Dzień dobry!
Wpadam z poranną kawą. Ktoś będzie do towarzystwa?
Bedismall - współczuję nocy, to jakaś masakra musiała być. Coś malutkiej może dolega? Bo tak raptem by marudziła całą noc?
Natkaa pięknisty maluszek z Dawidka
ZuzInka cieszę się razem z Tobą z @ :-)
Fasolka - no to już się trochę staracie, u mnie to nigdy tyle nie trwało, zawsze "złoty strzał"

Człowiek nawet się zapomnieć nie może...
Co do opłat... Moja sąsiadka ma 2 dzieci, my 5, dom ich taki sam, a opłaty zdecydowanie u nas wyższe, bo woda na gaz i tu widać proporcje w członkach rodziny, w zużyciu wody też... Normalnie aż boli...
Wczoraj przetrzepałam ciuchy na poddaszu, na koniec to prawie płakałam jak myślałam o ogarnieciu tego wszystkiego z powrotem do kartonów. Koszmarnie dużo. Ale wygrzebałam 4 szt spodni dla Artiego, 4 spódniczki dla Tysi i tyle samo spodni. Od razu ulga, że z mniejszej kasy trzeba wyskoczyć. Bo z kurtkami też nie najgorzej, możemy poczekac, bo w zasadzie każdy ma cos na początek sezonu a niektórzy na cały. Żeby humory lepsze były to nowe czapki zakupimy i szaliki. Tez nie wszystkim, bo jeszcze sporo się nadawać będzie.
Tylko coś moja garderoba PUSTA. Czy też tak macie, ze jak co do czego to się okazuje, ze u Was tak mało ciuchów????