Poczytaj sobie ulotki producentow szczepionek. Zwróć uwagę na skuteczność szczepionki zazwyczaj określana w %. Ja na przykład córce nie podałam drugiej dawki rotawirusa bo nie przekonała mnie właśnie skuteczność, coś około 37%.
Ale u syna się zapomniałam i podałam, serio, wyleciało mi z głowy. Wiec on dostał obie. Rotawirusy są od zoladkowych problemów. Niektórzy wychodzą z założenia ze nie ma potrzeby szczepić bo i tak się dziecko nimi zarazi. Ale z drugiej strony jest to szczepionka podawana doustnie, nie ma wkłucia, wiec i stres dla dziecka mniejszy. Szczepionka ma słodki smak.
Meningokoki są groźne. Nie zdiagnozowana odpowiednio szybko sepsa może skutkować utrata palcy, dłoni, stop a w skrajnych przypadkach całych kończyn. Ze o zapaleniu opon mózgowych nie wspomnę. Dziękuje, już wole zaszczepić.
Pamietaj, ze skutki uboczne szczepienia występują niezwykle rzadko. Trzeba mieć naprawdę pecha żeby coś się poważnego zadziało. Większość dzieci dobrze znosi szczepienia.
Ja uważam, ze warto szczepić. Daje to niejaki spokój umysłu. Bo jak na nic nie zaszczepisz to możesz się wiecznie martwić czy dziecko nie dostanie tej lub tamtej choroby. Różnie może być.
Ciężko to określić, tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi.