reklama

Teściowie

Monika: rozbiłaś mnie tym hasłem o teściowej. moja Wiesia też jest niekiedy monotematyczna, że aż diabli biorą. mówię jej wtedy: matka nie marudź już, albo siedzę cicho dla świetego spokoju.
 
reklama
tescia mam lepszego i kochanszego od wlasnego(z wlasnym kontaktow nie utrzymuje) za to tesciowa mi sie nie trafila
Wku.........a mnie teraz i doprowadza do szalu-lazi po chacie spiewa i gwizdze musze sobie stopery kupic,
 
oj agao, albo cośim taszym teściom sie poprzestawiało albo coś knują, i bądx tu człowieku mądry...

ja, mimo że nie są jeszcze moimi teściami, czuję że nie uda mi sie powiedziec tato, mamo.

ale babia Igora chce bym mówiła do niej babciu - i to temi nie wychodzi (udzodziłam jej w końcu prawnuka, to uważa że jest moją babcią)

nie wiem czy kiedyś sie przełamię... jak mieszkamy razem minęło już 3 latka i nic.
 
moje zdanie jest takie ze powinnyśmy mówić do teściów na ty albo pani pan
w mojej rodzinie zawsze mowi sie mamo tato ale co to za mama???
ciezko est ukladac bezosobowe zdnia ale chyba tez to mnie czeka
 
kasiula matula jak zaczniesz układać takie zdania to staniesz się perfekcjonistką. Jestem po slubie trzy lata i ani razu nie zwróciłam się do teściów mamo/tato. I jest mi z tym DOBRZE!!!
 
anian pisze:
kasiula matula jak zaczniesz układać takie zdania to staniesz się perfekcjonistką. Jestem po slubie trzy lata i ani razu nie zwróciłam się do teściów mamo/tato. I jest mi z tym DOBRZE!!!
3lata? U to musisz być w tym naprawde dobra ;D
musze zaczac ćwiczyc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry