Jotemka
Fanka BB :)
Dzień dobry!!!
ZuzInka cieszę się, ze w końcu znalazłaś czas na BB. Dni rodzin są zawsze wzruszające. Spóźnione 100 lat dla Prezesika!!!! Oj czas zasuwa, prawda??? U nas jeszcze ponad miesiac do 3 urodzin Tyni.
Jeśli chodzi o
juz się wypowiedziałam krótko i treściwie 
Pawimi, jakoś nie mogę się oswoić z myślą, że Ty masz już dorosłego syna... No nie mogę i już!!!! Jeśli chodzi o hulajnogę, to poczekam jeszcze. Zobaczymy kiedy jej im zabraknie. Mam w sumie podobne podejście. A jakie prace proponujesz??
Ewuniaf - w Kasi wieku to już skórne testy będą miarodajne. Przykre co powiem, ale ja bym nie puściła na wycieczkę mojej Karolci gdyby duszności jej wróciły - na szczęscie nie ma
U mnie nic specjalnego. Wczoraj u Karolinki była koleżanka - z noclegiem, wiec dzisiaj rano upychaliśmy 5 dzieci do 4 osobowego auta - na szczęście dziewczynki mają bliziutko szkołę - jakieś 600-700m przez las, więc wyluzowało się w miarę szybko. Ta koleżąnka Karolci jest niesamowita. Poprzednio jak była chodziła po domu i zupełnie tego nie pamiętała jak rano wstała - o tyle zabawne, że uruchomiła dwukrotnie alarm w częściach domu nieużywanych nocą
Tym razem przychodziła do mnie dwa razy w nocy, raz tak po prostu, bo stwierdziła, że nei może zasnąć. Oczywiscie wieczorem zasnęła, ale przebudziła się i miała problem z ponownym zaśnięciem - to było ok. 1 w nocy. Położyłam się koło niej i zasnęła - ja też
. O 4 rano przyszła przyszła płacząc. Chciała dzwonić do mamy. Posiedziałam z nią - podrapałam plecki na prośbę kochanej dziewczynki, powiedziałam żeby posłuchała ptaków, które właśnie się budzą. No i... zasnęłam. Kiedy tak popłakała sobie to poprosiła o chusteczkę, wyczyściła nosek. Kontakt z dzieckiem na 100%, a rano nic nie pamiętała. Normalnie się uśmiałam :-).
Dziś Marcin jest na wycieczce szkolnej, a jutro dzien sportu w szkole. Wieczorem szkolny klub piłkarski ma mecz towarzyski z MKS Polonia! Na stadionie! Jejku bardzo to przeżywam, bo z mojego Marcina prawdziwy piłkarz rosnie. Od przyszłego roku - tzn od września posyłać go będziemy na treningi do klubu. Sam tego chce i żyje tylko piłką.
Dobra, zmykam do wieszania prania - miałam nadzieję, ze Mama05 wskoczy z poranną kawą ale cosik jej tu nie ma :-(
ZuzInka cieszę się, ze w końcu znalazłaś czas na BB. Dni rodzin są zawsze wzruszające. Spóźnione 100 lat dla Prezesika!!!! Oj czas zasuwa, prawda??? U nas jeszcze ponad miesiac do 3 urodzin Tyni.
Jeśli chodzi o
juz się wypowiedziałam krótko i treściwie 
Pawimi, jakoś nie mogę się oswoić z myślą, że Ty masz już dorosłego syna... No nie mogę i już!!!! Jeśli chodzi o hulajnogę, to poczekam jeszcze. Zobaczymy kiedy jej im zabraknie. Mam w sumie podobne podejście. A jakie prace proponujesz??
Ewuniaf - w Kasi wieku to już skórne testy będą miarodajne. Przykre co powiem, ale ja bym nie puściła na wycieczkę mojej Karolci gdyby duszności jej wróciły - na szczęscie nie ma
U mnie nic specjalnego. Wczoraj u Karolinki była koleżanka - z noclegiem, wiec dzisiaj rano upychaliśmy 5 dzieci do 4 osobowego auta - na szczęście dziewczynki mają bliziutko szkołę - jakieś 600-700m przez las, więc wyluzowało się w miarę szybko. Ta koleżąnka Karolci jest niesamowita. Poprzednio jak była chodziła po domu i zupełnie tego nie pamiętała jak rano wstała - o tyle zabawne, że uruchomiła dwukrotnie alarm w częściach domu nieużywanych nocą
Tym razem przychodziła do mnie dwa razy w nocy, raz tak po prostu, bo stwierdziła, że nei może zasnąć. Oczywiscie wieczorem zasnęła, ale przebudziła się i miała problem z ponownym zaśnięciem - to było ok. 1 w nocy. Położyłam się koło niej i zasnęła - ja też
. O 4 rano przyszła przyszła płacząc. Chciała dzwonić do mamy. Posiedziałam z nią - podrapałam plecki na prośbę kochanej dziewczynki, powiedziałam żeby posłuchała ptaków, które właśnie się budzą. No i... zasnęłam. Kiedy tak popłakała sobie to poprosiła o chusteczkę, wyczyściła nosek. Kontakt z dzieckiem na 100%, a rano nic nie pamiętała. Normalnie się uśmiałam :-).Dziś Marcin jest na wycieczce szkolnej, a jutro dzien sportu w szkole. Wieczorem szkolny klub piłkarski ma mecz towarzyski z MKS Polonia! Na stadionie! Jejku bardzo to przeżywam, bo z mojego Marcina prawdziwy piłkarz rosnie. Od przyszłego roku - tzn od września posyłać go będziemy na treningi do klubu. Sam tego chce i żyje tylko piłką.
Dobra, zmykam do wieszania prania - miałam nadzieję, ze Mama05 wskoczy z poranną kawą ale cosik jej tu nie ma :-(
Ostatnia edycja:

