czarodziejka87
Fanka BB :)
Mam nadzieję, że się przyzwyczaję. Właśnie dla mnie największy minus to dojazdy i to, że mieszkanie jest na 4 piętrze. No ale na razie nie ma co wybrzydzać, bo jak to mój kuzyn twierdzi " i tam mamy za dużo jak na tak młode małżeństwo". Pocieszam się, że jak coś to zawsze można później znaleźć inne mieszkanie i się zamienić...
Chyba straciłam kondycję, bo już mnie wszytsko boli od prowadzania młodego ;-)
w środę idziemy do endokrynologa to zobaczymy ile przybrał- mam nadzieję, że nie za dużo...
za to nie może załapać jak się pije z niekapka. Chociaż przyznam szczerze, że z niektórych to i mi ciężko się napić