reklama

Szukam Mam z Niemiec

kurcze to chyba troche utrudnia sprawe i niestety nie mam pojecia jak Ci pomoc. Czy isc z tym do adwokata czy do urzedu i tam popytac sie co w takim przypadku. Dobrze ze masz pozwolenie na prace i masz racje to jest na pewno duzy pozytyw w tej calej ciezkiej sytuacji. Magdalena, mam nadzieje, ze znajdziesz jakies wyjscie a jakby co to sie nas pytaj. Moze akurat cos uda nam Ci sie doradzic. Wiesz co dwie glowy to nie jedna.
Trzymaj sie i nie daj sie!
 
reklama
Nathaliep mnie tez sie podoba Twoje podejscie zycia-tak trzymaj,bo powiem Ci szczerze,ze ja tez absolutnie nie wierze w zwiazki na odleglosc :no: mam kolezanke,znam ja od sawna ale dopiero od paru miesiecy sie tak mocno ''skumalysmy'' chodze z nia do sauny,rozbieram sie przy niej i nie interesuje mnie to,ze oglada moje cycki... no ale do rzeczy...Ona wlasnie dlugo tak zyla...maz tu a ona w PL,przyjechala do niego jakies 3 lata temu no i...rozwod wisi w powietrzu :-(Absoltnie sie nie rozumieja,on ma swoje przyzwyczajenia,ona swoje,docieraja sie tak jakby swieze malzenstwo a sa po slubie 10 lat...zreszta moja siostra tez tu przyjechala i po 3 latach z mezem sie rozwiodla i wrocila do PL ale ona wrocila bo i tu sie zwroce do Magdaleny poznala faceta w PL,ktory niechcial wyjezdzac,wiec wrocila do niego.Ale u niej to inna bajka niz u Magdy bo jej dzieci maja obywatelstwo tylko,ze ona nie chciala tutaj zyc.
Magdalena wiec zycze jakiegos w miare sensownego rozwiazania.Napewno sobie poradzisz sama,bo z tego co czytam to jestes obrotna kobita a po drugie alimenty(tak mysle) dostaniesz,wiec nie powinno byc tak zle...no chyba,ze piszesz czarne scenariusze i napiszesz nam tu za pare dni,ze sie jednak pogodziliscie ;-)

Gabina Tobie ciagle kibicuje,czytam Twoje posty i zycze Ci zeby bylo po Twojej mysli wszystko....

Pati a za wami oczywiscie udany weekend-jak zawsze :-) u mnie w sumie tez bylo fajnie,bo znowu bylam w saunie :-)i pokochalam ta saune,bo doswiadczam w niej samych przyjemnosci :-D poza tym moj M zapracowany a ja jeszcze po nim warcze ,bo mam mrowki w domu i........i winnego szukam?? kurwicy juz dostaje z tymi mrowkami:angry: tyle ile mam wszystkiego na nie wylozonego to szok a te Kur*y sie nie chca wyniesc :wściekła/y:
 
Magdalena-a mlody jak sie tu urodzil to przeciez automatycznie ma obywatelstwo niemieckie...no bo jak polskie? mimo ze wy macie obywatelstwo polskie oboje...

Jolka mowisz dalej sobie zycie umilasz w saunie -fajnie-bo i zdrowo :)

Balkon wczoraj wylizalam...od razu przyjemniej...tylko cos mi sie pogoda postrala ...
Musze dzis a najpozniej jutro prezent skolowac dla kumpeli na 30-stke...jezuuu czas zapierdziela a to juz tuz tuz :-D moja mama ma jutro tez urodziny-okragla 50-siatke...kupilam jej parownik taki jak ja mam...a jak bede na swieta to mam zamiar ja zabrac na fajne zakupy-zeby wybrala sobie co chce :) i moze jakas kosmetyczka :D Nalezy sie kobiecie :))))

pracowac mi sie za chiny nie chce... ale jeszcze tylko 4 castingi i mam dwa tyg.wolne :)))))
 
Pati no mnie sie nie wydaje,ze jak dziecko sie tu urodzi to ma automatycznie niemieckie obywatelstwo :no: to bylo by zbyt proste... wtedy kazda samotna matka by sobie przyjechala do DE,dziecko urodzila i tutaj sobie zyla?
Moja Maja ma polski paszport i polskie obywatelstwo-tak jak My.

21 kwietnia moj brat bedzie mial 18 lat ...tez musze mu cos wyslac,oczywiscie beda to pieniazki,bo co ja moge mu innego wyslac a po drugie on z kasy sie najbardziej ucieszy:-D a w pazdierniku moj M obchodzi 30-stke :-D bedzie trza bibe zorganizowac :rofl2:
U mnie dzisiaj leje od samego rana.Dobrze,ze psa wczoraj obcielam,bo jakby z tymi dlugimi klakami poszedl na dwor to bym go od razu kapac musiala.
 
jolka to fakt podejście przede wszystkim - ubawiła mnie opowieść o cyckach po czym przejście do sedna sprawy tj. rychłego rozwodu ( w wypadku związków na odległość )... ja sobie takiego życia na dłuższą metę nie wyobrażam stąd Nasza decyzja... choć ja na początku chciałam jeszcze zmusić Kamila do przeprowadzki do kraju, w którym na co dzień można posługiwać się angielskim niestety Kamil nie dał się przekonać moim wywodom :baffled:

tylko czekam teraz na wybór miejsca... jak do lipca się nie przeprowadzimy to "rozwód" (my bez ślubu) bo dłużej nie wytrzymam... a wczoraj jeszcze moja K**** sąsiadka zrobiła swojemu kolejnemu kochankowi jazdę taką że każde słowo było słychać u nas w nagrodę dla niej wstawiłam pranie o 23, a że mamy źle wypoziomowaną podłogę to zapewne słyszała wszystko ... złośliwa małpa ze mnie, ale już z Nimi (sąsiadami) nie mogę... jeśli oni się nie wyprowadzą to My na pewno...

Dziś ciepełko a jutro znowu spadek temperatury ... od niedzieli ponad 20 stopni ciepła w Polszy YEAH...
 
witajcie

jeju tak czytam co piszecie i popieram w 100% ze zycie na odległosc to nie życie-próba bycia razem gwarantują rozwód ;/

ja z moim obecnym jestesmy razem prawie 2 lata on od 10m-cy jest w niemczech....
mimo pojecia próby bycia razem w B nie wiem czy to dobry pomysł....

tez mamy ciche dni bo po prostu on ma tam inne zycie tu z dziećmi jest niezły zapier...... i ciągle są zwary .

niby rozumie ze mi ciężko ze w ciąży... dzieci,szkoła..... ale wrócić nie chce a jak sie poznawaliśmy obiecywał że nigdy nie wyjedzie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

i gdzie tu sens i logika bycia razem????
 
Tak jest Gabinia ...
Moja siostra popelnia po raz drugi ten sam blad! bo zyla z facetem,ktory pracowal w DE a ona w PL z dziecmi a teraz ma faceta,ktory jezdzi tirem! i tez go wiecznie nie ma ...a jeszcze dala sobie nastepna dwojke dzieci zrobic i siedzi tylko z dziecmi w domu i jest nieszczesliwa :-( znikad pomocy,dzieci choruja...ma syna 16-letniego,corke 12 lat i dwie najmlodsze z tym tirowcem 4-letnia Julia i 8-miesieczna Zuzia... i nie wyrabia,bo starsi jej w niczym nie pomagaja,maja na wszystko zlewke-taki wiek a Julia jest dzieckiem ''wyjatkowym'',strsznie placzliwym,rozwydrzonym i niedobrym.Trzeba miec nerwy ze stali zeby z nia wytrzymac.A najmlodsza-wiadomo..,pieluchy,nocne wstawanie i te sprawy... a dzieci to ponoc dar od Boga i taki cud i takie szczescie a moja siora nie wyrabia! Zal mi jej :-(
 
reklama
Tak jest Gabinia ...
Moja siostra popelnia po raz drugi ten sam blad! bo zyla z facetem,ktory pracowal w DE a ona w PL z dziecmi a teraz ma faceta,ktory jezdzi tirem! i tez go wiecznie nie ma ...a jeszcze dala sobie nastepna dwojke dzieci zrobic i siedzi tylko z dziecmi w domu i jest nieszczesliwa :-( znikad pomocy,dzieci choruja...ma syna 16-letniego,corke 12 lat i dwie najmlodsze z tym tirowcem 4-letnia Julia i 8-miesieczna Zuzia... i nie wyrabia,bo starsi jej w niczym nie pomagaja,maja na wszystko zlewke-taki wiek a Julia jest dzieckiem ''wyjatkowym'',strsznie placzliwym,rozwydrzonym i niedobrym.Trzeba miec nerwy ze stali zeby z nia wytrzymac.A najmlodsza-wiadomo..,pieluchy,nocne wstawanie i te sprawy... a dzieci to ponoc dar od Boga i taki cud i takie szczescie a moja siora nie wyrabia! Zal mi jej :-(

takie bedzie moje życie też .... niestety
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry