miauczus54
Fanka BB :)
Witam
Ja wlasnie stoje przed dylematem decyzji co do szpitala...mysle o Kaminskiego badz Brochowie. Na Brochowie rodzilo ostatnio pare znajomych i sa zadowolone, a co do Kaminskiego to moja lekarka (pracowala tam) proponuje mi ten szpital- oraz stala opieke poloznej (oczywiscie odplatna za "cegielke"...). Mnie interesuje jak wyglada sytuacja z porodem rodzinnym (od lekarki slyszlam ze to norma na Kaminskiego i nie jest odplatne) oraz czy sa jakies sale np 2-osobowe. Mysle ze chyba najlepszym rozwiazaniem bedzie przejechac sie tam wczesniej i zobaczyc jak wyglada sytuacja.A co wy myslicie dziewczyny? Wlasciwie to sytacja w tych szpiatalach tak szybko sie zmienia ze trudno sie sugerowac opiniami z 2005-2006:/
Ja wlasnie stoje przed dylematem decyzji co do szpitala...mysle o Kaminskiego badz Brochowie. Na Brochowie rodzilo ostatnio pare znajomych i sa zadowolone, a co do Kaminskiego to moja lekarka (pracowala tam) proponuje mi ten szpital- oraz stala opieke poloznej (oczywiscie odplatna za "cegielke"...). Mnie interesuje jak wyglada sytuacja z porodem rodzinnym (od lekarki slyszlam ze to norma na Kaminskiego i nie jest odplatne) oraz czy sa jakies sale np 2-osobowe. Mysle ze chyba najlepszym rozwiazaniem bedzie przejechac sie tam wczesniej i zobaczyc jak wyglada sytuacja.A co wy myslicie dziewczyny? Wlasciwie to sytacja w tych szpiatalach tak szybko sie zmienia ze trudno sie sugerowac opiniami z 2005-2006:/
). Są prysznice, położne puszczają muzykę, można robić co się chce, nawet na ogólnej sali. Materace, te wszystkie piłki, fasolki... Bardzo pomocne są studentki (pozdrawiam "moje" studentki, Kasię i Kasię!), nie wyganiajcie ich. I mimo, że rodziłam w państwowym szpitalu, przy całkiem obcej położnej, wszystko odbyło się jak najbardziej "po ludzku" - położna (też p. Kasia) zaproponowała mi rodzenie w pozycji kucznej, na dzikuskę
. Wszystko poszło super, nie nacinali mnie, nie pękłam ani troszeczkę, a to był mój pierwszy poród, córcia też konkretnego rozmiaru ;-). Na drugi dzień nawet nie czułam, że rodziłam :-). Wspaniale!
