reklama

Szczepienia

reklama
Wczoraj tak sie wkur... ze szok normalnie
2 tyg bylam u lekarza zapytac sie jak szczepic Michala bo w polsce inny kalendarz szczepien niz w uk mowila ze najlepiej kontynuowac kalendarz jaki jest w uk dala recepte na szczepionki.Poszlam do mojej przychodni dowiedziec sie czy mi go zaszczepia bo recepte mam od innego pediatry powiedzieli ok.Poszlam wczoraj i odeslali mnie z kwitkiem stwierdzili ze to nie anglia i beda szczepic wg polskiego kalendarza a ja mialam juz wykupione szczepionki za ponad 300 zl i pytam czy mam je teraz wyrzucic na co wredna pigula " nie wiem" kurde co lekarz to opinia prawie sie tam poryczalam
Dzis wrocilam do pierwszego lekarza i on bez problemu mi go zaszczepi za tydzien przesada poprostu tyle nerwow zjadlam ze szok
 
Andula nie wiem ile juz mialas szczepien w uk, ja w irl mialam tylko bcg i po powrocie do polski w przychodni zaczeli szczepic mala wg kalendarza polskiego i tak za pierwszym razem miala 3 zastrzyki, a teraz idziemy 2 grudnia na nastepne szczepienie i bedzia miala az 4:szok:bo musimy nadrobic szczepionki przeciw wzw, ktore w Polsce sie wczesniej podaje:baffled:oczywiscie mozna miec jeden zastrzyk ale trzeba za to placic:crazy:na szczescie Gabi dobrze przeszla ostatnie szczepienie i mam nadzieje ze teraz tez bedzie dobrze:tak:
 
Brawo wszystkie dzielne zaszczepione dzieciaki!
Andula: nie przejmuj się, tak w PL bywa.... ludzie wyładowują frustracje własne na bogu ducha winnych petentach/pacjentach:baffled: Natomiast zwykle pomaga wydarcie się, więc jak masz ku temu charakter to sobie nie żałuj, a jak nie masz to ćwicz obsztorcowywanie pielęgniar:-D
 
Andula- ja, za kazdym razem kiedy jestem w PL i odwiedzam moja miejscowa przychodnie, mam podobne przezycia. Ostatnio jak bylam w ciazy tak sie zdenerwowalam, jednak nie chcialam im 'mowic co mysle' bo moja mama jest regularna pacjentka tej przychodni i zapewne by sie to na niej odbilo.
 
Ja nie umiem wlasnie nikogo opiepszac ( tylko mojego M) tzn jak wyjde to sobie mysle co moglam powiedziec ,ale na goraco tak to czesciej ryczec mi sie chce niz krzyczec ;-)za to moj M pierwszy aby komus dogadac:tak:
 
reklama
My dzisiaj się zaszczepiłyśmy. Karolka ciężko to przyjęła. Bardzo płakała, wręcz zanosiła się, piszczała. :huh:Była taka rozżalona, patrzyła na mnie z pretensjami. :-(:-(A teraz marudzenie się zaczyna. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::huh::huh:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry