ja ją teraz wezmę???:wściekła/y: Jej jak mi się chce:tak: Nie wiecie gdzie można na dowóz zamówić:-D:-D:-D
 
reklama
Dziewczynki, dzis stworzylam arcydzielo w postaci szarlotki zarowno pod wzgledem wygladu, jak i przede wszystkim smakowym. Nawet jablka mi buzi nie wykrecaly:-p
Jestem teraz w pracy, pozniej zamieszcze zdjecie.
Wczorajsza szarlotka wczoraj wyladowala w koszu, dzisiejsza nie podazy jej sladami:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry