• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

Hejka!
Wlaczylam kompa bo trzeba bylo wplaty porobic wiec i na BB zagladam.
Nie pisze bo nie chce byc monotematyczna a u mnie caly czas czarna seria. Najpierw maciej zapalenie pluc. powiem Wam ze straszna schize mialam bo doktorka pomimo dusznosci i mocnej obturacji stwierdzila ze mozemy zostac w domu :szok: Taaak z jednej strony lepiej ale...czy ja nie robie krzywdy wlasnemu dziecku, moze lepiej zglosic sie do szpitala???? Po dwoch dniach dusznosci ustapily na tyle ze maciek dal rade przesypiac spokojnie noce wiec zaczelam sie uspokajac. Ale potem byla ta nieszczesna wirusowka najpierw Ania 2 dni, potem Krzys a na koncu ja. dobrze ze wypadlo to sobota niedziela to m byl bo ja taka slaba bylam ze glowy nie moglam podniesc. No i z praca M dalej nie wesolo bo niby jest ale za taka kase ze :szok: mysli wiec o zmianie a na razie meczy mnie nastrojami typu co ja za facet ze rodziny nie moge utrzymac, ze honor, ze meska ambicja itd.....

wiec wiecej wam nie smece, czytam na biezaca sil wszystkim zycze, zdrowia i dobrego nastroju

pozdrawiam :-)
 
reklama
JOAŚ- życze Ci tej sily z calego serca!!szkoda,ze p.Ola zaniemogla,ale teraz taka pogoda...
dobrze chociaz ,ze wiesz ,ze to wyjscie jest Ci potrzebane i dąż do tego,zeby wyjść-odreagujesz i uszy odpoczną i glowa od krecenia sie gdzie sa dzieci-mi tak czasem dobrze robią zakupy spożywcze...

ZUZKUS- pisz z nami ...
no qrcze-niewesolo z tymi dusznosciami u Macka...ale dobrze,ze juz lepiej...a z pracą męża no to cóz- życze Wam ,zeby jakas ciekawa propozycja wpadla w rece..

wydawaloby sie ,ze jak rok zkolny sie zacznie to bedzie Ci lzej bo starsze w szkole a tu lipa...ale tule ,podaje czekoladke i kawke:)
 
Ostatnia edycja:
Mamo05 p.Ola zaniemogła juz w ub.tygodniu. Zaktywizował sie jej reumatyzm, nic nie zrobiła mi w domu ostatnio :-(, była jedynie z dziećmi...

Zuzia, u mnie też jakoś pod górkę, nawet rzekłabym stromą jak ściana w domu...

Ale właśnie tu czasami się pożalę, dostanę zastrzyk energii...


Właśnie dostałam zastrzyk energii, jakiś wiatr pod skrzydła. Chciałam się tym pochwalić, że juz nie jest straszliwie smutno i źle.


Chciałam Wam podziękować za dobre słowa!
Umówiłam ekipę do malowania pokoików dzieci, muszę wymierzyć co gdzie postawię, sprawdzić łóżeczko Młodego. A wiec moje drogie, ruszam do dzieła!!!!! Życzcie mi powodzenia :-)
 
Ostatnia edycja:
Ja mam doła, siedzę z kawą i pochlipuję, przerasta mnie wszystko ostatanio, nie mam siły, coś jest nie tak, gdzieś popełniam błąd, mam wrażenie, ze ucieka mi wszystko, nic nie trzyma się kupy...

jestem w tym samym punkcie co Joaś ostatnio....

moja nie moc mnie dobija.. czuje się jak zdechły niepotrzebny pies... tyję dalej

wróce napewno..
 
SEMPE-prztytulam....moze wybierz sie do ginek.niech da skierowanie na badanie hormonów ,moze cos sie porobilo-gospadarka hormonalna zaburzona i dlatego tyjesz...qrcze,nie wiem co radzic wiecej...

do tego ta pogoda i lipa z humorem....


IZULKA- kochana,jak u Ciebie sytuacja?????????
 
Kochane,

cos jest na rzeczy.. U mnie taki sam depresyjny nastrój, sprawy nie ukladajá sié tak, jak powinny, przeziebienia i tego typu historie, chandra jak jezioro Bajkal géboka :-(
Tez nie chcé smécic, wiéc siedzé cicho...


Zyczé kazdej zmartwionej samych pozytywów w najblizszym czasie, buziolki dzielne babeczki ;-)


izulka,

jak tam sytuacja u Ciebie wygláda ???
 
Sempe, Maureen,Joaś - ściskam was mocno ze zrozumieniem, bo u mnie też wzloty i upadki (częściej te drugie) :-(
dziś jest ok,więc przesyłam wam ogrom pozytywnej energii :-)
 
MAUREEN- oj Ciebie tez tule...szkoda,ze taka pora nastala,ale mamy tu siebie i bedziemy sie wspierac...

ja teraz czesciej zagladam do Was niz na Staraczki bo tam wciąż zachodzą w ciąże a ja....ale nie bede biadolic-pisze z Wami ,nie mysle o staraniach-poprostu bedziemy dzialac i liczyc na sukces...

mam nadzieje,ze niedlugo bedzie u nas zdrowo i wesolo na wątku.moje bąki narazie zdrowe...Domi wlasnie wcina jogurt-za godzine jedziemy po Zuze/.
 
reklama
Hej dziewczynki.
Widzę że tutaj dzisiaj jakoś smutnawo :( Ja na szczęście nie należę do grupy depresyjnej i odpukać oby tak pozostało. Trzymajcie się dziewczynki kochane.
A u nas bez zmian. Czas szybko leci i ciągle brak czasu. Nawet teraz powinnam iść sprzątać do kuchni ale musiałam na chwilkę usiąść sobie i odpocząć.

Pozdrawiam Was kochane i głowa do góry będzie dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry