Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ech życie...
szok. hahaha(...)
Liza współczuje przeżyć. Trzymam kciuki za szybki poród.
nasza azile jeszcze widac rodzeniem zyje bo nic mi nie wiadomo zeby Liza w ciazy byla ;-)
Ledwie jakies 8 stopni jest moze i paskudny deszcz. Akurat to ze deszcz to moze i dobrze bo jeszcze wczoraj bylo tak sucho ze mielismy alarm o zagrozeniu przeciwpozarowym ale dlaczego tak zimnoooooo!!!!. Wstretnie, spiaco, depresyjnie i to tylko w tym stanie jest mozliwe zeby tak aura drastycznie sie zmienila w ciagu kilku godzin. Jutro ostatni dzien szkoly....kiedy to zlecialo, probuje sie doliczyc i za cholere nie moge wykalkulowac gdzie jest ostatnie 10 miesiecy?????? Moja dobra sasiadka rozwodzi sie z mezem i wyprowadza z synkiem na Floryde, szkoda malzenstwa i szkoda ze moje dzieciaki straca osiedlowego kumpla z ktorym przyjaznily sie bardzo blisko :-( Do tego wszystkiego tydzien temu dzwonie do swojej przyjaciolki z ktora w tym calym zabieganiu dosc dlugo nie rozmawialam i okazuje sie ze....ona sie wyprowadza wlasnie od meza
Jestem w totalnym szoku bo nic na to nie wskazywalo...ja zupelnie nie wiem skad u niej taka decyzja. Jak przekazalam ta smutna informacje Oliverowi to stwierdzil ze jak to, przeciez oni idealnie do siebie pasuja!!! Dziecko 9 letnie bylo zaskoczone ze tak doskonala para moze sie rozchodzic. Kompletnie tego nie rozumiem..Koniecznie musze spotkac sie z nia na jakze zaleglej widac kawie i porozmawiac. 






a ja mam wrażenie ,że dopiero co torbę rozpakowałam


. Wybacz
!!!
. Wyjechaliśmy z domu o 5 rano. Jak zajechałam do szpitala przywitała na zaspana położna. Kazała czekać , bo ktg zajęte
. Aja już mam silne skurcze i chodzę i sapie po tej poczekalni. W końcu po jakimś czasie zabrała mnie do przebrania. Sprawdziła tętno i od razu na porodówkę. Tam od razu na łóżko pod ktg, położna sprawdziła rozwarcie 7 cm. Było coś przed 6 . Za chwilę przychodzi położna i pyta się mnie czy mam skurcze bo jej się nie piszą na ktg, a ja zasapana o oddechów żeby wytrzymać
. W końcu zaczynam mieć skurcze parte. Juz nie daje rady. Przychodzi położna i mówi ze rodzimy. Szybkie rozkładanie łózka. Pierwszy skurcz główka wyskakuje, Za drugim mała wystrzeliwuje i w locie ją położna łapie. Obyło się bez nacinania, żadnego pęknięcia. Niestety malutka dość sina się urodziła. Wiec szybko podali jej tlen i odessali śluz. Po minucie już było ok. Ale stracha się na jadłam.