galwaygirl
Mamusia Piotrusia
Cyśka ja też bym się tak nie nastawiała, że 2 tygodnie wcześniej. Najbardziej wiarygodne pomiary są na początku ciąży i tego jak widzę większość lekarzy się trzyma, u mnie też wyszło ostatnio że Piotruś o tydzień do przodu, ale położna powiedziała, że na tym etapie terminu się nie zmienia. Choć w moim przypadku to tylko od Synka zależy kiedy się pojawi, bo inaczej z OM, inaczej z pierwszego USG, a później 5 USG tak samo pokazało a na ostatnim właśnie większy niż wcześniej.
Jutro idę do rodzinnego, ciekawe czy dostanę zwolnienie ale jakby wysłali mnie do pracy to tylko na jeden dzień, bo następnego dnia gwarantuję im, że znów na zwolnieniu będę. Bo jak zaczynam się ruszać to co chwilę mam twardy brzuszek a jak leżę to czasem nawet 2h mam spokój ;-)
Munie a Ty nie płacz kobietko, bo to tylko negatywnie na córeczkę wpływa. Ty jesteś najpilniejszą leżącą i to duży plus dla Ciebie. Na małą nie działa tak grawitacja i przez to opóźniasz jej wyjście. Moja siostra musiała leżeć 2 ciąże bo były zagrożone a obie skończyły się wywoływaniem porodu, także nie ma zasady kiedy nasze maleństwa zechcą nas odwiedzić. Oczywiście porządkami i przytulankami możemy je pospieszyć ale po co skoro mało przyjemnie jeszcze na spacery
Krisowa jak będziesz miała chwilkę i siły to daj znać co u Adasia, bo my się tu martwimy. Ciebie to pewnie uszy i policzki ciągle pieką, bo my tu ciągle o Tobie myślimy, mówimy, dopingujemy
Jutro idę do rodzinnego, ciekawe czy dostanę zwolnienie ale jakby wysłali mnie do pracy to tylko na jeden dzień, bo następnego dnia gwarantuję im, że znów na zwolnieniu będę. Bo jak zaczynam się ruszać to co chwilę mam twardy brzuszek a jak leżę to czasem nawet 2h mam spokój ;-)
Munie a Ty nie płacz kobietko, bo to tylko negatywnie na córeczkę wpływa. Ty jesteś najpilniejszą leżącą i to duży plus dla Ciebie. Na małą nie działa tak grawitacja i przez to opóźniasz jej wyjście. Moja siostra musiała leżeć 2 ciąże bo były zagrożone a obie skończyły się wywoływaniem porodu, także nie ma zasady kiedy nasze maleństwa zechcą nas odwiedzić. Oczywiście porządkami i przytulankami możemy je pospieszyć ale po co skoro mało przyjemnie jeszcze na spacery

Krisowa jak będziesz miała chwilkę i siły to daj znać co u Adasia, bo my się tu martwimy. Ciebie to pewnie uszy i policzki ciągle pieką, bo my tu ciągle o Tobie myślimy, mówimy, dopingujemy

,
i nadzieję mam wielką na takie rozwiązanie
to musiał być szok...ja ostanio rozmawiałam w kolejce do pobrania krwi z kobitką...której kuzynka rodziła właśnie..i ona dowiedziała się przedsamym porodem o tym, że nie będzie miała córki tylko szóstego syna....a wszystko kupili i przygotowali dla córci....podobno dostałą szoku..zaczęła krzyczeć...płakać..a tu akcja porodowa....nikomu nie życzę takich przeżyć...okazało się, że lekarz wezwał kilku ginekologów...i te, która stwierdziła, że będzie córka i pokazał USG...afera się zrobiła się na cały powiat a ta lekarka, która widziała cały czas dziewczynkę straciła zaufanie.