Soglam...widzisz najpierw sie ucieszyłam na watku gdzie wkleiłas zdjecie, a teraz czytam, że nowiny może nie najgorsze, ale tez niepokrzepiające...długo sluchałas serduszka? bo moj to poscił tylko na sekunde... troche sucho Cie chyba potraktował...?jak ciaza młodsza to moze to serduszko sie rozkreca dopiero...na plamienia mógł dac luteine nie jest droga i w małych dawkach na początku ciąży na pewno nie zaszkodzi...Mam nadzieje, że bedzie dobrze, bardzo trzymam kciuki! a do gina poszłabym na Twoim miejscu juz za tydzien sprawdzić, czy wszystko jest ok...na tym etapie wszystko szybko sie rozwija, po co sie denerwowac o tydzien dłużej...
Co do tych badań...to duzło i drogo, ale i tak trzeba bedzie je zrobić, a tak bede miała z głowy...wiem ze to szybko bo jeszcze sie wiele moze zdazyc, ale własnie wierzac, ze wszystko bedzie dobrze i Kropka swietnie da sobie rade nie chce tego odwlekac...w najgorszym wypadku badania przeciez beda wazne i za kilka miesiecy...
Co do plamien to ja jak juz zobaczylam bijace serduszko, to ochłonełam i mogłam spokojnie z nim pogadac, powiedział, że tak naprawde powód plamien w pierwszych tygodniach ciąży to gdybanie..mogą, ale równiez nie musza oznaczac nic złego, zawsze bardziej niepokojąca jest żywa czerwona krew...powiedział mi ze wiele kobiet teraz ma palmienia i w wiekszosci przypadków wszystko kończy sie dobrze, nie wolno tylko bagatelizowac sprawy...Mi kazał odstawić powoli luteine (biore 3x2tabletki) zmniejszac sobie dawki powiedzial ze brzuch przy odstawieniu moze bolec, ale mam spokojnie do tego podchodzić, bo to naturalna reakcja organizmu...a jezeli wszystko wygląda dobrze to nie mam po co sie faszerowac hormonami...