• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

reklama
Lizka a możesz podać ten tajemny sekret sosu? Bo mój mąż jest wielbicielem i zawsze na Świątecznym stole jest obowiązkowy.

dokladnie, prosze o podanie to chetnie skorzystam, inne przepisiki tez. To ma byc bardziej elegancki bufet wiec raczej nie grill chociaz same potrawy z pewnoscia mozna ugrillowac i podac juz gotowe na ustrojonym bufecie.

Weroniczka a jak u Ciebie kochana?
 
Mama05 widze ze pieska masz na suwaczku ... w naszej rodzinie w lipcu pojawiła sie suczka labladorka Cendy :-)
I dzis cały dzien ja gonie bo mi skarpetki z suszarki kradnie :-p.Cieawe jak to z nia bedzie jak sie dzidz urodzi ,bo to przytulak taki jest tylko bawic sie chce i myziac :rofl2:
 
dokladnie, prosze o podanie to chetnie skorzystam, inne przepisiki tez. To ma byc bardziej elegancki bufet wiec raczej nie grill chociaz same potrawy z pewnoscia mozna ugrillowac i podac juz gotowe na ustrojonym bufecie.

Sos Tatarski

0,5 szkl śmietany
1 szkl majonezu
4 pieczarki marynowane ( tak mniej wiecej ;-))
1 cebula
(ja dodaje jeszcze ogorka konserwowego badz kiszonego)
szczypta soli i pieprzu
Mieszamy majonez ze smietaną, siekamy drobno ogorki, grzyby i cebulę. mieszamy wszystkie skladniki, doprawiamy, w sloiczki i do lodówki :) najlepsze jak sobie postoi kolo 2 dni :-)

a sałatki to niewiem jakie podac mam przepisy np. na colesław, salatka ananasowa, sałatka wiosenna, pomaranczowa pekinka, ekspresowa salatka warzywna, 4 wyspy :-D i troche innych ;-)
uwielbiam salatki i surówki ;-)
jutro moge napisac pare przepisów :tak:
 
Ostatnia edycja:
Jak u mnie pytasz Pawimi. Kiepsko. Mąż szuka pracy, Staś przechodzi jakiś kryzys bo kiepsko się zachowuje w szkole i do tego mój dziadzio jest bardzo chory. Ma 94 lata i w zeszłym tygodniu wylądował w szpitalu z sepsą. Sepsę zwalczyli ale dziadzio, który ma bardzo zaawansowanego alchajmera gaśnie. Po powrocie ze szpitala ( wczoraj koło południa wrócił) cały czas śpi. Ani razu nie otworzył oczu. Ja tak sobie myślę że on już chce odejść ale mój tata się z tym nie może pogodzić i mu na to nie pozwala. Słyszałam już o takich przypadkach gdy ktoś bardzo chory chciał juz odejść ale rodzina ciągle modliła się o zdrowie. I dopiero kiedy ten chory poprosił zeby pozwolić mu odejść i gdy rodzina wreszcie głośno się godziła on w spokoju odchodził. Nie wiem czy mnie rozumiecie bo to troszke zagmatwane. W każdym razie jest kiepsko a mój tata tego nie akceptuje. Nie przyjmuje do wiadomości że dziadzio odchodzi. Ciężko jest. Mój tatuś tak bardzo dba o dziadzia. Tuli go, głaska. Wszystko robi żeby mu pomóc. I wszystkich prosi o modlitwę za zdrowie dziadzia. A myślę że trzeba się modlić o wolę Boską bo dziadzio od kilku lat nie wie co sie dzieje koło niego dzieje. Nikogo nie poznaje. Nie chce jeść, pić. Nie pamięta o potrzebach fizjologicznych. On po prostu egzystuje :-(
 
jestem po zebraniu-omówione wszystkie mozliwe wycieczki,wyjazdy,występy ,konkursy.........i tak jak myslałam 3 h to zajęło:confused2::confused2:
Pani powiedziała ,żeZuza jest grzecznym dzieckiem i dobrze wychowanym...
dobrze czyta i ogólnie sobie radzi.


Mama05 Wiec pisze od nowa..jestem z polski a dokładniej Katowickie:-).
Dzidzia trzecia miała byc po 30-stce ale najpierw odkładałam bo nowa praca ,a jak sie zaczelismy starac to nie umiałam zaskoczyc:eek: po drodze ciaza obumarła i tak z 30-stki zrobiło sie 36 l prawie nie wiadomo kiedy:szok:.
Całe lato z brzuszkiem bede sie kulac bo termin mam na 15 wrzesnia choc jakos tak mam przeczucie ze sierpien to bedzie ....nie wiem czemu.

Fasolka mmmmmmmmmm Katowice...moja miłość wakacyjna jest z Katowic:-D:-Dod razu pomyślałam o Marcinie ;)))

ja mam 33 lata-skończe w lipcu..też myślałam,że zaraz po 30 sie uda,ale nie.....



Mama05 widze ze pieska masz na suwaczku ... w naszej rodzinie w lipcu pojawiła sie suczka labladorka Cendy :-)

tak ,mamy psiaka....naszę sunię pożegnalismy 20 września-rak Ją pokonał i musieliśmy uśpić....:(((((
a 30 września kupiliśmy goldena retrivera-Corso z hodowli ...ale nazwaliśmy Go Bono:-)i tak oto nasza rodzinka jest 5cio osobowa :tak:
uwielbiam go-jest przekochany,nie szczeka,nic nie niszczy i nie załatwia sie w domu..
najbardziej uwialbiam jak schodze na dół a on czeka na mnie na 2 schodach i tak na maxa macha ogonem ,do tego usmiechniete dzieci i mąż czekający z kawą-ot taki sobotni poranek;)))

Weroniczka witaj i dziękuję słonko-ja za Twoje sprawy też zaciskam kciukasy.....&&&&
jak ode mnie do Katowic:-D:-D:-D

Pawimi Tobie kochana miłego dnia i smakowitej kawki ;)
ja się do spania zaraz szykuję-mam dośc nerwów na dzis ,niech się ten dzień skończy!!


u nas padaaaa i .....grzmoty walą:eek::eek:


Weroniczka ,ale cieplo piszesz o swoim dziadku ...zaraz mi się mój przypomina-najukochańszy dziadziuś..
jestem z Toba i współczuje tego co przechodzi Twoja rodzina...
to ciężki temat dla każdego ...boli i człowiek ma taką kluchę w gardle na samą myśl...
przytulam Cię mocno....pomilcze z Tobą bo cóż tu mówić.....
 
Ostatnia edycja:
Mama05 .. My nasza przywiezlismy z hodowli z pod warszawy nasza szybciutko nauczyła sie na podwórku załatwiac rano siada przy naszym łozku i czeka az któres sie ruszy albo odezwie i wtedy radocha ogon w ruch idzie,rzeczy nam nie niszczy tylko ostatnio obsesje skarpetkowa ma:rofl2:,
A to nasz cukiereczek ;-) krotko po tym jak ja przywiezlismy
DSC00539.jpg

Dobranoc:-)
 
reklama
witam sie porannie ;)...z bólem gardła:baffled:

Fasolka sliczny cukiereczek..później postaram się wrzucić Bono :tak:
teraz dostałam telefon od sąsiadki ,że zaraz wraca z badań krwi-jest w 26 t.c. i wleci z drożdżówkami ..


miłego dnia babeczki kochane ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry