mama05
prrrryy szaaaalona :))
Hana
szkoła gdzie chodzi Zu to jest szkołą podstawową po gimnazium
gimnazium przenieśli do nowego budynku i tam gdzie było zrobili podstawówkę ..
ale niewiele mam chciało sie decydować bo to niby "nowa" szkoła...bo czy się utrzyma...ble..ble..ble...a że ja ryzykantka jestem
to dałam Zuzę i jestem mega zadowolona
małe kameralne klasy w sensie dzieci bo po16 dzieciaczków..
ma zawsze na rano
mamy orlik wiec przy pogodzie szaleją w hokeja na trawie,grają w kosza,skaczą przez skakankę ..
generalnie dla mnie szkoła marzenie--> państwowa na warunkach szkoły prywatnej
)
w tej chwili są tam 2 grupy zerówki
2 klasy I
2 klasy II
1klasa IV
dla mnie miód
pewnie do normalnej dużej szkoły bym nie dała ..ale tu jest zaje...ście :-)
i jeszcze jedno ..Domi widzi co i jak ma Zuza ze szkołą i pytam Go czy chce iść nadal do przedsz.czy do szkoły to mówi ,że do szkoły bo czytać juz umie
w każdym razie u nas decyzja zapadła
Wisieńka
cierpliwości zyczę i mimo wszystko miłego dnia
Joas
kochana--> zdrowiej nam
buźka i do napisania..
szkoła gdzie chodzi Zu to jest szkołą podstawową po gimnazium
gimnazium przenieśli do nowego budynku i tam gdzie było zrobili podstawówkę ..
ale niewiele mam chciało sie decydować bo to niby "nowa" szkoła...bo czy się utrzyma...ble..ble..ble...a że ja ryzykantka jestem

to dałam Zuzę i jestem mega zadowolona

małe kameralne klasy w sensie dzieci bo po16 dzieciaczków..
ma zawsze na rano
mamy orlik wiec przy pogodzie szaleją w hokeja na trawie,grają w kosza,skaczą przez skakankę ..
generalnie dla mnie szkoła marzenie--> państwowa na warunkach szkoły prywatnej
w tej chwili są tam 2 grupy zerówki
2 klasy I
2 klasy II
1klasa IV
dla mnie miód

pewnie do normalnej dużej szkoły bym nie dała ..ale tu jest zaje...ście :-)
i jeszcze jedno ..Domi widzi co i jak ma Zuza ze szkołą i pytam Go czy chce iść nadal do przedsz.czy do szkoły to mówi ,że do szkoły bo czytać juz umie

w każdym razie u nas decyzja zapadła

Wisieńka
cierpliwości zyczę i mimo wszystko miłego dnia
Joas
kochana--> zdrowiej nam
buźka i do napisania..






bedi oj ja też deprechę zaliczam ostatnio straszną i nerwowa jestem, z P się kłócę o wszystko. Potzreba mi chyba jakiegoś oddechu, choćby kino, albo jakies zakupki jak u ciebie ale mamy tyle wydatków w tym miesiącu, ze mogę sobie to wystukać z głowy. Daj znac co kupiłaś.
Inne kolażanki pracujące - albo nie dzwonią albo nie mają czasu się spotkać....I jakoś tematy do rozmów się nam kończą - ja wciąż kupki i ząbki a one się realizują w mniejszym lub większym stopniu.
witam więc serdecznie