• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Trzecie dziecko i.. Co dalej ??

katrinko ja mam kolezanke w pracy,ktorej 2 lata temu zmarl maz,ma dorosla corke i syna chyba 11 lat i ona po smierciu meza zalamala sie do tego stopnia,ze swieta przestaly dla niej istniec,ale wlasnie ta corka jej ''nagadala'',ze tata umarl to juz swieta tez ...ze oni zyja i ta mama ma sie wziasc w garsc i kolezanke to ruszylo..
katrinko nie znam Twojej historii,ale domyslam sie,ze musialas meza bardzo kochac skoro tak przezylas rozstanie...toprzykre,ze w zyciu tak wychodzi,ale jestes kolejnym przykladem jaki znam,ze druga milosc jest ta pierwsza tak naprawde:-) i to jest pocieszajace na maxa
mam kolezanke z trojka dzieci,maz policjant tyran,odeszla,teraz jest szczesliwa mezatka i urodzila czwarte dziecko i ciesze sie ogromnie,ze mimo trojki dzieci znalazla milosc :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lila - kochana jesteś, to ja odeszłam od mojego byłego, bo juz miałam dość jego niedojrzałości, rozstaliśmy się w zgodzie i przyjaźni, ale... święta takie dziwne wtedy były. Ale było minęło. Teraz mam faceta, który kocha święta, lubi wszelkiego rodzaju dekoracje, sam dużo potrafi zrobić i ma niesamowicie rozwinięty zmysł estetyczny.
Poza tym - tak myślę, może też dlatego, że my sie pobieraliśmy z byłym w święta BN i zawsze obchodziliśmy rocznicę... nie wiem.
Ale... było minęło - teraz jest o niebo lepiej i teraz rocznicę będziemy obchodzić w Wielkanoc (albo niekoniecznie, bo to ruchome święta, ale zaraz po moich urodzinach).
 
tak wlasnie mi sie katrina wydawalo ze skoro odeszlas to raczej nie ma czego zalowac....ja na szczescie nie mam ani nie mialam zadnych rocznic w okolicy swiat wiec nie mam czego rozpamietywac i miec nieprzyjemnych skojarzen;-)

No nic, my juz po wczesnym obiadku a teraz zajadamy sie sernikiem czekoladowo-dyniowym ktory wczoraj zrobilam. Tak troche podejrzliwie patrzylam na ten swoj wypiek ktory pierwszy raz robilam ale wyszedl swietny. Udziwniona metoda robienia ale efekt wysmienity, zwlaszcza z galka lodow waniliowych na wierzchu:-D bede stara i gruba, stara i gruba..:rofl2:
 
wczorajszy fajny wieczorek z mezem byl troche za fajny
:-Dzdecydowanie za duzo wypilam drinkow whisky z cola...normalnie mnie trzyma jeszcze:nerd: mam nadzieje,ze do 17 zejda ze mnie te %%:-D

milego dzionka dzisiaj dziewczyny
 
witam sie między smażeniem racuchów z jabłkami-dzieci poprosiły więc dziergam przy patelni..a że mamy syrop kolonowy-to Pawimi;))- będzie po amerykańsku:)))

miłej niedzieli życzę.
u nas strasznie wieje..normalnie masakra-nie lubie strasznie takich wichur;/
 
reklama
wszyscy spedzaja rodzinna niedziele:-) to dobrze
my wlasnie wrocilismy z karmienia kaczek,mamy duuuuuzo chleba,bulek,bo znajomy pracuje w piekarni i jak przychodza zwroty ze sklepow to nam duzo daje,a my dokarmiamy ptasieta:-) dzisiaj mielismy tak duzo,ze mimo iz trafilismy na naprawde duze stado kaczek,to na koniec juz byly tak objedzone,ze przestaly jesc:-D a nam jeszcze polowa zostala hahaa

teraz pizza dochodzi i na 17 jedziemy do szkoly,Milenka bedzie spiewac,odwiedzi dzieci Mikolaj ze slodkosciami :-) takze fajna niedziela jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry