Hej dziewczyny

u mnie 12 tyg + 5 dni. Jakoś od 8 tygodnia biore Xonvea (gin przepisał mi od razu 10 opakowań

) Brałam 2 tabletki na noc i w najgorszych dniach dokładałam 1 rano i ewentualnie 1 po południu. Ostatecznie zostałam przy 2 na noc i było znośnie. Czasami wieczorami mnie mdliło albo pojawiały się wymioty ale i tak to było nic jak sprzed tabletek. Powrócił apetyt i jakakolwiek chęć do życia bo była m a s a k r a. Od dwóch dni muszę brać Letrox 50 bo mi TSH podskoczyło i postanowiłam, że spróbuję odstawić Xonvee żebym nie brała za dużo leków (biorę też dość suplementów od dietetyka) i po za tym zbliża się końcówka 1 trymestru więc chciałam sprawdzić jak się będę czuła. No i, jest dramat XD wczoraj cały dzień w łóżku, mdłości, wymioty co chwile, nawet po wodzie. Dzisiaj rano wymioty żółcią, no i jakoś dogorywam ale nie mam siły na nic, co się ruszę to się żołądek odzywa. Po Xonvea przeszła mi wrażliwość na zapachy do stopnia znośnego, dzisiaj otworzyłam lodówkę i fru do kibla biegiem.
Postanowiłam, że wracam do 2 tabletek na noc od dzisiaj, no i rano na czczo Letrox. Trudno. Napiszę jutro rano do gina czy tak może być ale wydaję mi się, że nie ma żadnych przeciwwskazań. Przewertowałam obydwie ulotki, po za tym kobiety w ciąży bardzo często muszą sie wspomóc hormonami tarczycy więc gdyby te dwa leki miałyby na siebie oddziaływać to po pierwsze nie miałoby to sensu a po drugie byłoby to na ulotce.