Kaska! szkoda nerwów!!! Trudno byc "ponad to", ale to jedyna szansa, żeby nie zwariować... Aż nie wiem co Ci radzić.
Czas wszystko poukłada. Ja jestem zdania, że nie ze wszystkimi trzeba żyć na przyjacielskiej stopie.
Już wcześniej postanowiłam sobie, że będę miła, aż do bólu...
A tak naprawdę, to rodzice Rafała nie są źli. Wprawdzie mają chyba xle poukładany system wartości, ale cóż, mają do tego prawo, niestety
I Kasiu, Twoja mamuchna też ma. Na pewno kiedys będzie chciała miec kontakt z Piotruśkiem i Wy nie będziecie mogli jej tego zabronić (nie wiem, czy stety, czy niestety ??? ) Myslę, że on sam zadecyduje, czy będzie tą babcię lubił, czy nie...
Ja wczoraj wieczorem nasłuchałam się od Rafał jaka to ja dzielna jestem

A! i jeszcze dostałam od mamy Rafała obiad na dziś