Ja też się bałam. Ale wszystko da się przezyc. Ciało się zmieni, ale wcale nie musi to być 30kg na plus jeśli będziesz się zdrowo odżywiała i nie jadła za dwoje. Jest tak wiele pięknych kobiet, które mają nawet 3 dzieci, że w życiu bym nie powiedziała że rodziły chociaż raz. Jeśli tego się boisz, pewnie chęć powrotu do formy będzie duży i pójdzie to sprawnie. .
Sama ciąża. Hmmm każda przechodzi ja różnie. Ale przecież nie trwa wiecznie. To tylko 9 miesięcy. jedno jest pewne, kocha się tego swojego brzucha bardzo, każda wizyta na USG Cię wzruszy i nabierzesz mocy, ze to będzie maleństwo podobne do Ciebie

nic się lepszego po sobie w życiu nie 'zostawi'.
Byłam zawsze nastawiona na karmienie piersią, co u mnie zmieniło się po porodzie.(często bywa odwrotnie!) Karmię butelka juz prawie rok i wszystko jest dobrze, są takie możliwości, że jeśli to byłby dla Ciebie największy problem, nie patrz na to co mówią inni. Ty i dziecko masz czuć się dobrze, a dziecko przy cycu z płaczącą mama nie będzie szczęśliwsze, niż z radosna z butelką w ręce.
Poród wiadomo, nie jest to wizyta w spa

ale jeśli zrobią Ci cesarkę to raz dwa i po strachu. Przeżyłam 2w1, po 4 dniach byłam już w banku. Ból był, bo to wiadome. Same przeżycia w moim przypadku też nic ciekawego. Ale to minie, a prezent najlepszy na świecie zostaje. Odwrotu nie ma, więc się już w ciąży nie rozmyslisz, to też dobrze, bo ja z wielu rzeczy rezygnuje-bo się boje, chociaż chce.
I na koniec, współżycie po porodzie jak dla mnie niczym się nie różni. Jeśli z mężem żyjecie w zgodzie, wspieracie się i rozumiecie to Was umocni. Jeśli już macie problem z seksem to nie ma co oczekiwać cudów. Więc jeśli tylko jesteś w 100 procentach gotowa na dziecko razem z mężem, a boisz się tylko ciąży porodu to uważam, że każda kobieta ma ten lęk, mniejszy czy większy, ale w pewnym momencie dopada i tyle. Trzeba też dodać, że samo macierzyństwo nie jest takie jak na Instagramie czy reklamach, to dużo wyrzeczeń, nerwów, czasem osamotnienia, jak jest się tylko z malizna w domu. Trzeba czuć się na siłach fizycznych i psychicznych, bo sam poród i ciąża to jest nic, początek początku

.