Ja rodziłam w Dwójce rok temu, co prawda już się wypowiadałam w tym wątku, ale widzę, że wiele dziewczyn zadaje pytania.
Mieszkam w Grudziądzu i moim jedynym marzeniem było dojechac do Bydgoszczy :-) Zwiedzałam wcześniej MSWiA i Dwójkę, Biziela skreśliłam na początku.
Dwójka przekonała mnie neonatologią.
Dziewczyny uczulam na ZZO, to wcale nie jest taka rewelacja. Rozmawiałam z lekarzem i powiedział mi, że teraz jest "moda" na ZZO, wszyscy mówią o plusach, a mało kto o minusach. U mnie ZZO skończyło sie cesarką- nie narzekam, dla mnie rewelacja. Ale proszę, nie nastawiajcie się z góry na ZZO. Fajnie miec alternatywę i świadomośc, że w razie czego... ale nie zakładajcie z góry, że będziecie chciały, bo to źle wpłynie na Wasze podejście.
Jeśli chodzi o położne, to jakieś mity. Wiekszośc z nich pracuje i w Dwójce i w MSWiA. My mieliśmy taki przypadke- w MSWiA oprowadzała nas ta sama Pani, która przyjmowała nas na porodówkę w Dwójce ;-)
Co do opieki poporodowej. Ja sobie ją bardzo, bardzo chwalę, nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Nawet jeśli ktoraś z Pań miała gorszy nastrój, to zaraz udzielał jej się mój dobry humor. Chętnie odpowiadały na wszystkie pytania, same zaglądały, żeby zobaczyc jak się czujemy (lezałam w "jedynce"), pomagały przy Dzidziusiu, pozwalały mi chodzic z nim na wszystkie badania. Może ja po prostu byłam miłą pacjentką? Jeśli człowiek jest miły i uśmiechnięty, to druga strona to odwzajemnia. Obok na sali leżały dziewczyny, które strasznie narzekały na opiekę... a zmiany były te same ;-)
Powodzenia!