Czesc dziewczyny.
Wybaczcie że znów nie poodpisuje ale strasznie męczy mnie ból głowy......
wziełam tablety , nie karmie Hani- zresztą ona sama juz sie odstawiła niestety . Tak wiec u nas karmienie już tylko jeden raz wieczorem- mam doła z tego powodu... Za to powinnam sie cieszyć z jej postepów. Mała na czworaka przychodzi do naszych nóg i sie wspina. A dziś rano miałam szok. Otwieram oczy a tu patrzy na mnie Hania z łóżeczka- na stojąco żeby nie było....

tak wiec mam robote i zarza bede łóżeczko rozkręcać i obniżać bo boje sie ze z łóżeczka wyjdzie. Martwie se troche jej waga bo nadal nie dobiła 7 kg ale ona taka ruchliwa że nie wiem czy w ogóle przybierze na wadze...
Misiek całkowicie odpieluchowany... To tyle u mnie.
Bedi wreszcie jesteś!! Patryczek zabkuje

Hania nie ma zamiaru jeszcze zabkować. Szybciej bedzie chodzić niż pochwali sie ząbkiem