hello
Jotemka - no u nas nie ma czegos takiego jak świetlica, a lekcje trwają od 9.20 do 15.00. W trakcie zajęć mają 2 lub 3 przerwy na zabawę (playtime) i 2 przerwy śniadaniowe (lunchtime). O 15-tej wracamy do domu, zjada obiad i siadamy do lekcji. Póki ładna pogoda, to trzeba korzystać i po zrobieniu lekcji idzie na podwórko, żeby się pobawić z resztą towarzystwa.
A jest ich tu troszkę: Alinka (6 lat), Sandra (6), Patryk (6), Michał (6), Maja (5), Natalia (9) - to same polskie dzieci plus Emi (5). Jest jeszcze kilkoro młodszych - Tymek (3), Kacper (2), Kuba (2), Laura (2), Oliwia (1), Tobiasz (1) i najmłodszy Nikodem (4 mies.) - to też polskie dzieci. Wychodzisz "na osiedle" i czujesz się jak na polskiej wsi..